Zbigniew Bujak: To najwyższa pora, aby tym, co się wydarzyło w Kościele, zajęła się prokuratura

Według Zbigniewa Bujaka wyjaśnianiem pedofilii w Kościele powinna jak najszybciej zająć się prokuratura. - Choć w Polsce mamy wewnętrzny problem, bardzo poważny, bo na czele prokuratury stoi polityk formacji, która gotowa jest w obronie Kościoła ucinać ręce - ocenił w TOK FM działacz opozycji PRL i kandydat Wiosny do PE.

Prowadząca Poranek Karolina Lewicka rozmowę z Bujakiem zaczęła od przywołania słów Roberta Biedronia, że "Kościół za długo spowiadał Polki i Polaków i może nadszedł najwyższy czas, byśmy to my zaczęli spowiadać Kościół". 

Zbigniew Bujak przyznał, że zgadza się z tym stwierdzeniem. - Jest najwyższa pora, aby tym, co się wydarzyło w Kościele, jednak zajęła się też prokuratura - powiedział. Jak dodał, po stronie biskupów "jest wiele zaniechań, zaniedbań i krzywd". - Więc i ich przełożeni w Watykanie chyba powinni się zastanowić, jaką jeszcze instytucję cywilną, państwową tu uruchomić, by ten węzeł gordyjski przeciąć - dodał.

Zbigniew Bujak o pedofilii w Kościele

Według Bujaka działania należy podjąć natychmiast, bo "każdy dzień czekania oznacza dla wielu ludzi traumę". - Osobiście uważam, że w pierwszym rzędzie już dawno powinna zadziałać prokuratura. Choć tutaj mamy problem nasz wewnętrzny, polski, bardzo poważny, dlatego że na czele prokuratury stoi polityk i to w dodatku polityk formacji, która gotowa jest w obronie Kościoła ucinać ręce - ocenił były opozycjonista, obecnie kandydat Wiosny Biedronia do PE z Lublina. 

Zaznaczył, że pewnym wyjściem z sytuacji mogłaby być także komisja parlamentarna, która nie tylko naciskałaby na organy państwa w sprawie wyjaśnienia sprawy pedofilii w Kościele, lecz także "powinna się zająć badaniem systemowych źródeł tej sytuacji". - To badanie powinno sięgnąć bardzo głęboko - zaznaczył. 

- Wiemy, że każda hierarchiczna instytucja buduje wewnątrz pewną kulturę władzy i atmosferę władzy, a władza deprawuje i, jak widzimy, deprawuje strasznie - oceniał dalej Bujak w kontekście władzy, jaką ma Kościół. 

Zbigniew Bujak o roli Kościoła w czasach PRL

Karolina Lewicka pytała swojego gościa o rolę Kościoła w czasach PRL. Zbigniew Bujak ocenił, że w latach 70. i 80. Kościół był bardziej otwarty dla wiernych. - Czuliśmy, że jest dla nas wsparciem duchowym - podkreślił. Zaznaczył też, że w stanie wojennym Kościół pełnił jeszcze jedną ważną rolę, która polegała na pomocy (socjalnej i finansowej) rodzinom działaczy antykomunistycznej opozycji.

- Później Kościół odegrał ważną rolę jako świadek rozmów okrągłego stołu. Wiadomo, że tego typu poważne rozmowy zawsze później budzą kontrowersje, potrzebny jest więc ktoś, kto zaświadcza, co jest prawdą, a co nie i tu Kościół odegrał swoją rolę znakomicie. Stąd właśnie, jak myślę, poczuł potem takie wewnętrzne prawo, aby wkroczyć w tę sferę majątkową i polityczną - ocenił kandydat Wiosny do PE.

Pytany, czy ma pretensję do polityków, którzy podpierali się autorytetem Kościoła, przyznał, że tak. Podkreślił, że ma pretensje także do siebie. - Mnie ten moment, w którym Kościół tak silnie wszedł w sferę władzy i silnie zaczął korzystać z przywilejów styku z władzą, jakoś umknął - powiedział w TOK FM. 

Bujak o sprawie ks. Jankowskiego

Karolina Lewicka pytała byłego opozycjonistę także o sprawę księdza Henryka Jankowskiego. Przypomniała, że Bujak w jednym z wywiadów na temat Jankowskiego mówił: "to, że tam jest jakiś homoseksualizm, to było dla nas oczywiste. Wystarczyło zobaczyć łazienkę i pokój".

- Zauważył to już podczas jego pierwszej mszy i pierwszego kazania Bogdan Borusewicz (...). Pozostał w tej swojej wątpliwości cały czas. Ta gdańska elita jakoś nie chciała dać mu wiary. W tym sensie ci silni ludzie, którzy to widzieli i nie milczeli, starali się reagować, byli dziwnie osamotnieni. To trwało aż do teraz - powiedział. Podkreślił jednak, że podejrzenia, jakie były kierowane wobec księdza Jankowskiego, dotyczyły raczej homoseksualizmu niż molestowania seksualnego nieletnich.

Na koniec Bujak był pytany o to, czy zaostrzanie prawa dotyczącego m.in. walki z czynami pedofilskimi to dobra droga. Przypomnijmy, nowelizacja Kodeksu karnego jest właśnie procedowana w parlamencie.

- Potrzebna jest na pewno izolacja samych pedofilów. Jeśli tylko więzienia mają być narzędziem tej izolacji, ja oczywiście jestem za, ale potrzebna jest taka zmiana atmosfery społecznej, w której tego typu sytuacje pedofilskie będą natychmiast ujawniane - powiedział. 

Sprawa wykorzystywania seksualnego wśród polskich duchownych w ostatnich dniach stała się głośna za sprawą filmu Tomasza i Marka Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", który miał premierę w ostatnią sobotę. Został udostępniony bezpłatnie na YouTube. Dokument ujawnia nowe przypadki czynów pedofilskich przez polskich księży, traumę ofiar oraz brak reakcji Kościoła jako instytucji na tego typu zjawiska.

Posłuchaj całej rozmowy!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (49)
Zbigniew Bujak: To najwyższa pora, aby tym, co się wydarzyło w Kościele zajęła się prokuratura
Zaloguj się
  • hikuj13

    Oceniono 17 razy 9

    trzeba zerwać konkordat i respektować zapisy Konstytucji
    wtedy bestie w sukienkach będą siedzieć

  • hd52

    Oceniono 9 razy 5

    Niestety nikt nie potrafił ustawić KK na właściwym miejscu. Konkordat powinien wylądować w koszu. Mam nadzieję że u schyłku życia doczekam czasów kiedy KK wróci do kościoła i zajmie się na poważnie pacierzami a nie polityką.

  • siwywaldi

    Oceniono 15 razy 5

    Dobrze poinformowane wróble, zaczynają coraz głośniej ćwierkać, że wielkim PRZECIWNIKIEM podpisania Konkordatu oraz fraternizowania się z Kościołem Katolickim, był... Tadeusz Mazowiecki.

    I od tego momentu puzzle zaczynają się okładać. Rząd Mazowieckiego przetrwał zaledwie 498 dni, a więc MNIEJ niż półtora roku. Po nim nastąpił burzliwy okres, który w PORÓWNYWALNYM czasie "przerobił aż 3 kolejne rządy,
    po czym nastąpił czas Suchockiej która BEZPIECZNIE rządziła aż do końca kadencji sejmu, ZAWIERAJĄC w międzyczasie coraz głośniej krytykowany dziś Konkordat.

    Wcześniej mieliśmy sławetne wybory prezydenckie, w których kandydaturę Mazowieckiego na tyle SKUTECZNIE obrzucono goownem, że w pierwszej turze przegrał z "człowiekiem znikąd", czyli z Tymińskim. niemałą rolę w odegrał w tym juz wtedy chory na władzę i jak dziś wiemy sterowany przez prawdopodobnych Tajnych Współpracowników SB: Jankowskiego i Cybulę Wałęsa, zarzucając Mazowieckiemu słynną "grubą kreskę".

    A Suchocka w uznaniu swoich zasług dla KK, wylądowała na 12 lat (!) na cieplusieńkiej posadce ambasadora RP w Watykanie, wygrywając bez trudu z inna podobnie nawiedzona dewotką byłą marszałek senatu Alicją Grześkowiak.
    Natomiast Tadeusz Mazowiecki po przegraniu wyborów prezydenckich, został od krajowej polityki SKUTECZNIE odcięty. Za czyja sprawą? Można się jedynie domyślać...

  • montechristo19702014

    Oceniono 8 razy 4

    NIE DLA KONKORDATU ! Oszczędności dla obywateli ! Odsunięcie kleru na dalszy , niezależny od instytucji państwowych plan !

  • ar.co

    Oceniono 10 razy 4

    Tak, tak, powinna zająć się prokuratura - najlepiej ta panazbyszkowa. Żeby starannie zniszczyła dowody, zaszczuła ofiary i przesłuchiwała po 10 godzin świadków oskarżenia. Oraz skutecznie obroniła kościelnych pedofilów przed jakąkolwiek odpowiedzialnością.

  • yankes1968

    Oceniono 7 razy 3

    Oczywiście, że tak. Traktowanie instytucji w XXI wieku w sposób inny niż wszystkie podmioty jest po prostu niezwykle dziwny. Tam powinien wejść prokurator, sprawdzić, dokumenty, komputery, otworzyć archiwa a biskupów wezwać na przesłuchanie. Tych najbardziej umoczonych doprowadzić, bo mogą mataczyć. Jak każdego innego obywatela.
    Te wszystkie gadki polityków o równości są śmieszne, kiedy chronią siatkę pedofilską a prokurator na kolanach pełznie do pałacu i pyta ściskając czapkę w rękach czy jego wspaniałość raczy odpowiedzieć na kilka pytań.

  • lubicz56

    Oceniono 9 razy 3

    ... brak reakcji Kościoła jako instytucji ...

    Nie można powiedzieć, że kościół nie reagował, wręcz przeciwnie. Złoczyńców w sutannach przenoszono z plebanii na plebanię lub ukrywano doraźnie w klasztorach. Trudno to nazwać brakiem reakcji.

  • frodozbagien

    Oceniono 9 razy 3

    Prokurator zanim coś w takiej sprawie zrobi, to najpierw narobi w portki i zaszlocha w mankiet żonie :)
    Współczuję żonie powonienia.

  • grey-sky

    Oceniono 11 razy 3

    Prokuratura? Następcy Piotrowicza? Zapewne uznają, że to taka lokalna tradycja. W Polsce jest kłopot nie tylko z politykami, którzy pełzają u stóp księży, ale także z prokuratorami i sędziami. Jak to jest, że prokuratorzy i sędziowie są absolutnie wyrozumiali dla księży-przestępców? To nie przypadek, że w więzieniach siedzi tylko kilku księży i to nie tylko wina KK, to także wina wymiaru sprawiedliwości. Tych wszystkich prokuratorów, policjantów, sędziów, którzy robią wszystko by wybielić księdza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX