Dlaczego Joachim Brudziński kandyduje do PE? "Wiele wskazywało na to, że Jarosław Kaczyński gra na tandem"

Daniel Passent zastanawiał się w TOK FM, dlaczego PiS wystawia do Parlamentu Europejskiego tak wiele czołowych postaci. Największe emocje wśród jego gości budziła kandydatura szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego. Chodzi o "nabranie ogłady międzynarodowej" czy odseparowanie go od partii?

Daniel Passent pytał swoich gości, jak oceniają listy wyborcze do Parlamentu Europejskiego przedstawione przez Prawo i Sprawiedliwość. - Joachim Brudziński, Beata Kempa, Anna Zalewska, czołowe postaci rządu, jak gdyby w połowie roboty, bo przecież liczą na drugą kadencję, umywają rączki i wyjeżdżają do Brukseli - podkreślił, pytając swoich gości, czy jest to ucieczka, nagroda, czy może coś jeszcze innego.

Dr hab. Paweł Kowal stwierdził, że zdziwiła go interpretacja, iż może być to ucieczka polityków PiS. Zaznaczył, że znając partię Jarosława Kaczyńskiego, rozumie większość decyzji dotyczących obsadzenia list do PE. Dodał, że także indywidualne motywacje polityków są dla niego zrozumiałe. 

- Na przykład wiem, że Joachim Brudziński zawsze chciał trochę tam (w Brukseli - red.) pobyć, więc zupełnie nie interpretuję tego jako jakąś ucieczkę. Myślę, że jest odwrotnie. Joachim Brudzińskie wie, że może być sytuacja, że być może będzie wracać i zarządzać czymś większym, więc gdyby tak, to byłby też dla niego moment takiego doświadczenia politycznego - tłumaczył. 

Z kolei Daniel Passent podkreślił, że obecny szef MSWiA pełnił już kluczowe urzędy w rządzie, a w Brukseli "nabędzie ogłady międzynarodowej, języków i potem wróci jako kompletny polityk".

Andrzej Stankiewicz z Onetu stwierdził jednak, że dla niego start Joachima Brudzińskiego jest największą sensacją. - Nie jestem do końca przekonany, że on idzie tam wzmocnić swoją zbroję. Nigdy nie uważałem, że Brudziński ma charyzmę, żeby pociągnąć ten obóz, ale wiele wskazywało na to, że Kaczyński gra na tandem, czyli Morawiecki twarzą tego projektu, a Brudziński kanclerzem. W tym sensie wyjazd Brudzińskiego jest zaskakujący. To mi się wydaje nielogiczne, każdy polityk PiS, który wyjeżdżał do Brukseli, w dużej mierze tracił kontakt z partią i łatwiej go było zmarginalizować. 

Listy PiS. Pokazują kondycję polityczną partii

Joanna Scheuring-Wielgus z partii Teraz! zgodziła się, że dla elektoratu Prawa i Sprawiedliwości te listy są bardzo dobre, ponieważ wszyscy, którzy są "zafiksowani na PiS, na pewno na te osoby zagłosują". 

Dr Kowal zaznaczył, że partyjność wystawionych przez partię Jarosława Kaczyńskiego list jest też ich słabością. - Mają małą skłonność do poszerzania w się w kierunku centrum, łapania nowych wyborców, ale widocznie oni tak oceniają dzisiaj swoją sytuację, że muszą zmobilizować do ostatniego swojego wyborcy, a nie zależy im na wyborcy centrowym. Co w planie ogólnym pokazuje, że nie najlepiej sądzą o swojej ogólnej kondycji politycznej - wyjaśniał. 

Z kolei Andrzej Stankiewicz z Onetu podkreślił, że według niego listy są osobistą decyzją Jarosława Kaczyńskiego, która wynika z kilku kalkulacji. - Przede wszystkim maksymalizacji wyniku wyborczego, dlatego część ministrów, którzy tam idą, wcale nie idą tam, dlatego, że uciekają, tylko dlatego, żeby poprawić wynik - zaznaczył. 

Wybory do PE. Jest osoba, która ucieka

Stankiewicz wskazał, że jest na pewno jedna osoba, która startując w wyborach, chce uciec z Polski. - Pani minister Anna Zalewska ucieka. Nie ma dla mnie wątpliwości. Człowiek, który kieruje tak wielką reformą, obejmującą większość Polaków, bo większość Polaków ma dzieci, albo są rodzicami, albo mają wnuki, to ktoś, kto kieruje tym okrętem, powinien na tym okręcie zostać.

Dr Kowal dodał, że obecnej minister edukacji może być trudno zdobyć poparcie. - Ona po prostu ma złą reputację u dzieci, a jeżeli u dzieci, to i u babć i dziadków. Jej będzie w ogóle ciężko, bo to będzie największy problem, który zacznie się już w maju, ponieważ stres związany z reformą jest ogromny u dzieci. Ona będzie za to dużo płacić osobiście - podkreślił.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny