Marcinkiewicz: "Jeśli będzie taka wola koalicji żebym startował, to oddaję się do dyspozycji"

- Zwycięstwo w tych wyborach europejskich to było by pierwsze zwycięstwo od 4 lat nad Prawem i Sprawiedliwością, czyli psychologicznie bardzo ważne - zauważył na antenie TOK FM Kazimierz Marcinkiewicz.

- Namawiałem do tego, żeby cała opozycja startowała razem. I oddałem się do dyspozycji Grzegorza Schetyny i Kosiniak-Kamysza. Oni mają tu główną rolę. Ja jestem niezrzeszony i dlatego mogę być wartością dodaną, ludzie z centroprawicy mogą na mnie głosować. Ja wiem, jak negocjować budżet, ja wynegocjowałem pierwszy budżet dla Polski. Znam urzędników europejskich, nie tylko polityków - Kazimierz Marcinkiewicz na antenie TOK FM przekonywał, dlaczego jest dobrym kandydatem do wystawienia w wyborach do Parlamentu Europejskiego. 

Trudno wyjść z ciągu afer

Argumentował też, że Prawo i Sprawiedliwość jest obecnie w defensywie, w dołku. - Perfidna afera łapówkarska KNF, afera SKOK, ceny energii, szaleństwo i nieudolność rządu, potem cały NBP i hucpa z płacami dla pracowników swoich, a nie rynkowych, a następnie afera Srebrnej, taśmowa. Jak się wpadnie w ciąg afer, to trudno z tego wyjść - mówił.

Wypowiadał się również o Donaldzie Tusku i roli, jaką on może odegrać wkrótce w polskiej polityce. - Do grudnia nic bezpośrednio nie może zrobić. Ma swoje zadania w Europie. Natomiast może być patronem i z zewnątrz wskazywać błędy - stwierdził i dodał też: Dziś widać, że Grzegorz Schetyna umie tworzyć koalicję, potrafi naprawiać błędy. Jest mrówką działającą niby na zapleczu i to przynosi bardzo dobry efekt.

Podkreślił też, że Koalicja Obywatelska zaczęła przyciągać wyborców, a to co zrobiła z Nowoczesną w czasie wyborów samorządowych pokazało, że warto działać razem.

- Zwycięstwo w tych wyborach europejskich to było by pierwsze zwycięstwo od 4 lat nad Prawem i Sprawiedliwością, czyli psychologicznie bardzo ważne - zauważył na antenie TOK FM. 

W kontekście wyborów do Parlamentu Europejskiego podniósł kwestię brexitu i potencjalnego polexitu. Według niego Prawo i Sprawiedliwość cały czas atakuje UE i wszystkie swoje porażki zrzuca na Komisję Europejską i Parlament Europejski. Marcinkiewicz ocenił, że to jest przygotowywanie polexitu, tak jak brytyjscy politycy "przez 20 lat przygotowywali brexit."

Startują znani i kochani

Kazimierz Marcinkiewicz skomentował też listę PiS do Parlamentu Europejskiego?.

- Lista układana pod kątem percepcji elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. Znani i kochani w ich elektoracie politycy. Ci, którzy mają największe zaufanie wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Dalej uważam, że Brudziński jest typowany na partyjnego następcę Jarosława Kaczyńskiego, Kaczyński nie odpuści PiS dla kogoś innego niż zakon PC, to jego najbliższe środowisko - mówił były premier. I dodał: - Jestem zdziwiony, że Zbigniew Ziobro nie startuje. Widocznie nie ma pozwolenia. Jarosław Kaczyński chce mieć go przy sobie, kontrolować jako Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Jego wiedza jest ogromna, on osobiście wszystko śledzi i nadzoruje. Lepiej takiego człowieka mieć w pobliżu. Z ministra sprawiedliwości Jarosław Kaczyński może go także odwołać w każdej chwili, z europarlamentu nie - mówił Marcinkiewicz.

Chcesz wiedzieć więcej?

Słuchaj podcastu:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Marcinkiewicz: "Jeśli będzie taka wola koalicji żebym startował, to oddaję się do dyspozycji"
Zaloguj się
  • mgrstepien

    Oceniono 2 razy 2

    Alimenciarz.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 2

    Dla mnie rola zycia kazmirzu sedesu marcinkiewiczu byla ta w kiblu na sedesie, juz nigdy nie stworzy lepszej monumentalnej kreacji.

  • getz54

    0

    Rzygac mi się chce na widok tej fałszywej i wrednej mordy, nie mogę czytac jak ten obrzydły robal wdzięczy się do liderów partii zeby wzięli go na swoją listę. Jego zyciem rządzą jedynie trzewia i genitalia. Zostawił pierwszą zonę i synów bo los podrzucił mu kośc jak psu. Poznał Isabel, był gwiazdą tabloidów, wdzięczył się do czytelników jak węgorz wysmarowany smalcem. W niewybredny sposób odcinał się od poprzedniej partii, która wygrzebała go z nicości tak jak Dudę. Teraz robi w tvn-24 za eksperta od wszystkiego, a przede wszystkim od wylewania pomyj na kazdego komu się noga powinie. Zostawił Isabel jak została kaleką, ma kłopoty z płaceniem alimentów, wywiązaniem się ze swoich podstawowych zobowiązań wobec nowej rodziny. Byc moze liczy na to ze z apanazy eurodeputowanego spłaci swoje długi, albo przeciwnie ukryje je za granicą i komornicy dostaną figę.
    On nie jest zadną wartością dodaną, on ma tylko dodawane kolejne zarzuty, a to nie to samo. On zna urzędników, których juz dawno w Unii nie ma. Umie negocjowac budzet, tylko jako kto chce negocjowac ? Z kim ? Wyborcy z centroprawicy którzy mają na niego głosowac to katoliccy dewoci, on juz zabiega o poparcie kościoła, próbuje umościc się w Brukseli. Jezeli koalicja wezmie go na swoją listę z przykrością nie poprę jej w wyborach. Europę trzeba chronic przed takimi ludzmi. Pan Marcinkiewicz przyniesie tylko wstyd kandydatom z tej listy i pociągnie ją w dół. Sobecka zabiega o Godek i Winnickiego na listach PiS do europarlamentu, Marcinkiewicz nie ma takiego poparcia, zabiega o siebie sam. Mam nadzieję ze na prózno.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX