Wielowieyska o okładce "SE" z dziećmi Morawieckiego: Mam poczucie, że wyszliśmy na idiotów

Stanęliśmy w obronie premiera Mateusza Morawieckiego, a dzisiaj się okazało, że to była ustawka PR kancelarii z tabloidem - oceniła Dominika Wielowieyska.

"Super Express", powołując się na książkę b. rzecznika banku WBK Piotra Gajdzińskiego "Delfin. Mateusz Morawiecki", która ma niebawem trafić do księgarń, napisał, że były współpracownik obecnego szefa rządu "ujawnił w swojej książce największy rodzinny sekret premiera i zdradził, że Morawiecki w przeszłości adoptował dwoje dzieci". Jak dodał "SE", "nie wiadomo", czy dzieci zdawały sobie "sprawę, że pochodzą z domu dziecka". - Kochamy nasze dzieci, wraz z moją żoną bardzo mocno jesteśmy z nich dumni, jesteśmy szczęśliwi, że są - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki.

Z kolei w sobotnim wydaniu "SE" ukazał się wywiad z szefem kancelarii premiera Michałem Dworczyk na temat piątkowego tekstu. - To jest bardzo intymna sprawa, ale mogę powiedzieć tyle: (dzieci-red.) wiedziały o tym (o adopcji-red.), zanim sprawa stała się publiczna – powiedział Dworczyk.

"Mam poczucie, że wyszliśmy na idiotów"

Od tej sprawy Dominika Wielowieyska rozpoczęła audycję "Wybory w TOKu". - Trochę mam poczucie, że wyszliśmy na idiotów. Stanęliśmy w obronie premiera, a dzisiaj się okazało, że to była ustawka PR kancelarii z tabloidem – mówiła dziennikarka i podkreślała, że o ustawce świadczy właśnie sobotni wywiad Michała Dworczyka. - Nie ma pozwu, jest wywiad. Oburzaliśmy się na tabloid, a okazało się to ustawką. Jestem trochę zażenowana – dodawała Wielowieyska.

Zdaniem Jana Dziedziczaka z PiS sam artykuł to "wydarzenie budzące wątpliwości". - Wtrącanie się autora książki w tak intymne sprawy jest czymś szalenie nagannym. Ale co wskazuje, że to była ustawka? Nikt o tym nie wiedział (o adopcji-red.). Pytanie, czy my wszyscy powinniśmy to wiedzieć. To jest sprawa rodziców – mówił polityk, który kandyduje do Parlamentu Europejskiego z okręgu wielkopolskiego.

Wielowieyska przypomniała, że sprawa adopcji dzieci przez Morawieckiego pojawiła się już wcześniej w media. - Dostałam informację, że tabloid pisał już o tym w marcu 2019 roku – powiedziała dziennikarka.

Według Pauliny Piechny-Więckiewicz z Wiosny, w piątek opinia publiczna stanęła na wysokości zadania potępiając tabloid. - Obywatele i obywatelki są przebodźcowani tymi stanami emocjonalnymi, które politycy co i rusz im w ramach kampanii wyborczych proponują. To powoduje, że przestajemy reagować. W pewnym momencie emocje będą przegrzane, wydarzy się coś, gdzie będą potrzebne, a my nie zareagujemy – podkreśliła "jedynka" Wiosny w wyborach do PE w woj. mazowieckim.

Jan Grabiec z PO mówił, że sytuacja jest "trudna". - Mamy do czynienia z grą polityczną, w której wykorzystywane są dzieci. Oburzamy się, bo granie rodziną - a zwłaszcza dziećmi - w polityce jest czymś obrzydliwym – ocenił Grabiec. Jak dodał, ma nadzieję, że Mateusz Morawiecki szybko to wyjaśni. -Jeśli premier nie wyraził zgody na publikację wizerunku dzieci, to będzie pozew. Jeśli natomiast okaże się, że jest symbioza obozu rządowego i redakcji to będzie to wskazywało, że ta polityczna gra odbyła się z udziałem premiera – powiedział polityk PO.

Paweł Grabowski, dwójka Kukiz'15 z okręgu dolnośląsko-opolskiego w wyborach do PE, ocenił, że takie publikacje nie powinny w ogóle mieć miejsca. - Doszło tutaj do krzywdy i to powinno się skończyć wielomilionowym pozew, który zrujnowałby tych, którzy za tym stoją – przekonywał Grabowski.

Co warto zapamiętać z przemówień Donalda Tuska? Nowe propozycje w ochronie zdrowia. Kto powinien odpowiedzieć za zatrzymanie Elżbiety Podleśnej - o tym także rozmawiali goście Dominiki Wielowieyskiej. Słuchaj całego podcastu "Wybory w TOKu"!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (124)
Wielowieyska o okładce "SE" z dziećmi Morawieckiego: Mam poczucie, że wyszliśmy na idiotów
Zaloguj się
  • berek-oberek

    Oceniono 42 razy 28

    SE nigdy nie pozwoliłby sobie na opublikowanie wizerunków dzieci bez wiedzy i zgody Morawieckiego, gdyż utrzymuje się z dotacji państwowych (reklamy spółek).

  • kakson321

    Oceniono 34 razy 20

    Grali na strachu, grali na nienawiści, grali grobach ofiar katastrofy smoleńskiej, grają na dzieciach. W pełni legalne wybory nazwali 'fałszerstwem' bo ich nie wygrali. Ci ludzie nie cofną się przed niczym byle nie oddać władzy. Zapewne niedługo zobaczymy jakieś pokazowe zatrzymania dla ciemnego ludu ,który pozniej sąd standardowo uzna za nieuzasadnione.

  • lamerka

    Oceniono 34 razy 18

    Ale Morawiecki wielokrotnie udowadnial, ze nie ma zadnych hamulcow, ze klamie, manipuluje, konfabuluje bez mrugniecia powieka.
    Teraz wykorzystal do tego wlasne, adoptowane dzieci.
    Ten facet albo jest sk....elem bez sumienia, albo ma cos z glowa. Nie wiem co gorsze.

  • justas32

    Oceniono 34 razy 16

    Odwalcie się od Morawieckiego !!! Facet wygrał pod Grunwaldem, pomagał Kościuszce przy powstaniu, doradzał Piłsudskiemu jak odbudować kraj, sam obalił komunę, wprowadził Polskę do Unii - a teraz się go wszyscy czepiają że marionetka Prezesa która ma pozwolić Układowi kraść ...

  • lina555

    Oceniono 25 razy 15

    Przecież to zalatywało ustawką na kilometr! Nie podejrzewam, aby ten tabloid poważył się bez zgody na publikację, tacy dzielni to oni nie są. A tak: "biedny skrzywdzony przez media wrażliwy człowiek, który adoptował dwójkę dzieci"!

  • osmosis1

    Oceniono 23 razy 13

    W pierwszysm odruchu ,pewnie tak jak iekszosc Polakow - bylem po stronie Premiera .
    Jezeli byla to ustawka ,to pan Premier zrobil cos ,co calkowicie zmienia jego oblicze .
    A to konczy temat mojego szacunku do tego czlowieka .
    Z wielu Polakow zrobil szmate ,ale swoje dzieci upokorzyl na cale zycie.

  • pan.szklanka

    Oceniono 26 razy 12

    To nauczka, aby nie bronić pisowców z wydawałoby się najszlachetniejszych powodów. Nie ma podłości do której się nie posuną. Zawsze obrońca wyjdzie na idiotę.

  • ar.co

    Oceniono 25 razy 9

    Przecież SE to ta sama gadzinówka, która zapraszała Du*ę na swoje urodziny. I do dzisiaj włazi partii rządzącej w du*ę. Czego można się po niej spodziewać, jak nie ustawek z władzą?
    A "obrońcy dzieci premiera" rzeczywiście okazali się naiwniakami, ale jakoś nie mam im tego za złe. Raczej wprost przeciwnie.

  • 600ps

    Oceniono 14 razy 6

    Zawsze mówilem ze ten czlowiek dla korzysci osobistych jest w stanie uzyc wlasnej rodziny. I to jest prawdzie oblicze premiera w Polsce. Wstyd i hanba.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX