Dlaczego 500 plus obiecywał prezes, a nie premier? "To odpowiedź na kryzys wizerunkowy Kaczyńskiego"

Nie szef rządu, a prezes partii przedstawił całą listę obietnic, które mają zostać zrealizowane przez PiS jeszcze w tym roku. Zdaniem Rafała Kalukina z "Polityki", to odpowiedź na kryzys wizerunkowy wywołany ujawnieniem "taśm Kaczyńskiego".

Rafał Kalukin, dziennikarz tygodnika "Polityk", który był gościem Magazynu TOK FM, na gorąco komentował konwencję PiS i wystąpienia zarówno premiera Mateusza Morawieckiego, jak i przede wszystkim prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Jego zdaniem przejęcie kartek z listą obietnic i wygłoszenie ich przez szefa partii to przełamanie rytuału. - To, że to Kaczyński, a nie premier, przedstawił obietnice, to, jak sądzę, odpowiedź na kryzys wizerunkowy prezesa. To on wchodzi w rolę św. Mikołaja, nie pozostawiając specjalnie miejsca dla Morawieckiego - komentował. 

Nawiązał przy tym do ujawnienia przez "Gazetę Wyborczą" tzw. taśm Kaczyńskiego, czyli zapisów rozmów szefa PiS z austriackim biznesmenem, który przygotowywał budowę wieżowca przy ul. Srebrnej, na terenie należącym do spółki Srebrna. - Zbrukany został wizerunek Kaczyńskiego jako człowieka żyjącego skromnie, nieprzywiązującego wagi do dóbr materialnych. Odpowiedzią ze strony PiS było przestawienie Kaczyńskiego. Może uwikłał się w jakieś niestosowne dla swojej pozycji biznesy, ale zobaczcie: daje pieniądze, jest symbolem pomyślności każdego Polaka - tłumaczył Kalukin. 

Prof. Ewa Marciniak z Instytutu Nauk Politycznych UW dodała, że wizerunkowy cel mógł być jeszcze jeden. - Odbudowanie wizerunku Kaczyńskiego jako polityka, który nie tylko ustanawia cele strategiczne, ale ma coś konkretnego do powiedzenia. Co prawda nieprecyzyjnie wyraził się jeśli chodzi o PIT, ale jednak z jego ust padły konkrety - mówiła.

Konwencja i obietnice PiS. "Takiej skali się nie spodziewałem"

Jarosław Kaczyński w czasie warszawskiej konwencji obiecał m.in. wprowadzenie od 1 lipca 500 plus na każde dziecko, "trzynastkę" w wysokości 1100 zł dla emerytów, obniżenie PIT oraz kosztów pracy, a także zerowy PIT dla pracujących poniżej 26. roku życia. Zadeklarował również przywrócenie lokalnych połączeń autobusowych. Więcej >>>

Zdaniem Rafała Kalukina to bardzo mocne uderzenie i wejście w licytację. - Takiej skali obietnic się nie spodziewałem. PiS stawia wszystko na jedną kartę. Nic premier nie wspomniał o źródłach finansowania, nie dziwię się - mówił dziennikarz.

- 500 plus na pierwsze dziecko ma wejść w życiu już w lipcu. To zwielokrotnienie kosztów obecnego programu, a to oznacza głęboką nowelizację budżetu. Mówimy o wielkich sumach, o miliardach złotych - tłumaczył Kalukin. Zestawił to z komentarzami, które jako pewnik traktują nadejście recesji światowej. - Wszyscy siedzimy na beczce prochu - mówił.

Brak akcentów europejskich jest zrozumiały. Dla pisowskiego elektoratu ta tematyka jest w zasadzie nieistotna. Próba mobilizacji przez odwołania europejskie nie miałyby większego sensu. Wszyscy zdają sobie sprawę, że to jedynie wstęp do wyborów jesiennych. 

Prof. Ewa Marciniak, komentując brak wyjaśnień co do źródeł finansowania tych planów, zwróciła uwagę na pewną konstrukcję logiczną. - Zamiast odpowiedzi na pytania o koszt, otrzymaliśmy ogólną odpowiedź, że jesteśmy wiarygodni. I to hasło ma wystarczyć jako odpowiedź na pytanie o to, skąd pieniądze - mówiła, a Karolina Głowacka przywołała w tym miejscu słowa prezesa: "Dlaczego damy radę? Bo potrafimy".

Wskazała również słowa Jarosława Kaczyńskiego, od którego zaczął swoje wystąpienie - o równości, godności, a przede wszystkim wolności. - Są tacy, którzy chcą nam odebrać wolność poglądów, słowa, ba! - wolność sumienia, religii. W gruncie rzeczy zapowiadają, że jeśli zwyciężą, zniesiona zostanie demokracja, a ogromna część społeczeństwa o poglądach innych nich oni głoszą, będzie wyłączona z czynnej polityki. Jest o co zabiegać. Ta kampania będzie rozstrzygała o tym, czy w Polsce ta równość i wolność będzie - mówił Jarosław Kaczyński. Zdaniem prof. Marciniak ta wolność to przede wszystkim wolność gospodarcza. - Powód głosowania na różnych polityków to głosowanie portfelem. Żeby wzmocnić przekaz, jest odwołanie się do wartości wolności - mówiła. 

Konwencja PiS. Jak odpowie opozycja?

Zdaniem prof. Marciniak, PiS zdaje sobie sprawę z wagi majowych wyborów. - To jest wstęp do oceny rządów PiS w Polsce, test aprobaty i dezaprobaty - mówiła ekspertka. Jej zdaniem PiS chce utrzymać obecne notowania, odwołując się do elektoratu miękkiego. Zwróciła uwagę na słowa Mateusza Morawieckiego o aspirowaniu i budowaniu klasy średniej. 

W związku z tym opozycja może mieć problem z tym, jak odpowiedzieć. Na tę reakcję czeka Michał Sutowski z "Krytyki politycznej". - Kaczyński stawia opozycję w trudnej pozycji. Sugeruje, że zabierze ona to, co dał PiS, a już na pewno nie wprowadzi tego, co PiS obiecuje. Opozycja będzie pędzona w pozycję psuja zabawy - mówił. Kreślił scenariusz, w którym o komentarz pokusi się ekonomista, który oceni, że realizacja tych obietnic jest niemożliwa lub przynajmniej ryzykowna. Ale nawet jeśli będzie miał rację, nie będzie to miało znaczenia, ponieważ PiS już raz coś obiecało i w znacznej mierze to zrealizowało, chociażby wprowadzając program 500 plus. - To jest bardzo mocny ruch i jestem bardzo ciekaw odpowiedzi - dodał.

Prof. Ewa Marciniak widzi jedną drogę dla opozycji. O ile będzie ona miała problem z budowaniem argumentów socjalnych, o tyle może próbować uderzać w retorykę proeuropejską. Czyli mówić o sprawach, o których na konwencji PiS mowy nie było. 

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (133)
Konwencja PiS i obietnice 500 plus na pierwsze dziecko. Komentarze w TOK FM
Zaloguj się
  • skandy5

    Oceniono 17 razy 15

    Na Kaczyńskim ciążą zarzuty za które autentycznie po prostu można siedzieć - jest gotów zastawić skarb państwa by wygrać i nie oddać władzy

  • ar.co

    Oceniono 17 razy 15

    Słaba ta odbudowa wizerunku, skoro obiecuje ciemnemu ludowi to samo, co już 4 lata temu obiecywała Becia Nam się Należało Szydło. Wtedy też obiecywała 500+ na każde dziecko - a potem dziwnym trafem zrobiło się 500+ na co drugie dziecko.
    Drugi raz chcą kupić lumpenelektorat na to samo kłamstwo?

  • konigin

    Oceniono 13 razy 9

    Dla zamaskowania wlasnego zlodziejstwa i ustawiania swoich na kolejnych, dochodowych posadach daje sie patolom, roszczeniowcom i nieudacznym leniom kase, zeby nic wiecej ich nie interesowalo.

  • vito60

    Oceniono 13 razy 9

    Prezenty od świętego Mikołaja finansują rodzice, cóż, dzieci nie zarabiają. Prezenty od prezesa finansują podatnicy. Spora część suwerena też za pracą nie przepada.

  • andmas

    Oceniono 10 razy 8

    Jeszcze kilka lat PIS przy władzy a w sklepach ocet i musztarda . W perspektywie denominacja złotego ,to jest równia pochyła ...

  • muflonex

    Oceniono 12 razy 8

    Ja bym obietnic nie przyjmował od gościa, który wystawia lewe faktury bez pokrycia...

  • incipit

    Oceniono 9 razy 7

    Musi być baaaardzo źle jak zwykły prezes składa tak drogie obietnice. To krawędź upadku.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 9 razy 7

    Za inflację zapłacą głównie emeryci i ludzie posiadający jakie takie oszczędności.
    By ktoś zyskał, ktoś musi stracić.
    By komuś dać, komuś trzeba zabrać.
    Taka Wolska.

  • lesnojeziorska

    Oceniono 9 razy 7

    Bo co za różnica, który pismęt łga jak najęty?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX