Po co Izraelowi spory z Polską? "Tam walka polityczna przebija naszą wojnę polsko-polską"

- Takich wypowiedzi jak Netanjahu i Katza może być więcej. Będą dodatkowym paliwem do walki międzypartyjnej w Izraelu - oceniła w rozmowie z TOK FM dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Od zakończenia szczytu bliskowschodniego napięcie między Polską a Izraelem ciągle rośnie. Wszystko zaczęło się od wypowiedzi premiera Benjamina Netanjahu, że "Polacy kolaborowali z nazistami w trakcie Holokaustu". I choć słowa te były prostowane, to w poniedziałek p.o. ministra spraw zagranicznych Izraela Israel Katz oznajmił, że "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki". W reakcji na te słowa premier Morawiecki odwołał polską delegację na szczyt Grupy Wyszehradzkiej w Jerozolimie.

Wielu ekspertów przekonuje, że taka retoryka władz w Tel Awiwie związana jest z nadchodzącymi w kwietniu wyborami parlamentarnymi. - Izraelska walka polityczna przebiją naszą "wojnę polsko-polską". Politycy obrzucają się tam wielkimi sprawami - wyjaśnia dr Agnieszka Bryc, politolożka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Izrael. Netanjahu czy Ganc? 

Izraelska scena polityczna jest mocno rozproszona. W sondażach najlepsze wyniki osiąga prawicowy Likud premiera Netanjahu i ugrupowanie bardziej centrowe, za którym stoi były szef Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela Benjamin "Beni" Ganc.

Sam Netanjahu jest popularny w kraju, "bo wykreował sobie wizerunek ceniony przez Izraelczyków". - Mówi się o nim "mister security". Dał Izraelczykom stabilność gospodarczą i poczucie większego bezpieczeństwa niż było to wcześniej. Netanjahu kreuje wizerunek silnego Izraela, który potrafi coś wymusić na państwach arabskich - wyjaśnia ekspertka. Pokazał to na konferencji w Warszawie. - On kontrolował wszystkie przecieki. Jego ludzie nagrali spotkanie, na którym państwa Zatoki Perskiej krytykują Iran. Pokazał w Izraelu, że państwa arabskie go popierają, że doprowadził do rzeczy niemożliwej - mówi dr Bryc. Z drugiej strony premier Netanjahu ma bardzo duży negatywny elektorat. - Szczególnie w środowiskach lewicowych, propalestyńskich, elitach intelektualnych, wśród dziennikarzy oraz w całej masie oficerów na najwyższym szczeblu - podkreśla politolożka.

Jak wskazywała dr Bryc, sondażowe wyniki obu ugrupowań są bardzo podobne. - A to daje taki efekt, że bez względu na to, jak zmieniają się sondaże, to jednak trzeba się spodziewać tego, że Likud nadal będzie rządził w Izraelu. "Bibi" Netanjahu ma największe szanse stworzyć koalicję w Knesecie. Wielu Izraelczyków uważa, że jeśli nie "Bibi", to kto - oceniła politolożka.

Sprawa polska

I o ile opozycję wypowiedzi o Polakach niepokoją, o tyle zwolennicy Netanjahu są z nich zadowoleni. - Opozycja twierdzi, że Netanjahu nie powinien jechać na szczyt i obrażać gospodarza. Jednak cała prawica odbiera to tak, że premier chroni pamięć historyczną Izraela - wyjaśnia dr Bryc.

Jak dodaje ekspertka, opinie o "polskim antysemityzmie wyssanym z mlekiem matki", choć szkodliwe dla Polski i stereotypowe, funkcjonują w świadomości przeciętnych Izraelczyków. - Dlatego Netanjahu pokazał się jako ten, który nie dopuści, by państwa - które mają "antysemityzm wpisany w kod polityczny" - nakazywały Izraelowi zmieniać pamięć historyczną - podkreśla ekspertka.

Izrael. Ostatnia prosta przed wyborami

Jak wyjaśnia dr Bryc, w Izraelu polityka wewnętrzna warunkuje wszystko to, co państwo robi na scenie międzynarodowej. - Izraelczycy mają poczucie, że w imię bezpieczeństwa swojego państwa są w stanie pójść na wojnę polityczną z każdym. Nie ma dla nich znaczenia, co myśli społeczność międzynarodowa - mówi politolożka.

Jej zdaniem Polska powinna reagować na takie sytuacje w sposób bardziej klarowny. - Czyli nie tak, że nagle pokazujemy, że jesteśmy obrażeni, a z drugiej strony długo zastanawiamy się, czy ktoś jednak nie poleci na szczyt do Jerozolimy - podkreśla dr Bryc. Jak dodaje, polska dyplomacja ma poważny problem z Izraelem. - Nie rozumiemy, że aby być dla nich ważnym partnerem, musimy mieć znaczenie w instytucjach, z którymi sam Izrael ma kłopot, czyli Unią Europejską i ONZ. A jeżeli sami marginalizujemy swoją pozycję w UE, to tracimy znaczenie dla Izraela. Tamtejsza władza szuka sojuszników, którzy mogą ich na przykład obronić przed krytyką - ocenia dr Agnieszka Bryc.

Politolożka ostrzega także, że wypowiedzi podobnych do tych Netanjahu i Katza może być teraz jeszcze więcej. - Kampania przedwyborcza wchodzi w ostatni etap. Takie hasła będą dodatkowym paliwem do walki międzypartyjnej. Opozycja będzie mogła uderzyć w Netanjahu, że jest w stanie obrazić wszystkich sojuszników. A z drugiej strony mogą pociągnąć inny wątek, że premier był za słaby w stosunku do Polaków, którzy są, jacy są. Trzeba się tego spodziewać - podsumowuje dr Bryc.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (105)
Kampania wyborcza w Izraelu. Antypolskich wypowiedzi może być więcej
Zaloguj się
  • sailor2016

    Oceniono 7 razy -5

    Absolutnie nie rozumiem o co się Morawiecki obraził. Większość Polaków nienawidzi Żydów i można śmiało powiedzieć, że wynieśli tę nienawiść z domu. Dlatego minister Kac może nie wypowiedział się dyplomatycznie ale prawdziwie. Zresztą wystarczy poczytać pełne miłości komentarze forumowiczów.

  • priekrasna.brunhilda

    Oceniono 13 razy -5

    Pan Putin siedzi na tronie na Kremlu i szyderczo rechocze... niestety znowu.
    Doskonale wie, że nie musi przysyłać tu Spec-nazu. Lokalna agentura spisuje się doskonale, nawet dużo lepiej niż zakładano. To nie były zmarnowane ruble i kopiejki.

  • fuqu

    Oceniono 8 razy -4

    Myślę, że PiS-olska powinna teraz zorganizować konferencję
    w sprawie Morza Południowo-Chińskiego i zaprosić:
    - Tajwan
    - USA
    - Izrael
    - Wietnam
    - Argentynę

    Nie wolno zaprosić:
    - Chin
    - Rosji

    Jak już iść po całości, to po całości !!!
    A co tam, stać nas.

  • sailor2016

    Oceniono 5 razy -3

    Biorą przykład z piSSu w temacie mowy miłości.

  • me_on_gazeta

    Oceniono 7 razy -3

    Oczywiście, że takich wypowiedzi będzie więcej i należy na nie reagować rozumnie, merytorycznie i wybiórczo, a nie mdleć jak primadonna i histeryzować na potrzeby wewnętrzne i na potrzeby własnego ego, dostarczając tematu wszystkim dużym, małym i najmniejszym mediom na zachodzie. Tylko kretyn albo winny reaguje pianą.

  • mrpens

    Oceniono 1 raz -1

    NetanjaHU J

  • ferryk

    Oceniono 1 raz -1

    Smutny jest obraz większości komentarzy bo chyba tylko potwierdza co mówią z Izraelu, że wszyscy wyssaliście antysemityzm z mlekiem matki. Polska jest pępkiem świata ? na pewno nie! Życzę wam dobrego samopoczucia z takimi poglądami.

  • lob2

    Oceniono 1 raz -1

    Zostawcie już te spory,szkoda życia na te kłótnie.Już niedługo wiek minie a wy ciągle wyciągacie brudy na wierzch.Pokój wam się nie podoba,to co?????chcecie znów wojny.Tylko tym razem to już będzie koniec ,nie będziemy mieli czasu na sprzeczki,wytykanie kto winie ,kto nie .Będzie masowa zagłada.Roicie wszystko,żeby skłócać jeden drugiego.Myśmy starzy ludzie już przeszli wojnę i lepiej głodnym być niż zginąć.

  • zelenyles

    0

    tym razem przegięli pałę równo, wszystko co dobrego udało się zrobić między tymi narodami Żydzi wpakowali do kibla ! pies im za to mordy lizał ! wstrętne to i obrzydliwe

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX