Wiceminister zdrowia do bólu szczery w Sejmie: Nie wiemy, jak długie są kolejki na SOR-ach. Poseł PSL: To wsiądźcie w samochód i jedźcie sprawdzić

- Nie mamy pełnej informacji, jak długo pacjenci czekają, w jakim są stanie, jak ten czas wpływa na stopień leczenia pacjentów - przyznał w Sejmie wiceminister zdrowia, Maciej Miłkowski. W ten sposób odpowiedział na dramatyczne pytanie o SOR-y, jakie zadał mu poseł PSL.

W czasie czwartkowych obrad Sejmu zadawane były pytania w sprawach bieżących i wiele z nich dotyczyło sytuacji w służbie zdrowia. Poseł PSL Mieczysław Kasprzak skorzystał z obecności przedstawicieli resortu zdrowia, by poruszyć temat ostatnich dramatycznych sytuacji, które zdarzyły się w szpitalnych oddziałach ratunkowych. 

Media informowały m.in. o przypadku zgonu 39-latka po wielogodzinnym pobycie na izbie przyjęć Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego. Pisały też o sprawie 20-letniej pacjentki w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu, która została przeniesiona z SOR-u na pododdział udarowy dopiero wtedy, gdy jej stan bardzo się pogorszył. Media donosiły też m.in. o przypadku 86-letniej kobiety, która w ciężkim stanie, po napadzie padaczkowym, trafiła do Izby Przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu i według rodziny spadła ze szpitalnego łóżka i leżała niezauważona przez kilka godzin. W Zagłębiowskim Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej z kolei pacjentka izby przyjęć miała nie otrzymać pomocy, choć zwijała się z bólu, a w końcu zemdlała.

-  Ta sytuacja nie dotyczy dwóch SOR-ów, to nie są dwa przypadki. Z takimi sytuacjami mamy do czynienia na co dzień. Proszę mi wierzyć, nie zabieramy głosu, żeby panu dokuczać, żeby jeszcze szkodzić służbie zdrowia. Ludzie umierają na SOR-ach. To jest wykańczalnia ludzi - mówił Kasprzak.

Maciej Miłkowski przyznał, że sytuacja jest zła. Ale stwierdził również jasno: resort nie wie, jak długie są kolejki na SOR-ach i jak czekanie w nich wpływa na stan zdrowia pacjentów. Deklarował jednak, że sytuacja ma się poprawić od 1 października. Wtedy na każdym SOR-ze ma działać system obsługi informatycznej, który pomoże segregować pacjentów. - Będziemy mieli informacje, jak na bieżąco wygląda opieka nad pacjentem, ile czasu mija od przyjazdu pacjenta do udzielenia mu właściwej pomocy i przekazania go do właściwego oddziału - przekonywał. Tyle że przetarg na ten system ogłoszono dopiero dwa dni temu. System o nazwie TOPSOR ma obejmować urządzenia systemów kolejkowych, ich oprogramowanie, szkolenia dla personelu i kardiomonitory. Otwarcie ofert ma nastąpić 7 maja, więc na wykonanie i wdrożenie systemu zostaje niecałe pięć miesięcy. 

Poseł Kasprzak przyznał, że jest zdziwiony takim tłumaczeniem. - Zamiast jeździć i robić kampanię,
wsiądźcie w samochody, przecież macie tyle samochodów. W jednym dniu można objechać pół województwa, wpaść do jednego, drugiego, trzeciego szpitala, zapytać, jaka jest kolejka, ile dni się czeka. Prosta sprawa. To ministerstwo nie wie, jakie są kolejki na SOR-ach? - stwierdził. 

Na to z kolei zareagowała posłanka PiS, Teresa Wargocka. -  Myślę, że wszyscy mamy świadomość, że realia roku 2019, realia podwójnej kampanii wyborczej powodują, że posłowie opozycji starają się
stworzyć bardzo czarny, ciemny obraz służby zdrowia - argumentowała, wywołując oburzenie Kasprzaka. - Za chwilę będzie tak, że za każdą złą decyzję organizacyjną dyrektora szpitala bądź nieodpowiednią postawę etyczną lekarza będziecie państwo sądzić ministra i premiera. To jest absurd - grzmiała Wargocka. I dodała, że w związku z działalnością opozycji w przestrzeni medialnej pojawiają się - jak podkreśliła - nieprawdziwe informacje o zapaści w służbie zdrowia. 

Tymczasem dziś w Poranku TOK FM szef Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski stwierdził, że w jego opinii nie da się poprawić sytuacji w służbie zdrowia bez zwiększenia nakładów finansowych na nią. Przywołał proste zestawienie: na tle Unii Europejskiej Polska wydaje na służbę zdrowia najmniejszą część budżetu, a jednocześnie obywatele najwięcej dopłacają do leczenia z własnych pieniędzy. NIK rozpoczyna kontrole działalności SOR-ów w pięciu województwach. 

Huczne otwarcie i... brak miejsc

Kasprzak przywołał też zupełnie innych przykład - pacjentki, która zgłosiła się do niego z prośbą o pomoc. Stało się to w jednym ze szpitali powiatowych - poseł nie podał nazwy miejscowości - w którym dopiero co doszło do hucznego otwarcia. Tu sprawa dotyczyła jednak nie nagłego przypadku, a próby zrealizowania skierowania na operację.

-  Przyjeżdża minister, świętuje się, kropi się, są posłowie, wszyscy. Już po złożeniu tego pytania dzwoni do mnie jedna z pacjentek właśnie z tego rejonu, z tego szpitala: Panie pośle, ratuj mnie pan, pomóż mi pan, bo nie mogę się dostać na gastrologię w tym szpitalu. Mam iść na zabiegi onkologiczne do sąsiedniej placówki, też powiatowej. Pomóż mi pan. Dzwonię do dyrektora tego szpitala, gdzie dwa dni wcześniej
otwierano te obiekty. On mi mówi: Panie pośle, a co ja mam zrobić? Ja nie mam ludzi, nie mam pieniędzy.
Nie jestem cudotwórcą. Takie są odpowiedzi - relacjonował poseł PSL. 

Odpowiadając z kolei na pytanie, Miłkowski stwierdził: jeśli jest kolejka, to trzeba poczekać. - Cała procedura jest taka: pacjent zgłasza się do szpitala, zapisuje się na listę oczekujących. Informację o czasie oczekiwania, przewidywanym czasie oczekiwania ma na stronach internetowych. Te informacje może uzyskać w każdym województwie i w każdym szpitalu. Może sobie wybrać taki szpital, jakiego oczekuje - tłumaczył wiceminister. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (54)
Kolejki na SOR-ach. Ministerstwo nie wie, ile czeka się na pomoc na szpitalnym oddziale ratunkowym
Zaloguj się
  • borsuk07

    Oceniono 5 razy -5

    taki mądry a co PSL zrobił dla Służby Zdrowia przez 24 lata rządzenia w RP

  • mjunhy

    0

    Dzisiejsza służba zdrowia to jest koszmar.
    Płacisz co miesiąc na NFZ a jak potrzebujesz pilnie pomocy to każą ci czekać rok.
    Takie leczenie że teraz jesteś chory ale teraz nie będziemy cię leczyć to niema sensu.
    Zlikwidować ten cały NFZ.

  • gotlama

    0

    Pisiorzyca pewnie dumała, dumała, dumała... I wydumała, że opozycja złośliwie "zachorowuje" wyborców i zmasowanym atakiem wysyła na SORy, by tworzyć "ciemny obraz". Niepełnosprytna, ale "wierna", nie ogarnia, że to RZĄD decyduje o tym w jakich realiach pracuje służba zdrowia i jakie narzędzia nadzoru są wdrożone. To po co ministerstwo od brania wypłaty, skoro nic nie potrafi i o niczym nie decyduje? Żeby rodzinie i kolesiom dać ciepłe posadki?

  • Ala Oleksinska

    0

    Zalosny pajac on ze swoja rodzina nie mvsi sie poniewierac po sorach. Wiekszosc rzadzacych jest oderwana od rzeczywistosci

  • aleksa66

    Oceniono 10 razy 0

    Brak pieniędzy panie Kwiatkowski nie tłumaczy złej pracy, braku organizacji i odpowiedzialności za pracę!!!

  • jag_2002

    Oceniono 1 raz 1

    Śmieszy mnie wprowadzanie wszystkiego w komputer natychmiast, chyba, że zatrudnia w tym celu sekretarkę z mobilnym laptopem, wpisującą poczynania załogi właściwej na bieżąco. Szczęśliwie mi się życie tak ułożyło, że ostatni raz reanimowałam w 2005 r, skutecznie zresztą, pacjent pojechał na stenty .Jakoś podczas żadnej reanimacji nie miałam ani chwili czasu na uzupełnianie papierów, wszystko było post factum, szybki rzut oka, o której się zaczęło, a potem praca i na koniec spisanie ilości defibrylacji i leków (mówimy o czasie sprzed komputerów) trzęsącymi się rękami.

  • grajag

    Oceniono 1 raz 1

    Wargocka , to za co odpowiada minister zrowia jak nie za stan szpitali, SORu czy przychodni? Cztery lata reformują służbę zdrowia i jest gorzej niż kiedykolwiek było. Jak nieudacznicy sami niczego nie potrafią wymyślić to niech popatrzą Na Czeską reformę, gdzie Polacy jeżdżą się leczyć bo u nas jest tragicznie!

  • Dobra Zmiana

    Oceniono 1 raz 1

    Sprawdzić kolejkę? To są kpiny. NFZ podaje czas realizacji 3 tygodnie. Placówka informuje, że przyjęcie do oddziału jest możliwe w 2020 roku. Skierowanie CITO! !!!

  • hipciaczek

    Oceniono 1 raz 1

    TOPSOR nastawi złamanie, podłączy kroplówkę, zawiezie do badania, posprząta wymiociny po żulerce. Prawda jest taka, że po nagonce na SORy, zresztą słusznej, będzie mniej chętnych do pracy tam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX