Tomasz Siemoniak o ważnych nieobecnych na konferencji bliskowschodniej. "Nie tylko Iran"

- Polska przez dziesiątki lat prowadziła zbalansowaną politykę dotyczącą Bliskiego Wschodu, teraz staje się w niej stroną - mówił w Poranku TOK FM Tomasz Siemoniak. Były minister obrony przyznał, że nie potrafi zrozumieć motywacji, która stała za współorganizacją konferencji bliskowschodniej w Warszawie.

- To nie jest tak, że musimy współorganizować tego rodzaju przedsięwzięcia, by udowadniać swój sojusz ze Stanami Zjednoczonymi - stwierdził Tomasz Siemoniak w Poranku TOK FM. Były minister obrony i wicepremier w rządzie PO-PSL podkreślił, że czym innym byłaby organizacja konferencji poświęconej sprawom np. Ukrainy czy szerzej Europy Środkowej czy Wschodniej. 

Czytaj też: Prof. Kuźniar o konferencji bliskowschodniej w Warszawie: Rozdział do dziejów głupoty dyplomatycznej>>>

Konferencja bliskowschodnia w Warszawie. Ważni nieobecni

Rozpoczynające się w środę w Warszawie spotkanie ministerialne na temat "budowania pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie" budzi sporo kontrowersji, m.in. ze względu na nieobecność przedstawicieli niektórych państw regionu.

Również na to zwracał uwagę Tomasz Siemoniak, który podkreślił, że poza nieobecnością Iranu, który wedle pierwszych informacji miał być głównym tematem spotkania, w Warszawie zabraknie również przedstawicieli Turcji czy Autonomii Palestyńskiej. W związku z tym trudno określić tę konferencję mianem pokojowej. - Wbrew temu, co mówił jeszcze niedawno premier Mateusz Morawiecki, że chcemy być pomostem między Stanami Zjednoczonymi a Europą, budujemy napięcie na tej linii - podsumował wiceprzewodniczący PO i były szef MON-u. Dorzucił, że jednocześnie na temat spraw Bliskiego Wschodu ci właśnie nieobecni będą dyskutować we własnym gronie w rosyjskim Soczi. 

Były minister obrony odniósł się również do wczorajszego spotkania szefa MSZ Jacka Czaputowicza z sekretarzem stanu USA Mikiem Pompeo. - Unia Europejska i Stany Zjednoczone podzielają ocenę zagrożeń na Bliskim Wschodzie. Różnią się niekiedy co do sposobu rozwiązania tych kryzysów. Polska jest członkiem UE, dlatego akceptujemy politykę uznania traktatu nuklearnego z Iranem jako wartościowego punktu. Stany Zjednoczone zajmują inne stanowisko, ale nie przeszkadza to w poszukiwaniu wspólnego programu, wspólnego podejścia w wymiarze transatlantyckim - mówił po tym spotkaniu Czaputowicz. Słowa te Tomasz Siemoniak skomentował następująco: Aż przykro było patrzeć, jak wczoraj minister Czaputowicz wykonywał łamańce, próbując powiedzieć, że my jednak popieramy porozumienie irańskie, bo kilka dni wcześniej jako Unia Europejska uznaliśmy, że ono obowiązuje. Amerykanie organizują tę konferencję tylko po to, by naruszyć tę jedność europejską.

Konferencja bliskowschodnia - nikt się nie palił do organizacji?

Były wicepremier nie potrafił wskazać pozytywnych skutków warszawskiego szczytu. Wyliczał za to zagrożenia, które on niesie. - Na skutek bezmyślnej polityki zagranicznej, a właściwie jej braku wprowadzamy się w sytuację absurdalną dla Polski. I nie mamy nic do powiedzenia w tej sprawie. Widać, że ktoś tam się zgodził i teraz rozpaczliwie dorabia się do tego ideologię - komentował Siemoniak. Zwrócił też uwagę, że "nawet państwa, które zazwyczaj są wygodne dla wszystkich stron, jak Szwajcaria czy Norwegia, nie paliły się do tego przedsięwzięcia". 

Odpierał też zarzut, że ewentualny brak zgody na kooperację przy organizacji konferencji mógłby zostać odebrany jako brak chęci do kompromisu i przynieść pogorszenie stosunków z USA, odpowiedział: To, że Polska nie pali się do maszerowania na pierwszej linii koalicji antyirańskiej, wcale nie umniejsza naszego sojuszu z USA. 

Konferencja bliskowschodnia z udziałem 60 państw

W warszawskiej konferencji weźmie udział ok. 60 państw. Najbardziej znaczącą delegację przysyłają do Warszawy Stany Zjednoczone - w jej składzie będą m.in. wiceprezydent Mike Pence, sekretarz stanu Pompeo, a także wpływowy doradca Trumpa, a prywatnie jego zięć Jared Kushner, który zajmuje się sprawami Bliskiego Wschodu. Wydarzeniem jest też przyjazd premiera Izraela Benjamina Netanjahu.

Czytaj też: Stopień alarmowy ALFA w Warszawie. Utrudnienia w stolicy przed konferencją bliskowschodnią [LISTA ULIC]>>>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (18)
Tomasz Siemoniak o konferencji bliskowschodniej w Warszawie. Kogo zabrakło?
Zaloguj się
  • cud_smolenski

    Oceniono 10 razy 6

    Ma racje. Calkiem realnie moze to przelozyc sie na bezpieczenstwo naszych obywateli w krajach muzulmanskich. Ta konferencja to kolejny etap Polexitu. Trump jest wrogiem UE tak jak i pis. Skoro jestesmy w UE musimy mowic jednym glosem. A wspomnienie i wymienienie imienia Lecha Walesy to byl taki policzek dla polskiego rzadu aby za duzo sobie nie myslal. To jest szorstka przyjazn. Bardzo szorstka.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 4 razy 2

    Jedynym plusem tej konferencji jest wizyta Netanjahu w Warszawie. To samo w sobie jest już sukcesem (po pamiętnych ustawach o IPN autorstwa Ziobry).

    Za to brak Iranu na tej konferencji (bo Caputowicz ze Szczerskim nie raczyli nawet wysłać Zarifiemu zaproszenia) to jest po prostu skandal.

    I jawna zdrada stanu, bo nam ta ropa z Iranu jest naprawdę potrzebna.

  • izopropanol

    Oceniono 6 razy 2

    Jedynym "zyskiem" z tego będzie ze u nas też zaczną sie wariaci wysadzać.I pewnie co temu rządowi chodzi. .Wystraszonym społeczeństwem łatwiej rządzić.

  • 99makabra1977

    Oceniono 1 raz 1

    Don jako potomek narodu mongolsko-tatarskiego nie lubi Persów bo zatrzymywały hordy.

  • swobodan1

    0

    Mam pytanie co wspólnego ma Tomasz Siemoniak z ćpunem i alkoholikiem Tomaszem Piątkiem ?

  • onduma

    Oceniono 7 razy -1

    PIS lobi loda ale wczoraj TVN24 przeprowadzilo wywiad z wscieklym jastrzebiem Guliano a reporter byl taki unizony i nie zadawal niewygodnych pytan jak zwykle zadaja dziennikarze TVN. Z Tego wnioskuje, ze gdyby rzadzila PO nie byloby inaczej niz jest.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 9 razy -1

    Pan uważa, że gdy to nie PiS rządzil, to konferencja tego typu w Polsce by się nie odbyła?
    To znaczy, że pan Sikorski mówił o "lasce nebeskej"?

  • semper.fidelis25

    Oceniono 5 razy -3

    Siemoniak udaje, że nie wie, iż konferencję w Warszawie zarządziły Stejtowiety i Stejtowiety decydują kto ma na niej być.
    A Polska za to zapłaci - dosłownie i politycznie - jak w przypadku płacenia odszkodowania za tortury stejtowieckich miłośników pokoju i demokracji.
    O take - skolonizowaną i rządzoną przez styropianowych kundli - Polskie ...

  • patriot.wr

    Oceniono 11 razy -5

    Powiedzcie Panie Siemoniak, że najzwyczajniej zazdrościcie PIS_owi , że zorganizował tak wielką konferencję na światowym poziomie,
    Gul wam rośnie i tyle!
    powiedzcie!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX