Aleksandra Dulkiewicz o zachowaniu premiera Morawieckiego: Głęboki jest ten rów między nami

- Będę cały czas próbować. Wierzę, że rozmowa jest możliwa - tak Aleksandra Dulkiewicz komentowała w TOK FM to, co wydarzyło się w poniedziałek w Gdańsku. Kiedy prezydent miasta próbowała zaprosić premiera, do rozmów przy rocznicowym okrągłym stole, drogę zablokowali ochroniarze Mateusza Morawieckiego. Premier nie interweniował i zignorował Dulkiewicz.

W przededniu rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 roku najwięcej uwagi poświęcono temu, co wydarzyło się kiedy Aleksandra Dulkiewicz chciała zaprosić premiera na rozmowy przy rocznicowym okrągłym stole. Prezydent Gdańska została powstrzymana przez ochroniarzy, którzy towarzyszyli Mateuszowi Morawieckiemu. Premier nie brał udziału w żadnych imprezach zorganizowanych przez samorządowców, do Gdańska przyjechał na konferencję, która upamiętniała 40. rocznice pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski.

- Co pani wtedy pomyślała? - pytał Jacek Żakowski. - Że niestety głęboki jest ten rów między nami, ale będę cały czas próbować. Uważam, że innej drogi nie ma. Jeżeli do Gdańska przyjeżdża premier, to trzeba go przywitać. Jeżeli jest tutaj w trakcie Święta Wolności i Solidarności, to chyba nie może udawać, że nie jest w czasie tego święta. Wierzę, że taka rozmowa jest możliwa - podkreśliła Dulkiewicz.

Nie chciała komentować tego, że premier - jak wynika z wywiadu Mateusza Morawieckiego dla "GPC" - wspomina dziś nie wybory z 1989 roku tylko "nocna zdradę", czyli odwołanie rządu Jana Olszewskiego. - Cały czas szukam w Gdańsku, na Pomorzu i w Polsce tego, co może nas łączyć. Nie lubię słowa zdrada, wolę słowo pojednanie - stwierdziła.

Zachowanie premiera i jego ochrony wywołało bardzo wiele komentarzy. Sam Mateusz Morawiecki odniósł się do sprawy podczas wystąpienia na konferencji, którą zorganizowała Solidarność. - Ta konferencja była zaplanowana przez pana przewodniczącego Piotra Dudę w styczniu. I w styczniu zaprosił mnie na tę konferencję, dziękuję bardzo, panie przewodniczący. Dlatego zapraszam również, jeśli mogę, w imieniu organizatorów i panią prezydent Dulkiewicz, która tu nieopodal gdzieś również się znajduje, bo widziałem ją po drodze - mówił szef rządu. Prezydent Gdańska przekonywała później, że list z zaproszeniem na obchody został wysłany do premiera jeszcze w kwietniu. 

Z okrągłym stołem po Polsce

Przygotowany na gdańskie obchody okrągły stół ma być wykorzystany także po rocznicowych uroczystościach. Jak zapowiedziała Aleksandra Dulkiewicz, ma jeździć po Polsce. - Zapraszamy ludzi do rozmowy. Do ludzi trzeba wyjść. Jak pokazała kampania wyborcza przed wyborami samorządowymi w 2018 roku, musimy wyjść do ludzi, a nie czekać z założonymi rękami - mówiła prezydent Gdańska w rozmowie z Jackiem Żakowskim.

Dziennikarz porównał inicjatywę samorządowców do tego, jak w czasach PRL-u po Polsce obwożono obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. - Możemy tak powiedzieć, że to współczesna pielgrzymka po Polsce. To ma być próba wciągnięcia do rozmowy o najważniejszych dla Polski sprawach wielu ludzi. Bo dziś nie chodzi tylko o 500 plus czy minus, ale o to, czy my dziś ludzi słuchamy, czy ich słyszymy - tłumaczyła Dulkiewicz.

- Kiedy ruszacie? - pytał Żakowski. - Panie redaktorze kochany, proszę dać nam trochę czasu. Zakończmy świętowanie w Gdańsku. Ale pewnie trzeba będzie zacząć w wakacje - oceniła prezydent Gdańska.

Co powie Tusk?

Dziś w Gdańsku zaplanowane jest wystąpienie Donalda Tuska. - To, czego ja bym oczekiwała od przewodniczącego Tuska, to stanięcia po stronie bliskich mi wartości. Przekonania Polaków, że jesteśmy w stanie nie tylko je obronić, ale także w emocjonalny sposób zarazić Polaków wizją demokratycznego państwa prawa - zdecentralizowanego, gdzie panują sprawiedliwość, równość, solidarność - mówiła Aleksandra Dulkiewicz w Poranku Radia TOK FM.

Jak oceniła prezydent Gdańska, nawiązując do kampanii wyborczej, brakowało prodemokratycznej opozycji "dobrej emocji, która łączy, a nie dzieli; języka na "tak", a nie na 'nie'".

Dziennikarz pytał prezydent Gdańska, czy z programu rocznicowych obchodów zniknie spotkanie autorskie z udziałem Leszka Jażdżewskiego, które nosi tytuł "Burzenie polskiego Kościoła". Poprosił o to Karol Guzikiewicz - działacz stoczniowej Solidarności i radny PiS w sejmiku pomorskim.

Zobacz także: Leszek Jażdżewski o Kościele i swoim wystąpieniu na UW: Prawda zabolała tych, których zaboleć powinna

- Rozumiem, że niektórym się wydaje, że skoro prezes z Żoliborza ma zapędy autorytarne - jednym ruchem może kogoś "ściąć" - to ja mogę postępować podobnie. Nie, nie zrobię tego. Strefa Społeczna, w której odbywa się spotkanie, to jest miejsce, w którym organizacje pozarządowe wymyślały program, a nie prezydent Dulkiewicz. Projekty wybrała specjalna kapituła. Po drugie, można sprawdzić, przeczytać, to tytuł książki wydanej przez wydawnictwo Znak. Domyślam się, będzie to rozmowa o polskim Kościele - mówiła prezydent Gdańska.

Wybory nie dla Dulkiewicz

Gospodarz Poranka Radia TOK FM pytał też prezydent Gdańska o ewentualny strat w jesiennych wyborach parlamentarnych. Aleksandra Dulkiewicz podkreśliła, że od zaledwie trzech miesięcy sprawuje urząd prezydenta miasta i nie zamierza zmieniać pracy. - Umówiłam się na coś z mieszkańcami. Trzeba misję zakończyć - dodała.

Choć jednocześnie podkreśliła, że bardzo dobrym pomysłem jest to, by sprawdzeni samorządowcy i "liderzy lokalni" walczyli w jesiennych wyborach parlamentarnych.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (149)
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz w TOK FM
Zaloguj się
  • kemor234

    Oceniono 27 razy 15

    Zachowanie Morawieckiego po prostu chamskie.
    Ale chamom się podoba ...

  • wpm1

    Oceniono 10 razy 8

    Rozumiem, że ktoś już przygląda się tej pani i robi kwerendę w odpowiednich kartotekach (może pradziadek w Wehrmachcie, może dziadek w SB albo chociaż tatuś w PZPR), no bo jak ktoś w totalnej wpadnie na pomysł, że może być ich kandydatką na prezydenta RP, może zdarzyć się tak, że zdmuchnie naszego Adrianka jak pyłek z garsonki.

  • me_on_gazeta

    Oceniono 12 razy 6

    Z tym, że jeżeli ów niezbyt dobrze wychowany premier ewidentnie nie chce być powitany, to wystawanie na jego drodze i wykrzykiwanie "Witam! Witam!" ma z góry wiadomy rezultat. Pytanie więc: po co zostało to uczynione? :)

  • 20portal

    Oceniono 18 razy 6

    To nie rów, pani Prezydent, to zwykłe, ordynarne chamstwo polskie.

  • a8ucewiczz

    Oceniono 24 razy 6

    Pani Ola to fajna babka, Morawiecki niestety to zwykły pisowski ćwok w ładnym garniaku, szkoda, że jeszcze w gumofilcach

  • zgred151

    Oceniono 7 razy 3

    Ma racje , Row jest gleboki jak miedzy karierowiczem i oszustem a osoba uczciwa i pracowita

  • abm1

    Oceniono 8 razy 2

    Morawiecki jest synem znanego warchoła wrocławskiego i wychowankiem rynsztoków wrocławskich. Powiedzieć, że to cham to nic nie powiedzieć. Dziesiątki milionów zgromadzonego majątku w sposób prawnie wątpliwy powodują, że przewraca mu się we łbie.

  • langston

    Oceniono 10 razy 2

    Proba rozbicia dzielnicowego Polski i stertami smieci na Westarplatte tego rowu nie da się zakopać...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX