"Nie można żyć z historią zamiecioną pod dywan". Współtwórca muzeum Polin o tym, że nie wszyscy "wyklęci" byli bohaterami

- Jak mówimy o Żołnierzach Wyklętych, to trzeba mówić o tych dobrych, którzy walczyli i stracili życie, oraz o tych, którzy mordowali - uważa Piotr Wiślicki, prezes Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny. Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

- Co czuje Polak żydowskiego pochodzenia w Narodowym Dniu Żołnierzy Wyklętych? - pytał Jacek Żakowski swojego gościa, Piotra Wiślickiego, prezesa Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.

- Jak mówimy o Żołnierzach Wyklętych, to trzeba mówić o wszystkich. O tych dobrych, którzy walczyli i stracili życie, oraz o tych, którzy mordowali. Żołnierze Wyklęci to jest bardzo szerokie pojęcie - odpowiedział współtwórca Muzeum Żydów Polskich POLIN.

Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych obchodzimy od 2011 roku. Ustawę w tej sprawie skierował do parlamentu prezydent Bronisław Komorowski. Prace nad projektem rozpoczął jego poprzedni Lech Kaczyński. - Jak prezydent składa hołd (Żołnierzom Wyklętym), a poprzedni prezydent ustanawia ich święto, to co pan czuje? - dopytywał Żakowski.

- Jak prezydenci składają hołd, to bardzo chciałbym, żeby mówili też o tych, którzy mordowali. Bo byli tacy - podkreślił Piotr Wiślicki. Jak dodał, z trudnymi pytaniami dotyczącymi żołnierzy podziemia jest podobnie, jak "ze sprawą żydowską, czy z czasem Holocaustu". - My kochamy zamiatać historię pod dywan, a nie da się żyć z historią zamiecioną pod dywan - ocenił gość Poranka Radia TOK FM.

Czytaj też: "Mit Żołnierzy Wyklętych? Powstanie '44 to nie jest już patriotyzm, na którym zależy władzy">>> 

Zbrodnie, które potwierdza IPN

Do grona Żołnierzy Wyklętych zaliczany jest m.in. Romuald Rajs "Bury". Dowodzone przez niego oddziały Narodowego Zjednoczenia Wojskowego spaliły w 1946 roku kilka wsi w okolicach Hajnówki. W sumie rozstrzelano lub spalono żywcem 79 mieszkańców powiatu Bielsk Podlaski. Śledczy Instytutu Pamięci Narodowej stwierdzili, że działania "Burego" były zbrodnią ludobójstwa i czystką etniczną wymierzoną w prawosławnych Białorusinów.

Czytaj też: AK kłamała ws. kolaboracji Brygady Świętokrzyskiej NSZ z gestapo? Poseł Kukiz'15: Oczywiście!>>>

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Komentarze (12)
Żołnierze Wyklęci. Współtwórca Polin: Nie można żyć z historią zamiecioną pod dywan
Zaloguj się
  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 4 razy 2

    Wyklęty który walczył z władzami powojennej Polski i stracił życie nie jest z marszu dobry.
    Rzekłbym, że postawa moralna i patriotyczna "wyklętych" jest wielce wątpliwa.
    Ofiarą stalinowskich represji był również gen. "Nil", który powojennej partyzantce był przeciwny.
    I to jest postać tragiczna. Czy dobra nie wiem. Pewnie tak.
    Za to te ludki, które czekały w lesie na III W. Ś., tym razem atomową.....
    No sami powiedzcie, co z tego ich siedzenia w lesie i walki z władzami dzisiaj mamy?
    Bo przecież nie odbudowę, uprzemysłowienie, elektryfikację kraju.
    Likwidację analfabetyzmu? Skądże...
    To może powszechną służbę zdrowia? Nic z tego.
    To może chociaż Solidarność? Ależ skąd! Ta wywodzi się głównie ze środowisk lewicowych.
    To co im zawdzięczamy?
    A!!!! Bym zapomniał!
    PO i PiS mają teraz swoich własnych bohaterów!
    Bohaterów którzy oczywiście zginęli, bo gdyby nie zginęli, to dla tych osłów patentowanych nie byliby dość dobrymi bohaterami na cokoły.

  • getz54

    Oceniono 3 razy 1

    Zeby przestac zyc z historią zamiecioną pod dywan potrzeba mnóstwo odwagi, chęci poznania i ujawnienia prawdy,
    energii i cierpliwości. To proces na długie lata. Po wojnie, nie całkiem z naszej winy, ZSRR pozwolił nam samym pisac swoją historię. Zazwyczaj powstają wzajemne komisje historyczne, docierają do dokumentów, relacji, analizują wszystkie za i przeciw, ubierają w słowa, które nie zabijają i nie stygmatyzują. Tak powstaje historia najnowsza. Wiedzą o tym panowie Norman Dawis i Timothy Snyder, którzy starają się nie narazając naszej ,,dumy narodowej,, opisac nam naszą historię inaczej niz przedstawili ją Sienkiewicz, Mickiewicz, Słowacki, Matejko, ,, naoczni świadkowie,, w przekazach rodzinnych itd. Tworzenie prawdy historycznej opartej na faktach
    pozwoli nabrac nam dystansu do samych siebie. Bo taką samą prawdą jest to co robiła pani Sendlerowa, pan Edelman, jak to co robili młodzi powstańcy warszawscy, Polacy, strzelający Polakom pochodzenia zydowskiego w plecy na barykadzie podczas walki z Niemcami, wyciągali z piwnic spalonych kamienic ukrywającuych się Polaków zydowskiego pochodzenia i rozstrzeliwali ich. Ta prawda boli, ale bez tego bólu nie zrozumiemy naszej złozonej prawdziwej historii.

  • zuuuraw

    0

    OK, więc niech żydowska gazeta dla Polaków wspominając bohaterów getta pisze też i tych tysiącach żydowskich łajdaków służących Gestapo.

  • antypalikot2

    Oceniono 4 razy 0

    Jeden komentarz mi usunięto więc piszę następny: może czas pomówić o zbrodniarzach i szumowinach wśród Żydów, bo trochę ich było. Apart represji po wojnie to byli w większości Żydzi i nie ma wątpliwości co do tego, że byli oni zbrodniarzami np. Stefan Michnik, Helena Wolińska, ci którzy skazali Generała Nila. Poza tym kwestia zdrady II RP przez obywateli żydowskich na Kresach wschodnich w 1939. Żydzi w większości okazali się wtedy hołotą i szumowiną. Świetnie opisał to Tomasz Gross w książce "W czterdziestym nas Matko na Sibir zesłali"....

  • antypalikot2

    Oceniono 4 razy 0

    Też zgadzam się z hasłem "nie można żyć z historią zamiecioną pod dywan". Trzeba wreszcie głośno powiedzieć, że wśród Żydów było strasznie dużo zbrodniarzy i szumowin. Że w 1939 r. na Kresach wschodnich, Żydzi w większości okazali się zdrajcami II RP (tu koniecznie trzeba zapoznać się z książką Tomasza Grossa "W czterdziestym nas Matko na Sibir zesłali"). Że powojenny aparat terroru opierał się na Żydach. Trzeba o tym mówić. Kierując się logiką TOK FM trzeba o tym mówić np. w rocznicę wyzwolenia Auschitz. Skoro w dniu pamięci Żołnierzy Wyklętych mówi się o pewnych ekscesach ludzi należących do tej grupy to czemu nie mówić w rocznicę wyzwolenia Auschwitz o Żydowskich zbrodniarzach i szumowinach.

  • miloz1

    Oceniono 2 razy -2

    A można

  • 2bxornot2b

    Oceniono 4 razy -2

    Po konferencji w Paryzu, warto by sie powaznie zastanowic nad dalszym utrzymywaniem naukowo niescislych jednostek PAN. Ten stalinowski twor choc w naukach w sensie nauki mial swego czasu pewne osiagniecia, glownie w chemii i na miare mozliwosci finansowych Polski - fizyce, jednak obecnie stal sie klasyczna niereformowalna naftalina, nalezaloby wlaczyc te instytuty do struktur uczelnianych. Reszte paranaukawych jednostek rozformowac i niech ta cenna kadra szuka prywatnych sponsorowow na swoj paranaukowy belkot.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX