Opozycja odpowie na atak Kaczyńskiego na kartę LGBT? "Pokażą ksenofobiczną twarz PiS"

- "Piątka Kaczyńskiego" to było zwykłe pięć wagonów kiełbasy wyborczej. Trzeba było dołożyć jakiś element światopoglądowy - w taki sposób profesor Antoni Dudek tłumaczył, dlaczego szef PiS ostro krytykował stołeczną kartę LGBT.

W sobotę w czasie konwencji PiS pod Rzeszowem, Jarosław Kaczyński krytykował Kartę LGBT+ przyjętą przez władze Warszawy. Szef PiS mówił, że doprowadzi ona do seksualizacji dzieci i jest atakiem na rodzinę. Profesor Antoni Dudek z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego stwierdził w Analizach TOK FM, że było to świadome "dołożenie elementu światopoglądowego" do kampanii przed wyborami do europarlamentu. - Kaczyński ogłosił wcześniej swoją piątkę obietnic. Ale tam nie było żadnego związku z Europą. To było zwykłe pięć wagonów kiełbasy wyborczej. Trzeba było dołożyć element światopoglądowy – mówił profesor Dudek.

Czytaj także: Rabiej o politycznej grze kartą LGBT+: Jarosław Kaczyński jest w desperacji. Potrzebuje kolejnego wroga

Jak dodawał, wynika to też z wystąpień prezesa PiS i premiera Mateusza Morawieckiego na partyjnej konwencji. - Że chcą być w Unii Europejskiej zdrowych, chrześcijańskich wartości, a tęczowej unii mówią "nie". W okół tego prezes będzie teraz budował kampanię – podkreślał politolog.

"Wróg tylko zmienia postać"

Jak ocenił ekspert, Jarosław Kaczyński od lat ma skłonności do polaryzowania, które wyniosły go do polityki. - Zmienia się postać tych wrogów wewnętrznych. To teraz LGBT, wcześniej feministki, czasem KOD, czasem totalna opozycja. To się nie bierze z sufitu. Jarosław Kaczyński odkrywa podziały, za którymi niesie się emocja społeczna i ustawia się po jednej ze stron – analizował profesor Dudek. Ta "zmiana postaci wroga wewnętrznego" może trafić na podatny grunt. - Z wielu badań wynika, że nasze społeczeństwo w swojej masie jest bardziej konserwatywne. I to straszenie, że liberałowie chcą straszliwe rzeczy robić naszym dzieciom, działa. Przeciętny odbiorca nie będzie wnikał w szczegóły. On będzie widział, że PiS stoi na straży tradycyjnej rodziny, wartości, daje odpór okropnościom, które płyną z zachodu. Pytanie, ilu wyborców w tej sprawie da się zmobilizować – analizował profesor Dudek.

Czytaj koniecznie: Deklaracja LGBT+. Co jest w treści dokumentu?

Politolog analizował, jaka powinna być odpowiedź Koalicji Europejskiej na słowa Kaczyńskiego. - Za chwilę być może znajdzie się coś po drugiej stronie, jakaś wyjątkowo skrajną opinia polityka PiS, np: o zaostrzeniu aborcji. Czekam teraz jak KE pokaże takiego "antytrzaskowskiego". Spodziewam się odpowiedzi pokazującej ksenofobiczną, skrajną twarz PiS. Bo na tym się teraz buduje emocje. Zaczął PiS, odpowie KE i tak się to będzie potęgowała aż do wyborów - podsumował profesor Antoni Dudek.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (12)
Kaczyński atakuje kartę LGBT. Jak odpowie opozycja?
Zaloguj się
  • lewyprawydlazabawy

    Oceniono 1 raz -1

    Co ten stary dziad może wiedzieć o wychowaniu dzieci. Wszak ani żony, ani dzieci nie ma. To tak samo jak księża nie mający pojęcia o rodzinie biorą się za kształtowanie dzieci. To jest wynaturzenie i coś obrzydliwego.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 5 razy -1

    Rzeczywiscie trzeba bardzo nienawidzic czlowieka, by wymyslic mu ten kolejny burdel, na ksztalt nazistowskich seksualizujacych dziewczynki obozow hitlerjugend. kolejne lewackie obrzydliwstwo i to w momencie gdy w fziecku rodzi sie ciekawosc swiata, decydujacy o pozniejszych sukcesach edukacyjnych okres.

  • teraz8

    Oceniono 2 razy 0

    "Propaganda zawsze musi starać się oddziaływać nie na rozum, ile na uczucia.
    Cała propaganda musi mieć charakter narodowy, a jej treść powinna znajdować się na takim poziomie, aby mogła być zrozumiana przez najbardziej ograniczonych wśród tych, do tych, do których się zwraca. Im większa ludzka masa, na którą ma podziałać, tym niższy musi być poziom duchowy propagandy"
    Adolf Hitler "Mein Kampf"

  • realistas

    Oceniono 1 raz 1

    W PO też jest taka patologia. Dlatego PO nie zabiera głosu na ten temat i przegrywa.

  • sil.m

    Oceniono 1 raz 1

    Prezes szuka wroga, tematu i sprawy by przykryć afery w PIS .Czy udanie - czas pokaże .Będzie bredził pod siebie , kłamał i stosował wszelkie mechanizmy propagandy by niewygodne fakty zatrzeć- by o nich zapomnieć a ważną dyskusję o rozwoju państwa, kształceniu młodych, społeczeństwa obywatelskiego i praworządności skierować na boczny tor. Chce państwa totalnej nieufności, szpiclowania, pomawiania, stygmatyzowania oraz ciągłej kontroli by ludzie stali się potulnymi i posłusznymi sygnalistami. Ten plan w niszczenia prawa i sądownictwa rozwija i uosabia wybraniec doświadczony komunista prok. PRL-u Stasiu P..

  • rms020

    Oceniono 7 razy 1

    intelektualnie i mentalnie
    PiS reliktem minionych epok
    za światem dzisiejszym nie nadąża
    oj zdałby się jakieś oświecenie
    ale w epoce Oświecenia mówiono
    że jest to dzieło szatana
    podobnie mówi PiS i oczywiście
    oj. Tadeusz

  • marudna.maruda

    Oceniono 6 razy 2

    No tak, wróg jednoczący musi być. Elektorat prezesi zapomniał już, podobnie jak prezes, że w Smoleńsku był zamach i że to oczywiście wina Tuska. Na tych trumnach nie da się dalej jechać, więc można na innych. Co tam samobójstwa i samookaleczenia nastolatków, nie wytrzymujących prześladowań. Co tam przepełnione szpitale psychiatryczne. Głosów wołających o zadośćuczynienie za molestowanie przez księży w kościołach pisowski elektorat nie usłyszy, w toruńskim radyju ani TVPiS też nikt im oczy nie otworzy, więc sobie prezes gra na emocjach, a tańcujących w rytm nie ubywa, bo zaczadzeni 500+.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX