Aleksandra Dulkiewicz: Zastanawiam się, czemu ma służyć to nieustające kwestionowanie polskości Gdańska

Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, zaznaczyła w Poranku TOK FM, że "pamięć coraz częściej wykorzystywana jest do bieżących celów politycznych". Odniosła się w ten sposób do trwającego sporu o Westerplatte.

Za niecałe dwa tygodnie Polska będzie obchodzić 30. rocznicę wyborów 4 czerwca. Karolina Lewicka pytała w Poranku Radia TOK FM prezydent Gdańska, Aleksandrę Dulkiewicz, czy ktoś z rządzących odpowiedział na zaproszenie na organizowane przez miasto uroczystości. 

Swoją obecność potwierdzili już bowiem wszyscy byli prezydenci. - Czy będzie Andrzej Duda? - pytała dziennikarka. 

- Nic mi jeszcze o tym nie wiadomo, ale mamy jeszcze dwa tygodnie. Może jeszcze jakieś potwierdzenie z kancelarii dotrze. Najważniejsze dla mnie jest to, że to jest święto obywatelek i obywateli - podkreśliła Dulkiewicz, dodając, że nie ma informacji, aby ktokolwiek z obecnie rządzących potwierdził swoją obecność.  

Samorządowczyni tłumaczyła także, że najważniejsze są dla niej wydarzenia, które będą zorganizowane w Europejskim Centrum Solidarności oraz w Gdańsku. Dodała, że jeśli chodzi o plac Solidarności, to miasto jest w procedurze odwoławczej. Plac został bowiem "zarezerwowany" na cały dzień przez Karola Guzikiewicza ze stoczniowej "Solidarności"

Spór o Westerplatte

Posłowie PiS proponują specustawę, która miałaby odebrać teren Westerplatte miastu i przekazać go Skarbowi Państwa, a następnie miałoby powstać Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. 

- Zastanawiam się, czemu ma służyć to nieustające kwestionowanie polskości Gdańska. Myślę, że to jest treść sporu o Westerplatte. Całe miasto jest ustrojone zarówno flagami Unii Europejskiej, jak i polskimi. Dyskusja, która przetoczyła się przez całą Polskę i gdzie działacze Prawa i Sprawiedliwości atakowali właśnie Gdańsk, mówiąc, że nie ma tutaj flag polskich, to jest po prostu nieprawdą - zaznaczyła.

Przypomniała także, że kiedy w kwietniu rok temu Paweł Adamowicz wysłał zaproszenia do wspólnego świętowania 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, która przypada w tym roku, nikt nie odpowiedział.
- Ani prezydent, ani premier, ani marszałek Sejmu. A nagle w ogniu kampanii wyborczej do europarlamentu słyszymy, że Westerplatte jest zaniedbane i konieczna jest budowa tam muzeum - wyjaśniała. 

- Pamięć coraz częściej jest wykorzystywana do bieżących interesów politycznych - podkreśliła Aleksandra Dulkiewic oraz dodała, że miasto przygotowuje zmiany w zagospodarowaniu planu przestrzennego terenu Westerplatte. - Ale obawiam się, że może być im postawiona tama - podsumowała. 

Zwrot pieniędzy za reformę edukacji

Aleksandra Dulkiewicz jest jednym z samorządowców, którzy złożyli w Ministerstwie Finansów wnioski o zwrot pieniędzy za reformę edukacji. W sumie chodzi o ponad 100 mln złotych za 2017 rok. Jednak z wyliczeń gdańskich władz wynika, że wydatki poniesione w 2018 roku mogły być znacznie wyższe. W samym Gdańsku wyniosły one około 30 mln złotych (w porównaniu do 3 mln zł, których domaga się miasto za 2017 rok). 

- Wielokrotnie słyszeliśmy, że deforma edukacji, nie będzie nic kosztować. Słyszeliśmy panią minister Annę Zalewską, pana premiera. Ale to jest po prostu nieprawda. Albo edukacja jest zadaniem państwa i będzie ono pokrywać koszty z tym związane, albo jest zadaniem samorządu. Tylko w Gdańsku w każdej złotówce wydawanej na edukację, 47 gr pochodzi z budżetu gminy, a nie państwa - zaznaczyła. 

Prezydent podreśliła także, że działania dziesięciu prezydentów miast, którzy domagają się zwrotu kosztów, jest przetarciem ścieżki. - Chcemy pokazać, że tak nie można. Jeśli ktoś wprowadza głupie, nieprzemyślane zmiany, to trzeba ponosić tego konsekwencje - dodała. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (161)
Aleksandra Dulkiewicz: Zastanawiam się, czemu ma służyć to nieustające kwestionowanie polskości Gdańska
Zaloguj się
  • biesczad1

    Oceniono 22 razy 12

    Z polskością Gdańska mają problem ci, którzy mają problem z własną polskością...

  • freud1

    Oceniono 31 razy 11

    Wszystko wskazuje na to, ze zaczynamy zyc w kraju z podwojna historia.
    Polska i wolska
    My swietujemy 30. lecie demokracji, 15. lecie UE, ogolnie pozytywne rzeczy.
    Oni swietuja rocznice wojen, "zolnierzy wykletych" i "zamach smolenski".
    I nawet jesli swietujemy cos razem (11.11), to jakby zupelnie inaczej...

  • dyskootantka

    Oceniono 15 razy 9

    Z Gdańskiem PiS ma problem natury zasadniczej: tu mieszkańcy (duża ich część) pamiętają, co kto robił, kim był i jak wyglądał sierpień 1980, a wcześniej grudzień 1970. I w jednym i w drugim Gdańsk był osamotniony i ucierpiał bardziej niż inne miejsca w Polsce. Potem inni na tym budowali swoje legendy, ale mieszkańcy Gdańska pamiętają, ile ludzi zginęło w 1970 roku i nawet mówić o tym nie było wolno, nawet jak już miejsce Gomułki zajął Gierek. Podobnie w 1980 roku przed podpisaniem porozumień na Śląsku były wiece poparcia dla Gierka, a po ich podpisaniu śląska Solidarność powstała nagle i chciała być ważniejsza.
    To jest świadomość, która PiS bardzo uwiera, dlatego z Gdańszczan próbują Niemców robić, podobnie jak z Tuska. Tymczasem w Gdańsku Niemcy zostali wysiedleni do Niemiec, w gorliwości komuniści wyrugowali też wielu Polaków mieszkających przed wojną w Gdańsku. Podobnie głoszą że Donald Tusk jest Niemcem, a on ma korzenie kaszubskie. Tylko w Polsce mało kto wie, że Kaszubi przez wieki opierali się zniemczeniu, nawet kiedy Polska się ich wyrzekła, nie mieszali się z Niemcami. Przypłacili to nawet chorobą genetyczną, która tylko tu występuje.

  • cleryka

    Oceniono 9 razy 7

    Taki poziom wiedzy historycznej kształtuje Polska Szkoła. Ręce załamałam,kiedy czytałam te komentarze.Mieszkam w Gdańsku od 65 lat. Nigdy takiej nienawiści jednej rządzącej Partii,wobec mieszkańców i ich Miasta nie słyszałam.Flagi wisiały naprzemiennie biało-czerwone i europejskie. Co za kłamliwe podrzutki pisiakowskie wymyślają?!

  • awe26

    Oceniono 11 razy 7

    Wskutek decyzji urzędników Wydziału Urbanistyki i Architektury aby zabudować posiadaną przeze mnie działkę budowlaną będę musiała ponieść dodatkowe koszty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Zyskał i to bardzo dużo deweloper, któremu pozwolono na obniżenie terenu graniczącego z moją działką.
    Rozumiem, że Pani Prezydent pokryje mi te koszty?

  • sternickone

    Oceniono 17 razy 7

    Pytanie powinno być skierowane do tych , którzy z lubością posługują się nazwą Wolne Miasto Gdańsk. To jest właśnie negowanie polskości Gdańska. Nawet jeśli jest używane w kontekście opozycyjności wobec rządu.

  • w11mil

    Oceniono 12 razy 6

    Wiceprezydent Gdańska, dlaczego wybuchła II wojna światowa:

    "Na początku było słowo, złe słowo. Słowo jednego przeciwko drugiemu. I to złe słowo było Polaka przeciwko innemu narodowi"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX