Aleksander Kwaśniewski o polskich próbach odroczenia rozprawy przed TSUE: To rozpaczliwe działania

Pełnomocnik Prokuratora Generalnego Tomasz Szafrański złożył podczas rozprawy w TSUE wniosek o wykluczenie z niej prezesa Trybunału. - To jest gra na zwłokę czy próba utrudnienia procedur - komentował działania polskiej strony Aleksander Kwaśniewski.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu rozpatrywał we wtorek (19 marca) pytania prejudycjalne polskiego Sądu Najwyższego. Dotyczą one m.in. nowej Krajowej Rady Sądownictwa, a w szczególności tego - czy Rada wybierana teraz przez polityków - zachowała swoja niezależność. Opinię rzecznika generalnego TSUE poznamy 23 maja. Będzie ona wstępem do orzeczenia, które najprawdopodobniej zapadnie pod koniec czerwca lub w lipcu. 

Prowadząca Wywiad Polityczny, Karolina Lewicka, w rozmowie z Aleksandrem Kwaśniewskim zwróciła uwagę, że to chwilę przed, zarządzonymi na 26 maja, wyborami do Parlamentu Europejskiego.  

- Na pewno będzie to temat głośny tuż przed wyborami, ale nie sądzę, żeby jakoś radykalnie zmieniał preferencje wyborcze. Z teorii wyborów mniej więcej wiadomo, że te preferencje kształtują się siedem, najpóźniej 5 dni przed wyborami - zaznaczył były prezydent, tłumacząc, że pytania prejudycjalne i werdykt w ich sprawie to "skomplikowana sprawa".
- Choć sam werdykt dla mnie będzie bardzo interesujący, żeby zobaczyć jak niezależny i naprawdę niezwykle kompetentny trybunał ocenia ten zamach na system sprawiedliwości w Polsce - podkreślił. 

Rozprawa w TSUE ws. KRS. Borys Budka: Dla mnie sprawa jest oczywista

"Rozpaczliwe działania"

Dziennikarka zwróciła uwagę na działania strony rządowej podczas rozprawy. - Interesujące było też to, co się działo dzisiaj w Luksemburgu. Pełnomocnicy strony polskiej próbowali najpierw odroczyć rozprawę, a potem nawet wykluczyć z niej prezesa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - zaznaczyła. 

Pełnomocnik Prokuratora Generalnego Tomasz Szafrański złożył bowiem podczas rozprawy wniosek o wyłączenie prezesa TSUE Koena Lenaertsa z zajmowania się sprawą pytań prejudycjalnych SN dotyczących m.in. KRS. Oskarżał go o zaangażowanie po stronie polskiej opozycji, krytykującej reformę sądownictwa. 

Wnioskiem był z kolei zaskoczony biorący udział w rozprawie pełnomocnik MSZ, Bogusław Majczyna, choć zaznaczył, że prokuratura miała prawo do jego złożenia. 

- To jest gra na zwłokę czy próba utrudnienia tych wszystkich procedur. Było w tym także rozbieżne stanowisko polskiej strony. Po pierwsze widać, że zabrakło koordynacji działań ze strony polskiej, a po drugie, że to są rozpaczliwe działania - skomentował sprawę Aleksander Kwaśniewski.

Andrzej Duda o orzeczeniu TSUE w sprawie SN: Trybunał posuwa się za daleko

Kampania do Parlamentu Europejskiego

Były prezydent zwrócił także uwagę, że stosunek obecnie rządzących w Polsce do Unii Europejskiej najdelikatniej można określić jako eurosceptyczny. - Liczne deklaracje czy spotkania polsko-węgierskie pokazują, że najlepiej czujemy się w towarzystwie zdecydowanie eurosceptycznego Orbana, niż w towarzystwie euroentuzjasty Macrona, z którym spotkań tak wiele nie było - podkreślił. 

Jego zdaniem kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego będzie musiała wrócić do podstawowego dylematu:  czy Polska chce być motorem tej integrującej się UE czy Polska chce być hamulcowym tego procesu.

- Nie ma żadnej wątpliwości, że Koalicja Europejska, która przedstawiła naprawdę proeuropejskich polityków na swoich listach z różnych ugrupowań politycznych jest siłą, której zależy na UE, na jej dalszej integrracji i na wzmacnianiu pozycji Polski w UE. Gdy słucham polityków PiS, to mam wrażenie, że jeżeli widzą, że w UE się źle dzieje, to oni zacierają ręce z radości. W przypadku KE ich proeuropejskość jest potwierdzona faktami: negocjacjami z UE, wprowadzeniem Polski do UE i niezmiennym czytelnym stanowiskiem. 

Jak zaznaczył, kampania ruszy na dobre po Wielkanocy. - Wtedy będziemy wiedzieć, jak te argumenty pracują. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny