Co zrobić, by wygrać z PiS? "Trzeba dreptać od domu do domu" mówi Danuty Hübner. Daje przykład kampanii swojej i Arłukowicza

Według Danuty Hübner w czasie kampanii do PE Koalicja Europejska była cały czas "w pozycji obronnej". Co zrobić, by pokonać PiS? Europosłanka nie ma wątpliwości, że potrzeba dużo pracy i spotkań z wyborcami. - Nie ma innego wyjścia - mówiła w TOK FM.

Danuta Hübner startowała do Parlamentu Europejskiego z czwartego miejsca na warszawskiej liście Koalicji Europejskiej. Zdobyła ponad 146 tys. głosów (więcej niż startujący z "dwójki" Andrzej Halicki i "trójka" - Kamila Gasiuk-Pihowicz). Dzięki temu Hübner ponownie zdobyła mandat. 

Pytana, czy jest dumna ze swojego wyniku, powiedziała, że jest "raczej spokojna". - Nie pamiętam czasów, kiedy byłam z siebie dumna, nie myślę w tych kategoriach. Fajnie, że się udało. Jest wiele rzeczy do zrobienia, w których myślę, że będę potrzebna - powiedziała w Poranku Radia TOK FM.

"Popełniono błędy, nie wszyscy włożyli wysiłek"

O Koalicji Europejskiej mówiła, że jest to projekt, który cały czas się tworzy. - To proces polityczny, który się zaczął i jest trudny. Mamy próbę połączenia tych specyficznych, związanych z tożsamością celów (...) To bardzo ważne, że poszczególne partie zachowały swoją tożsamość, ale jest dobro wspólne, czyli właśnie wspólna koalicja, która musi się dopracować. Tego bardzo dziś potrzeba - mówiła w TOK FM Hübner.

Przyznała, że cel Koalicji Europejskiej nie został osiągnięty, bo nie wygrała wyborów z PiS (co zakładała). - Popełniono błędy, nie wszyscy włożyli właściwy wysiłek - stwierdziła.

Podkreśliła jednak, że stosunek do pewnych kwestii w Platformie Obywatelskiej bardzo się zmienił na przestrzeni lat  - chodzi m.in. o klimat i walkę o ochronę środowiska, które to hasła dawniej nie były poruszane. - Bardzo żałuję, że wiele moich koleżanek z Zielonych, z którymi współpracowałam, nie weszło [do PE], ale udało się zaszczepić pewne tematy i z nich nie da się wycofać - powiedziała europosłanka.

Jej zdaniem, w Unii Europejskiej coraz więcej mówi się o sprawach społecznych (w tym np. o zdrowiu i edukacji). - Musimy więc pokazać, że to jest również nasza ścieżka - przekonywała Hübner.

Co zrobić, żeby wygrać?

Pytana przed Jacka Żakowskiego, co Koalicja Europejska ma zrobić, żeby nie przegrać jesiennych wyborów: "Myślę, że teraz wszyscy siedzą razem i myślą, jak to pociągnąć do przodu".

Przypomnijmy, że Danuta Hübner nie jest członkiem Platformy Obywatelskiej. Jej zdaniem jednak, wybory do europarlamentu były próbą "na twardym elektoracie". Natomiast jesienią trzeba powalczyć o nowy, który szuka swoich przedstawicieli na scenie politycznej. 

Była unijna komisarz podkreśliła też, że w swojej kampanii organizowała bardzo wiele spotkań z wyborcami. - To jest taki okres, w którym ludzie naprawdę chcą rozmawiać, zadać pytanie i to nie tylko przez internet - wskazała. Podała również przykład Bartosza Arłukowicza, który startował do PE z okręgu zachodniopomorsko-lubuskiego i zdobył bardzo dobry wynik (ponad 200 tys. głosów). Co warto podkreślić, pokonał obecnego szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego. - On też miał dużo spotkań, podobnie jak ja. Byliśmy w tym trochę osamotnieni (...), ale widać, że nie ma innego wyjścia, trzeba dreptać od domu do domu, od człowieka do człowieka - mówiła. 

Podkreśliła też, że w minionej kampanii Koalicja Europejska była cały czas "w pozycji obronnej". PiS rzucał różne hasła, np. przyjęcie euro, a KE musiała na nie odpowiadać. - Nie było pozytywnego programu - przyznała. 

- PiS działał w tych wyborach jak typowi populiści, najpierw natworzyli strachów, a potem mówili "nie bójcie się, bo my jesteśmy z wami" - dopowiedziała Danuta Hübner.

Według europosłanki w jesiennych wyborach koalicja programowa powinna zostać utrzymana. 

Czy Donald Tusk powinien wrócić?

Na koniec redaktor Jacek Żakowski pytał europosłankę o Donalda Tuska i o to, czy powinien wrócić do polskiej polityki. Huebner przyznała, że gdyby miała wybierać, wolałaby, żeby wrócił.

Wskazała, że w swoich ostatnich wystąpieniach w Polsce (m.in. na Uniwersytecie Warszawskim i gali Człowieka Roku "Gazety Wyborczej") Tusk poruszał kwestie ważne, które mogłyby być "lepiszczem" dla naszego podzielonego społeczeństwa. - Mówił o wspólnym dobru, o tym, żeby zbudować wspólny naród, mówił o klimacie, o sprawach zewnętrznych - wyliczała. Jej zdaniem, politycy opozycji powinni czerpać z jego przesłania, czego w minionej kampanii do europarlamentu nie uczynili.   

Posłuchaj całej rozmowy!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (3)
Danuta Hübner o tym, jak wygrać z PiS: Trzeba dreptać od domu do domu, od człowieka do człowieka
Zaloguj się
  • krytek-7

    Oceniono 1 raz 1

    Mysla o wygranej a nie potrafia grac nawet w obronie.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy 1

    Zamilknac przestac po prostu mowic, zcznijcie od dzis.

  • miloz1

    Oceniono 5 razy 1

    Jej partner z Koalicji Europejskiej Jan Vincent Rostowski nazwał ją per: stara komuszka. Wewnątrz koalicji politycy się doskonale znają, więc pan Vincent chyba wie co mówi, choć pod nosem ją przeprosił. Ciekawe który z dwóch członów tego określenia pani Danusi jest precyzyjniejszy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX