Bielan o spotkaniach u Przyłębskiej: My, w przeciwieństwie do opozycji, nie inwigilowaliśmy polityków

Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie widzą niczego niepokojącego w regularnych spotkania prezesa Jarosława Kaczyńskiego z prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Jak ujawniła dzisiaj “Gazeta Wyborcza”, do takich spotkań dochodzi regularnie w prywatnym mieszkaniu Julii Przyłębskiej, a uczestniczy w nich też premier Mateusz Morawiecki.

Partia rządząca przekonuje, że żadnego sojuszu władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej nie ma, a spotkania mają charakter przyjacielski i nie są związane ze sprawami państwowymi.

Jednak “Gazeta Wyborcza” donosi, że w prezentach prezes Kaczyński przynosi do prywatnego mieszkania Przyłębskiej nie ciasta czy kawę, a dokumenty.

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan takich spotkań broni i nie widzi w nich niczego nieetycznego. W przeciwieństwie do relacji rządu i władz Trybunału za czasów Platformy.

- Pamiętam, że członkowie Trybunału Konstytucyjnego pisali ustawę, którą później prezydent Komorowski wniósł do Sejmu - mówił w rozmowie z reporterem TOK FM.

- My, w przeciwieństwie do opozycji, nie inwigilowaliśmy ówczesnych polityków, którzy rządzili. Nie zbieraliśmy danych z kamer - dodał Bielan.

Towarzyskie odkrycie Jarosława Kaczyńskiego

Prezes Kaczyński po raz pierwszy swoją zażyłość z prezes Przyłębską ogłosił w telewizji publicznej podczas wywiadu o swoim życiu prywatnym.

Mówił wtedy, że Julia Przyłębska jest jego "towarzyskim odkryciem".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (10)
Bielan o spotkaniach u Przyłębskiej: My, w przeciwieństwie do opozycji, nie inwigilowaliśmy polityków
Zaloguj się
  • stef0909

    Oceniono 8 razy 4

    Bielan bardziej obślizgły od Gowina ......szkarada

  • getz54

    Oceniono 9 razy 3

    Kaczyński ogłosił po wyborach w 2015r. ze Polska skończyła z polityką wstydu. Nastały czasy bezwstydu.
    Profesor Leszek Balcerowicz opowiadał wczoraj w programie ,,czarno na białym,, w tvn24, jak do jego mieszkania w Warszawie w wiezowcu na 8 piętrze, przyszedł Lech Grobelny i próbował na klatce schodowej ustalac z ministrem finansów polskiego rządu kurs dolara na jutro. Tak rządzi obecnie PiS. Taki właśnie Jarosław Grobelny z Nikodemem Dyzmą byłym prezesem Banku Zbozowego, odwiedzają w mieszkaniu szatniarkę z Trybunału Konstytucyjnego, zeby ustalic cenę na wyroby tytoniowe i alkohol bez akcyzy sprzedawane od jutra rana. Dziwię się Bielanowi, ze podczas swojego pobytu w Brukseli niczego się nie nauczył. Obcy mu jest honor, etyka, moralnośc. Pozostał małym polskim krętaczem, drobnym oszustem, kłamcą. Widocznie ten typ tak ma. Ale PiS chce wprowadzic do europarlamentu samych takich cwaniaczków. Wczoraj tez w tvn24 kolega Radziwiłł pokazał prezesowi, ze z niego równy chłop, mozna na niego liczyc, on juz się niczego nie wstydzi, pozbył się wstydu raz na zawsze broniąc histerycznie Morawieckiego. Tych ludzi nie mozna wysłac do Brukseli. Karta do głosowania komitetu wyborczego nr ,,10,, czyli bezwstydników z PiS-u musi pozostac czysta. Nie wolno zakreślic na niej zadnego nazwiska, pozostawic tych nieudaczników w Polsce niech naprawiają to co przez 4 lata zepsuli.

  • pn-ski

    Oceniono 9 razy 3

    Różne rzeczy sobie tam pokazują na tych prywatnych spotkaniach, ale nie dokumenty, możecie spać spokojne- mówi Bielan.

  • endrju1521

    Oceniono 4 razy 2

    Folfgang w Berlinie a w domku bunga-bunga...

    Same pyszności...

  • bihepi

    Oceniono 6 razy 2

    Niezły zestaw:
    Karzeł, pinokio, oraz.....zaraz, zaraz.....jak się określa żonę kapusia??
    Kapusiowa?
    Ubica?
    Kablińska?
    Donoszewska z domu Wolfgang?

  • indan

    Oceniono 5 razy 1

    Panocku Bielan, więcej wazeliny.

  • corey999

    Oceniono 3 razy 1

    Przegrają z powodu swojej bezczelności.

  • gblo

    Oceniono 5 razy 1

    Następny krętacz pisowski. Oczywiście, że nic innego nie powie. Będzie wszystko koloryzował , bagatelizował, pomniejszał. Szkoda czasu by go słuchać.

  • przyganiacz

    0

    Bielan o spotkaniach u Przyłębskiej: My, w przeciwieństwie do opozycji, nie inwigilowaliśmy polityków

    Czyżby? To gołosłowne stwierdzenie, którego nie da się nijak udowodnić. PiS ZAWSZE szukał haków na WSZYSTKICH, więc musiał prowadzić inwigilację. Nagrania w lokalu "Sowa i przyjaciele" raczej nie były zainspirowane przez ówczesnych rządzących tylko przez poszukiwaczy haków...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX