Ryszard Balicki o nowelizacji ustawy o SN: Potwierdza, że sąd sądem, ale prawo i sprawiedliwość musi być po naszej stronie

Literalnie niezgodna z konstytucją - tak pomysł nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym ocenił w TOK FM dr Ryszard Balicki z Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii na Uniwersytecie Wrocławskim. Gość podkreślił, że inaczej rozumie standardy demokratycznego państwa niż obecna władza.

W czwartek Prawo i Sprawiedliwość złożyło w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. To już ósma nowelizacja tego dokumentu. Projekt, który niebawem może być procedowany przez Sejm, zakłada między innymi, że prezydent będzie mógł sam wskazać pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, jeśli zgromadzenie sędziów się nie zbierze lub nie wyłoni kandydata.

- Projekt został zgłoszony przez sympatyczną niewątpliwie grupę posłów partii rządzącej pod przewodnictwem posła Marka Asta. Mówiąc inaczej, został przygotowany pewnie znów w ministerstwie sprawiedliwości. Wykorzystano pretekst, aby uniknąć konsultacji - mówił w TOK FM dr Balicki.

Przyznał jednak, że ósma nowelizacja "w zasadzie już nie zaskakuje". - To jest tylko takie kolejne potwierdzenie, że sąd sądem, ale prawo i sprawiedliwość musi być po naszej stronie - skomentował.

Według doktora, przepisy nowego projektu dające prezydentowi możliwość wybierania I prezesa Sądu Najwyższego spośród wszystkich sędziów SN są "literalnie niezgodne z Konstytucją". - Konstytucja wyraźnie mówi, że I prezesa Sądu Najwyższego powołuje prezydent spośród kandydatów przedstawionych mu przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego - precyzował Balicki.

Dopytywany o ewentualne skutki przyjęcia tej nowelizacji powiedział, że oznaczałyby one po pierwsze, że "w systemie prawnym pojawi się niekonstytucyjna norma". - A po drugie, że pan prezydent z udziałem grupy zaprzyjaźnionych sędziów lub nawet bez takiej grupy będzie mógł wybrać na pierwszego prezesa kogoś z tylko sobie znanych powodów - ocenił gość TOK FM.

Kiedy prowadząca Analizy Agata Kowalska przywołała fragment uzasadnienia, który głosi, że nowe przepisy wprowadza się m.in. po to, aby zapewnić sprawną organizację pracy Sądu Najwyższego, Balicki szybko zwrócił uwagę, że w polskim wymiarze sprawiedliwości przed 2015 roku "nie było problemu z zachowaniem ciągłości czy z wyborem władz SN". - Dopiero nominaci obecnej partii rządzącej doprowadzili (do sytuacji - red.), że nie można było dokonać określonych czynności. To jest standard raczej osób sympatyzujących z partią władzy, a nie grona sędziów rozpatrywanych jako całość - mówił.

Nowe uprawnienia Izby Dyscyplinarnej

Ryszard Balicki mówił też o nowych uprawnieniach Izby Dyscyplinarnej. Zgodnie z nowym projektem PiS, ma ona decydować o uchyleniu immunitetu sędziów w Polsce. - Prowadzi się do sytuacji, w której uchylenie immunitetu sędziego będzie w rękach Izby Dyscyplinarnej SN, czyli sądu wyjątkowego, który został powołany przez partię władzy - skomentował Balicki. - To ciało wyróżniające się własnymi kompetencjami, budżetem, a nawet, co jest najbardziej szokujące, pewną dodatkową gratyfikacją finansową. Osoby powołane do tej izby mają wyższe wynagrodzenie, co jest moim zdaniem de facto propozycją korupcyjną - dodał.

Do sędziowskich dyscyplinarek wątpliwości ma też Komisja Europejska. Na początku kwietnia wszczęła postępowanie o naruszenie prawa unijnego w tym kontekście. 

Doktor Balicki ocenił Izbę Dyscyplinarną jako "monstrum, które jest w stanie pożreć wszystkich sędziów". - To jest organ groźny dla wymiaru sprawiedliwości - powiedział.

W ostatniej części Agata Kowalska pytała też o przepisy nowelizacji, które sprawią, że przy wyborze sędziów Sądu Najwyższego od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa nie będzie można się odwołać. Dodatkowo wszystkie sprawy, które już są prowadzone - na przykład przed Naczelnym Sądem Administracyjnym - będą umarzane. Co może też prowadzić do wycofania pytań prejudycjalnych z Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

- Wydaje mi się, że to jest próba zbudowania następującego argumentu wobec Trybunału Sprawiedliwości: "popatrzcie, występowanie z pytaniami jest niezgodne z prawem, bo tych procedur już nie ma". Tak chyba władza chce się zachować - ocenił gość TOK FM. Ostro skrytykował te przepisy. Według profesora, zabierają one prawo do kontroli sądowej. - Podmioty zrobią, co będą chciały i nikt nie będzie mógł odwołać się do sądu, żeby to zweryfikować. To jest jakiś absurd - krytykował.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (5)
Ryszard Balicki o nowelizacji ustawy o SN: Potwierdza, że sąd sądem, ale prawo i sprawiedliwość musi być po naszej stronie
Zaloguj się
  • endrju1521

    Oceniono 4 razy 0

    Sędziowie poscy, nie znają konstytucji, nie doczytali,

    że władza śdownicza jest odrębną władzą,

    NIEZALEŻNĄ od innych władz ! ! ! ! !

    Jak odymione pszczoły, pozwalają na pomiatanie sobą.

  • przyganiacz

    Oceniono 1 raz -1

    Ryszard Balicki o nowelizacji ustawy o SN: Potwierdza, że sąd sądem, ale prawo i sprawiedliwość musi być po naszej stronie

    Kargule i Pawlaki wróciły i utworzyły PiS. Po wschodniemu...

  • andrzej1.61

    Oceniono 1 raz -1

    Klan Kaczyńskich gorszy dla Polski i narodu Polskiego niż Hitler i Stalin razem wzięci. Przykład: tamci zbrodniarze nie ośmielili się zapaskudzić wawelu Kaczyńscy pochówkiem jednego z nich zapaskudzili go.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 5 razy -1

    Ktos tu zapytal czym jest lewactwo, podam przyklad jesli w poprzek drogi plynie rzeka prawak buduje most lub tunel lewak postanawia zlikwidowac rzeke. To mniej wiecej w ujeciu syntetycznym istota roznicy. Nie jestem tu odkrywczy bo wczesniej zobrazowal te roznice Bareja w postaci zawodowego dyrektora, ktory na makiecie przestawia jezioro, zeby postawic tam blok.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX