Przemówienie Donalda Tuska. "To była dłoń w rękawiczce, ale uzbrojona politycznie"

- Ani razu nie padło słowo PiS. To nie jest przypadek. To jest bardzo zręczna mowa, w której Donald Tusk jasno stanął za określonymi wartościami politycznymi. A jednocześnie trudno mu zarzucić, że wziął bezpośrednio udział w kampanii politycznej - komentował przemówienie szefa Rady Europejskiej Łukasz Lipiński z "Polityki".

Donald Tusk z okazji Święta Konstytucji 3 Maja wygłosił wykład w auli Uniwersytetu Warszawskiego. Wbrew spekulacjom nie padła podczas niego żadna deklaracja o powrocie przewodniczącego Rady Europejskiej do krajowej polityki.

Profesor Henryk Domański z Polskiej Akademii Nauk ocenił, że zgodnie z zapowiedziami, były to słowa ciekawe i ważne. - Były ważne, ponieważ dotyczyły spraw pryncypialnych, przede wszystkim konstytucji. To ona była głównym odniesieniem i punktem centralnym (wystąpienia - red.) - podkreślił. Gość TOK FM, zwracając uwagę, że wbrew przewidywaniom, kontekst polityczny i odniesienie do Polski wypowiedzi Donalda Tuska było w gruncie rzeczy nikłe i pojednawcze. 

- To była dłoń w rękawiczce, ale jednak uzbrojona politycznie - stwierdził z kolei Łukasz Lipiński z "Polityki Insight". Zaznaczył, że mimo iż było to przemówienie koncyliacyjne, pokazywało wizję dwóch Polsk, "starcia dwóch filozofii politycznych , czy sposobów podchodzenia i do Polski i do Europy". 

Donald Tusk na UW. Jak na przemówienie zareaguje Jarosław Kaczyński?

Prof. Henryk Domański zwrócił uwagę, że zaletą wykładu Tuska był niewątpliwie bardzo mocno zaznaczony wątek integracji Unii Europejskiej. Ale nie obyło się bez wad. - W pewnym momencie Donald Tusk zaczął mówić, chyba również w celach koncyliacyjnych, że polityka to nie jest walka, że nie można jej traktować jako pola walki. To jest pewien ideał, model. Po coś to było, nie było to powiedziane ot tak sobie, jednak odbiega to od rzeczywistości i mojej wiedzy na temat tego, czym jest polityka i czym musi ona być. Ona jest skazana na walkę - tłumaczył socjolog.

Donald Tusk pytany o start w wyborach prezydenckich: Ale to będzie za 200 lat>>>

Z kolei Łukasz Lipiński wyjaśniał te nawiązania, odniesieniem do sytuacji, w której "nawet jeśli obozowi opozycji uda się wygrać wybory parlamentarne, a potem prezydenckie, to nie oznacza to, że obecnie rządzący obóz zniknie z kraju". - I nie oznacza to, że znikną jego zwolennicy i wyborcy. De facto trzeba będzie budować kraj razem z tymi ludźmi. To jest jakieś wezwanie do opozycji, żeby unikać triumfalizmu, nawet w wypadku zwycięstwa. To była jedna z myśli przewodnich tego przemówienia: żeby włączać ludzi, którzy są inni do wspólnego domu - stwierdził publicysta, zaznaczając, że takie wezwanie powtórzyło się w przemówieniu kilka razy w różnych kontekstach.

Profesor Domański zauważył jednak, że jeśli na przemówienie Tuska zareaguje Jarosław Kaczyński, z pewnością przypomni przewodniczącemu Rady Europejskiej, że kiedy konkurował z Lechem Kaczyńskim, obie strony prowadziły walkę na wyniszczenie przeciwnika. - To jest moment (przemówienia - red.), który jest podatny na potencjalną krytykę - zauważył gość TOK FM.

Donald Tusk na UW. "To było stanowisko męża stanu"

Łukasz Lipiński podkreślił, że Donald Tusk unikał w swojej wypowiedzi "pułapek bezpośredniego atakowania". - W całym przemówieniu ani razu nie padło słowo PiS. To moim zdaniem nie jest przypadek. To jest bardzo zręczna mowa, w której z jednej strony Donald Tusk bardzo jasno stanął za określonymi wartościami politycznymi w Polsce, a jednocześnie trudno mu zarzucić, że wziął bezpośrednio udział w kampanii politycznej w Polsce, wspierając jakąś konkretną partię - wyjaśniał.

Zdaniem prof. Henryka Domańskiego przemówienie było "mądre politycznie". - To było stanowisko męża stanu, prawdopodobnie przyszłego kandydata na prezydenta. Kogoś, kto chciał się postawić w roli autorytetu, który jest ponad te bieżące sprawy i myśli bardziej w kategoriach uniwersalnych - podkreślił. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (87)
Przemówienie Donalda Tuska. "To była dłoń w rękawiczce, ale uzbrojona politycznie"
Zaloguj się
  • topiramax

    Oceniono 46 razy 34

    Inny kaliber polityka niż to nasze przaśne piekiełko. Dystansuje na kilka długości.

  • claudiusz

    Oceniono 33 razy 27

    roznica klasy.....Tusk rozumie Polske i Europe w odroznieniu od politykow pisu

  • pysio62

    Oceniono 32 razy 22

    Najwiekszym bledem w karierze Tuska, wybitnego poltyka, bylo nierozliczenie tak zwanej samozwanczej IVRP. Wiemy wszystko jak to sie skonczylo, ten blad nie moze byc powtorzony.

  • js08836

    Oceniono 27 razy 21

    MŚ w wykonaniu pana Donalda Tuska. Jego mowa, to inna klasa inny wymiar. Nie użył słowa PiS. A wystarczy wspomnieć Kaczyńskiego, Morawieckiego i wielu innych. Co parę zdań, to albo PO albo Tusk. Wszędzie jego wina. W bezpośredniej debacie Duda -Tusk, ten pierwszy byłby zgnieciony jak puszka po piwie. Duda osobiście dostarczył przeciwnikom politycznym dość materiałów o sobie, aby został skompromitowany. D. Tusk wykorzysta to bezlitośnie. Pan Donald Tusk, jest naturalnym kandydatem na urząd prezydenta RP, i w dodatku jest zdecydowanym faworytem. Duda, jako marionetka Kaczyńskiego dawno się skompromitował . To nie jest mój prezydent tak, jak nie był nim Lech Kaczyński najgorszy spośród tej trójki.

  • iskander36

    Oceniono 27 razy 19

    Bo partię Kartofla obchodzi się jak Gowina zalegającego na polskim trawniku. Wdepniesz i będzie śmierdzieć....

  • justas32

    Oceniono 29 razy 19

    Donaldzie Tusku - wróć na Prezydenta tego wariatkowa - Naród znów Cię potrzebuje ...

  • rabin_z_czubow

    Oceniono 26 razy 18

    Pokazał partii której nazwy nie wymienił jak bardzo daleko są za Europą.

  • lubicz56

    Oceniono 23 razy 17

    Psy szczekają, karawana jedzie dalej, czyli w zrozumiałym także dla pislamców języku, choćbyście sie zapluli na śmierć, to i tak nie zmienicie faktu, że Tusk to jeden z najważniejszych i rozpoznawalnych na świecie polityków XXI wieku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX