Czerwony alert w Wenecji. 70 proc. zabytkowego miasta może znaleźć się pod wodą

W Wenecji, zmagającej się ze skutkami katastrofalnej powodzi, ogłoszono najwyższy, czerwony alert pogodowy w związku z oczekiwanym w piątek nadejściem kolejnej wysokiej fali przypływu. Ma ona sięgać tym razem 150 centymetrów.

Po tym, gdy w nocy z czwartku na piątek poziom tzw. acqua alta wyniósł około metra, przed południem ma wzrosnąć o dalsze 50 centymetrów. Przyczyną tego zjawiska będzie między innymi silny wiatr scirocco, któremu przez kilka dni mają towarzyszyć ulewne deszcze.

Prognozowany poziom 150 centymetrów oznacza, że pod wodą znajdzie się 70 proc. obszaru miasta, co dodatkowo skomplikuje skrajnie trudną sytuację po największej od ponad pół wieku powodzi. Straty szacuje się na setki milionów euro; we wtorek poziom przypływu wyniósł 187 cm

Powódź w Wenecji, 13.11.2019Powódź w Wenecji, 13.11.2019 Fot. Luca Bruno / AP Photo

Wenecja. Stan kryzysowy

W dniach usuwania szkód po żywiole wenecjanie zmagają się z trudnościami codziennego życia; zamkniętych jest wiele zalanych sklepów, są problemy z dostawami niektórych artykułów żywnościowych. Kolejny dzień z rzędu zamknięte będą wszystkie szkoły. Zalany jest nadal Plac Świętego Marka.

Dziennik "Corriere della Sera" przytacza w piątek opinie ekspertów, którzy podkreślają, że największym wrogiem architektonicznego dziedzictwa Wenecji jest znacznie bardziej słona tym razem niż zwykle wdzierająca się do miasta woda morska, która może spowodować gigantyczne szkody, niszcząc przede wszystkim wielowiekowe marmury zarówno w bazylice św. Marka, jak i w wielu zabytkach.

Rekordowo wysoka zawartość soli w wodzie, w której zanurzone są fundamenty, kolumny, balustrady, posągi i inne fragmenty architektury może okazać się straszliwym zagrożeniem dla nich i spowodować, że "postarzeją się w błyskawicznym tempie" - twierdzą konserwatorzy zabytków i historycy sztuki.

Rząd Włoch wprowadził stan kryzysowy w Wenecji. Szkody w mieście liczone są w setkach milionów euro. Rząd przeznaczył na pierwszą pomoc 20 mln euro. Premier Giuseppe Conte, podczas pobytu w Wenecji, ogłosił, że osoby prywatne otrzymają w ramach odszkodowań po 5 tys. euro, a handlowcy i wszyscy prowadzący działalność komercyjną po 20 tys. euro. Szef rządu przyznał, że sytuacja w mieście jest "dramatyczna".

W związku z powodzią powróciły dyskusje na temat budowanego od lat systemu zapór przeciwpowodziowych. Inwestycja opóźnia się z powodu biurokratycznych trudności i śledztw w sprawie korupcji. Lokalne władze podkreślają, że gdyby system 78 śluz działał, miasto nie zostałoby zalane.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Wenecja. Czerwony alert w Wenecji. Miasto może zostać zalane
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 2

    MC_ras
    O ile panietam zalozone zostalo przez Rzymian uciekinierow przed barbarzynskimi Hunami w terenie skrajnie niekorzystnym. Od zalozenia blisko zwiazane z Bizancjum, przyczolek wschodniego cesarstwa na terenie upadlego Cesarstwa Zachodniego, to jakby mowic o podboju Polski przez Mazowsze, co czasem rzeczywiscie mozna odczytac jak cien na naszych losach.

  • mc_ras

    Oceniono 2 razy -2

    I sprawiedliwości dziejowej stanie się zadość - Wenecja to dzieło barbarzyńców, powstałe z resztek Konstantynopola. Niech idzie na dno, gdzie jej miejsce!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX