Protesty pracowników sądów. Chcą podwyżek i końca pracy ponad siły

Pracownicy administracyjni sądów domagają się m.in. podwyżek. - Jesteśmy urzędnikami państwowymi, mamy pokończone studia, a płaci nam się jakbyśmy przyszli tutaj coś wyżebrać - mówiła w rozmowie z reporterką TOK FM jedna z protestujących.

Kilka tysięcy pracowników administracyjnych sądów i prokuratur zdecydowało się na wzięcie udziału w proteście w Warszawie. Domagają się wyższych płac, działań mających zatrzymać masowe odejścia zatrudnionych oraz przeciążenie pracą. 

Nie tylko jednak w stolicy trwają manifestacje. Ci, którzy nie przyjechali do Warszawy, protestują też w innych miastach Polski. 

Protokolanci, asystenci sędziów, sądowi sekretarze mają dość obietnic, z których nic nie wynika. Wcześniej, w grudniu, walcząc o realizację postulatów masowo brali zwolnienia lekarskie. Ale niewiele to zmieniło w ich sytuacji.

W Warszawie protest rozpoczął się przed Ministerstwem Finansów  skąd ruszył pod kancelarię premiera. 

- Doszło już do takiego momentu, że już wszyscy mają dość - mówiła jedna z protestujących w Warszawie. - Dla mnie w moim wieku, kiedy mi zostały cztery lata do emerytury to jest to upokarzające, że muszę wyjść na ulicę. To jest upokarzające, że muszę wyjść na ulicę i prosić o parę groszy. Brakuje mi na normalne, zwykłe życie - tłumaczyła inna uczestniczka. 

Czytaj też: Rząd mówi, że nie ma paraliżu w sądach. Związkowcy: Obdzwaniają emerytów i proponują umowę zlecenie

Kolejna z uczestniczek manifestacji zwracała uwagę na wysokość swojej pensji. - To, co się dzieje w polskim sądownictwie, to jest śmiech przez łzy. Zarabiam w tym momencie 1650 zł w wydziale karnym. To jest bardzo duża odpowiedzialność, to co robimy, a jesteśmy wynagradzani  po prostu żałośnie - podkreśliła.

- Jesteśmy urzędnikami państwowymi, więc mamy pokończone studia, a płaci nam się jakbyśmy przyszli tutaj coś wyżebrać - zaznaczyła inna osoba, biorąca udział w proteście. 

We wtorkowej (5 marca) manifestacji bierze udział dziewięć związków zawodowych,  które połączyły siły i utworzyły Porozumienie Związków Zawodowych Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości. Związkowcy zapowiadają, że jeśli w planach budżetu na przyszły rok nie znajdą się pieniądze na podwyżki, protest będzie zaostrzony. 

Czytaj też: "Pomoc społeczna się wykrwawia". Ogólnopolski protest>>>

Protest pracowników sądów. Związkowcy nie są sami

Postulaty pracowników wymiaru sprawiedliwość popiera m.in. Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia". Wspierają je także cztery inne organizacje sędziowskie.

Czytaj też: Przestali wierzyć w rządowe obietnice. Pracownicy sądów wyjdą na ulice 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (2)
Protest pracowników sądów. Walczą o podwyżki i koniec pracy ponad siły
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 1 raz 1

    Moze jednak z praca ponad sily to nie obrazali by pracy, czy oni rza chocby w zyciu widzieli prawdziwa prace zamaganie sie z natura i jej fizyczna materia ktora bez przerwy stawia czlowiekowi opor. Powiedzmy otwarcie szkola to miejsce dla kobiet, facet nauczycuel to zwykla pie... lub nierob.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX