Donald Tusk w Gdańsku: Trzeba być sprytnym. Nie można dać się ograć, nawet jeśli pierwszy mecz się przegrało

Trzeba być odważnym, zdeterminowanym, ale mieć też dobre pomysły. Trzeba być sprytnym. Nie można dać się ograć, nawet jeśli pierwszy mecz się przegrało - powiedział na Święcie Wolności i Solidarności w Gdańsku szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

We wtorek w Gdańsku odbywają się kulminacyjne uroczystości związane z rocznicą pierwszych częściowo wolnych wyborów z 4 czerwca 1989 roku. O godzinie 17.30 na Długim Targu rozpoczął się więc, w którym udział wzięli m.in. szef Rady Europejskiej Donald Tusk, były prezydent Lech Wałęsa i prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Zgromadzenie zaczęło się od wspólnego odśpiewania "Ody do radości", hymnu Unii Europejskiej.

Donald Tusk na wiecu w Gdańsku

Tusk został przywitany na scenie gromkimi brawami. - Dziękuję za to serdeczne powitanie, ale tak z ręką na sercu muszę powiedzieć, że to ja witam serdecznie, bo Gdańsk to moje miejsce na ziemi - powiedział na wstępie szef Rady Europejskiej.

- Chcę wam powiedzieć, że dziś wszyscy jesteście gośćmi Pawła Adamowicza. On jest tu dzisiaj z nami. Nie tylko dlatego, że to jego idea była, aby spotkać się z Polakami 4 czerwca, ale jest przede wszystkim dlatego, bo jego wielkie życie tak tragicznie zakończone mówi nam więcej o naszej historii i teraźniejszości niż najlepiej przygotowane przemówienia - powiedział Tusk.

Następnie szef Rady Europejskiej podziękował ludziom, którzy walczyli o wolność dla Polaków w czasach PRL oraz tym, którzy w ostatnich latach wychodzili protestować na ulicach. - Dzięki wam Polska to wciąż najpiękniejsze miejsce na ziemi, a Polacy to dumny naród, nawet jeśli nie zawsze mamy szczęście do władzy - przyznał.

W swoim wystąpieniu Tusk kilka razy nawiązywał do wydarzeń z maja 1988 roku. Jak mówił, nikt wtedy nie wierzył w to że "wolność i niepodległość jest tuż za progiem". - W stoczni i na uniwersytecie głównie młodzie ludzie postanowili strajkować o wolność. Pamiętam pełne pogardy słowa przedstawicieli rządowych - wspominał. Przyznał, że faktycznie strajkujących było wtedy niewiele, około 300 osób i wszyscy mieli poczucie, że przegrali. 

- Ale wiele miesięcy później losy Polski odwróciły się w piękną stronę. Dzięki tym samym ludziom, którzy wierzyli, że walka ma sens. Ich było ledwie 300, a Was jest tu kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Jaki jest powód, byście mieli zwiesić głowy? - pytał były premier.

Tusk w Gdańsku: Nie można dać się ograć, nawet jeśli pierwszy mecz się przegrało

- Trzeba być odważnym, zdeterminowanym, ale mieć też dobre pomysły. Trzeba byś sprytnym. Nie można dać się ograć, nawet jeśli pierwszy mecz się przegrało - powiedział.

Jak mówił dalej, "musimy odnaleźć w sobie gotowość do odwagi, determinacji w najbliższych miesiącach", po czym wskazał: "Przejdę do rzeczy. Nie dbam o to, że znów powiedzą, że Tusk zajmuje się tym, czym nie powinien się zajmować".

W dalszej części wystąpienia szef Rady Europejskiej udzielił kilku rad liderom opozycji - choć wprost nie wymienił żadnego nazwiska ani nazwy partii, z kontekstu można było domyśleć się, do kogo kieruje swój apel.

- Chcę dziś wszystkim Polakom i tym, którzy mają odwagę stanąć na czele ludzi (...) powiedzieć - wyciągnijcie kilka prostych wniosków [z wydarzeń z końca lat '80 - red.] - wskazał Tusk.

Podkreślił, że po pierwsze - "zawsze trzeba wierzyć w zwycięstwo". Po drugie radził: "aby każdego dnia ciężko na to zwycięstwo pracować".  

Tusk podkreślał też, że fenomen polskiego zwycięstwa z lat '80 polegała na tym, że "nikt nikogo nie wykluczał", że ludzie nie dzielili się na tych z miasta i ze wsi, na bogatych i biednych. Wskazał, że kluczem do sukcesu jest "dialog" i rozmowa z ludźmi. - Uwierzcie, że Polacy w każdym mieście, w każdej polskiej wsi są gotowi do porozumienia. (...) Nigdy nie spotkałem się z agresywną odmową dialogu. Trzeba wyjść do każdego bez wyjątku - mówił dalej. 

Tusk na wiecu w Gdańsku: Nie jesteście żadnym anty-PiSem

Do liderów opozycji mówił z kolei: Chcę przekonać was do tego, że nie jesteście żadnym anty-PiS-em, negatywna siłą, która nie ma żadnego pomysłu, jest tylko przeciw. To jest nieprawda". - Jesteście siłą dobrą, a nie złą. To oni są przeciw, a wy jesteście "za". Na tym polega problem - dopowiedział Tusk. 

- Jesteście dziś trochę przygnębieni, ale słuchajcie, tydzień wystarczy. Gdyby tamci w 1988 roku byli przygnębieni, to nie wiadomo gdzie byśmy dziś byli - przestrzegał. - Ja też nie byłem szczęśliwy, jak możecie się domyślać - dodał w kontekście wyniku wyborów do PE - ale "smutasy nigdy nie wygrają".

Tusk podkreślił też, że denerwuje się, kiedy słyszy, jak ktoś mówi, że opozycja przegrała, bo - w przeciwieństwie do obozu rządzącego - nie ma sprzyjającej telewizji publicznej.

- Wtedy [w latach '80 - red.] też tamci mieli media publiczne, mieli wszystko. My mieliśmy tylko ulotki (...) Nikt nie narzekał. Okej, wasza telewizja publiczna, nasz internet. Przecież to jest proste. Naprawdę nie musimy czekać na łaskę pana Jacka Kurskiego - stwierdził Tusk.  

Były premier skomentował też wynik, jaki w wyborach do PE uzyskała Koalicja Europejska (tj. 38 proc.). - Nie dzielcie się, gdy nie ma takiej oczywistej potrzeby. Nie wierzcie tym, którzy mówią, że blisko 40 proc. to jest nic - powiedział. I dodał: - Oczywistym wnioskiem z ostatnich wyborów jest, że zwycięstwa nie było, dlatego że połączenie opozycji było nie dość szerokie, a nie odwrotnie.

Szef Rady Europejskiej zakończył swoje przemówienie słowami: "Na mnie możecie zawsze liczyć".

"Już bardziej dosadnie się nie dało"

Słowa Donalda Tuska komentował w TOK FM dziennikarz Maciej Głogowski. - Mnie się wydaje, że Tusk mówił do wielu liderów opozycji i do wszystkich, którzy potencjalnie głosują na opozycję - ocenił. Podkreślił, że szef Rady Europejskiej apelował o zachowanie jedności i o determinację.

- Każdy dostał trochę od Tuska zadania do odrobienia i mam wrażenie, że już bardziej dosadnie się nie dało. Że już nic bardziej dosadnie i dosłownie Donald Tusk powiedzieć nie mógł - wskazał dziennikarz.

Michał Sutowski z Krytyki Politycznej podkreślił z kolei, że przemówienie byłego premiera było to "mocne przemówienie polityczne". Zwrócił uwagę na sugestię, aby w budowanie wspólnej siły do Senatu zaangażowali się samorządowcy. Podkreślił też, że w wystąpieniu Tuska nie padły "nazwiska ważnych liderów politycznych". - Można odnieść wrażenie, że to jakaś forma wywarcia presji na liderów partii opozycyjnych - stwierdził w TOK FM Sutowski.

Dulkiewicz: Bądźmy lepsi dla siebie 

Wcześniej (przed Donaldem Tuskiem) głos na wiecu na Długim Targu zabrała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. - 4 czerwca to święto wolności i solidarności, którą możemy sobie okazywać na co dzień. Kiedy widzę wasze roześmiane twarze to widzę, że tak jest i mam nadzieję, że tak będzie dalej - powiedziała. Podkreśliła, że Polsce bardzo potrzebna jest wspólnota.

- Co zrobić, by Polska była lepsza? Bądźmy lepsi dla siebie nawzajem, szanujmy się wzajemnie, nie używajmy nienawistnego języka, wyciągajmy rękę jeden do drugiego, zwłaszcza tego słabszego - wzywała Dulkiewicz.

Podkreśliła, że "30 lat temu zdobyliśmy wielki przywilej, ale także powinności". - Ta powinność i przywilej nazywa się karta wyborcza. Korzystajmy z niej, korzystajmy umiejętnie, namawiajmy ludzi wokół, bo to wielka wartość. Karta wyborcza ma magiczną moc. Często pytacie, co mamy robić, żeby zmienić Polskę? Właśnie to. Pamiętajcie o tym także w październiku - apelowała prezydent Gdańska.

Wałęsa: To co oni wyprawiają nie mieści się w głowie

Po Dulkiewicz głos zabrał Lech Wałęsa, były prezydent. - 50 lat jestem z Wami w Gdańsku - zaczął. Podkreślił, że przywództwo "Solidarności" wcale nie było łatwą rolą. - Niemniej jednak my, razem, dokonaliśmy rzeczy nieprawdopodobnych - mówił. 

Zwrócił uwagę na niską frekwencję we współczesnych wyborach i podkreślał, że należy robić wszystko, aby to zmienić. - To dlatego, że jesteśmy słabo zorganizowani. Naszym zadaniem jest inaczej zorganizować społeczeństwo, by każdy z nas wiedział, w jakiej partii jest jego predyspozycja i mentalność - powiedział Wałęsa. 

Wskazał, że szczególnie odpowiedzialne zadanie spoczywa na Gdańsku, na które to miasto "patrzą oczy całego świata". - Nasze pokolenie wykonało połowę zadania, teraz trzeba wprowadzić kolejne, nowoczesne rozwiązania. Jesteście w stanie to zrobić - zapewniał. 

- Ja już za dużo nie nawojuję. 50 lat wojowania wystarczy. Właściwie wycofałem się z działania, ale widząc to co się dzieje (...) To co oni wyprawiają, to nie mieści się w głowie - mówił dalej były prezydent. Tłum skandował: "Lech Wałęsa, Lech Wałęsa".

Podkreślił, że przedstawiciele obecnej władzy zapominają o tym, jak wiele zawdzięczają tamtego pokoleniu, które wprowadzało zmiany w końcówce lat 80. - Oni nie wiedzą, że to dzięki nam mogą być premierami, prezydentami - stwierdził.

Obchody wyborów 4 czerwca 1989 roku

Obchody pierwszych częściowo wolnych wyborów trwają w Gdańsku już od 1 czerwca (zakończą się 11 czerwca). W ramach Święta Wolności i Solidarności zaplanowano kilkaset wydarzeń. Wtorek to dzień najważniejszy. W samo południe, przed Europejskim Centrum Solidarności wspólnie odśpiewano polski hymn, podpisano też Deklarację Wolności i Solidarności.

>> CZYTAJ NASZĄ RELACJĘ NA ŻYWO

Obchody 4 czerwca zakończy trzygodzinne muzyczne widowisko pt. "30 lat wolności", które odbędzie się na pl. Zebrań Ludowych. Na scenie gościć będzie dziesięć zespołów muzycznych, 15 solistów, chóru i aktorów. Zabrzmią m.in. utwory zespołów Perfect, Dżem, Oddział Zamknięty, Lady Pank, Mr Zoob, Krystyny Prońko i Macieja Maleńczuka.

Posłuchaj całego wystąpienia Donalda Tuska i innych polityków na wiecu w Gdańsku!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (16)
Donald Tusk w Gdańsku: Trzeba być sprytnym. Nie można dać się ograć, nawet jeśli pierwszy mecz się przegrało
Zaloguj się
  • miloz1

    Oceniono 6 razy 6

    Z jednej strony mówią: TVP już nikt nie ogląda, z drugiej - przegraliśmy bo nie było nas w TVP.
    Z jednej strony - kościół się skompromitował i nie ma żadnego autorytetu, z drugiej - przegraliśmy bo księża nakazują na kogo głosować.
    Z jednej strony PiSowcy to dno, bez inteligencji, bez pomysłu, z drugiej - przegrywają z takim PiSem.

  • dar61

    Oceniono 8 razy 2

    Ani jednego disko-wielko-polaka.
    Można? Można.

    Beton partyjny nie jest wieczny, Pisie, jak uczy historia XXX-lecia.

  • krytek-7

    Oceniono 1 raz 1

    Sprytny jak Grzegorz Schetyna?

  • robertes777

    Oceniono 4 razy 0

    16 lutego 2014 roku pan premier został zapytany o pomysł PiS, który dotyczy 500+. Tusk przyznał, że to dobry pomysł, choć nie ma pomysłu, skąd wziąć na niego pieniądze. "Gdy słyszę bardzo fajny pomysł tak naprawdę - i nie będę drwił - żeby w Polsce na każde drugie i kolejne dziecko państwo płaciło 500 zł miesięcznie, jeśli dobrze zrozumiałem propozycję opozycji, to właściwie nie ma co czekać na jakieś kolejne wybory. Jestem gotów o tym serio porozmawiać dzisiaj" — powiedział Tusk. Podkreślił, że według jego wiedzy nie ma możliwości finansowania takiego projektu. "Ja bym najchętniej dał nie na drugie 500, ale od pierwszego (dziecka) po tysiąc miesięcznie. Ponieważ łatwo przychodzi formułować tego typu obietnice, to moim zdaniem wtedy, gdy jest ktoś, kto ma wiedzę na temat tego, jak funkcjonuje państwo, ile pieniędzy można wziąć od podatników, to może warto z nim, czyli w tym wypadku ze mną, podyskutować, czy to jest możliwe, czy nie" — powiedział premier Tusk. "Jeśli ktoś w Polsce wie, gdzie te miliardy leżą zakopane i można je natychmiast uruchomić i porozdawać ludziom, to będę najszczęśliwszym premierem w Europie, jeśli będę mógł być autorem czy współautorem takiego projektu"
    Na koniec zaznaczył, że w jego ocenie wprowadzenie tego programu jest jednak „niemożliwe”. Sam obiecywał cuda na Zielonej Wyspie. Okazuje się, że rzeczy „niemożliwe” mogą zostać wprowadzone dopiero za czasów PiS…
    Symboliczna wypowiedź dla Tuska. Jakże charakterystyczna… Jak to szło? Donald „Nic Nie Mogę” Tusk? Nawiasem mówiąc - nawet Tusk wiedział, że chodzi o 500 złotych na drugie i kolejne dziecko - hipokryzja Platformy dziś jest większa niż za jego czasów? Kto by pomyślał… Natomiast w roku 2018 po złożeniu zeznań przed sejmową komisją śledczą d/s afery Amber Gold , podczas konferencji prasowej Pan Tusk powiedział: „to po moich rządach, Polskę było stać na wypłatę świadczeń z programu Rodzina 500 plus”. Po tym stwierdzeniu Donalda Tuska można przypuszczać, że jest on w stanie wygłosić bez żadnego zażenowania dowolną bzdurę, która ma się nijak do rzeczywistości z okresu jego premierowania.

  • robertes777

    Oceniono 4 razy 0

    Szef Rady Europejskiej zakończył swoje przemówienie słowami: "Na mnie możecie zawsze liczyć". Sukcesy”, niespełnione obietnice i zapowiedzi oraz afery Platformy Obywatelskiej i jej Premiera mgr Donalda T.
    1.Nieumiejętny dobór kadr skutkował tym, że tylko niewielka cześć ministrów poradziła sobie ze swoimi zadaniami.
    2.Afera taśmowa, hazardowa, wyciągowa, stadionowa, autostradowa, stoczniowa, Amber Gold, afera Elewami.
    3.Afera z informatyzacją MSW.
    4.Afera z budową gazoportu w Świnoujściu oraz dostawami gazu z Kataru.
    5.Afera z budową elektrowni atomowej (od 5 lat trwa „wybieranie” jej lokalizacji, a kasa dla zarządów specjalnych spółek jest wypłacana).
    6.Afera z opóźnieniem publikacji przez Rządowe Centrum Legislacji ustawy o rajach podatkowych.
    7.Wysokie bezrobocie wśród młodych ludzi i emigracja zarobkowa.
    8.Nieudane reformy, jak np. reforma nauki i edukacji (wysłanie sześciolatków do szkoły).
    9.Usunięcie lekcji historii w szkołach ponadgimnazjalnych, ignorowanie przez MEN protestów i prowadzonych nawet głodówek w tej sprawie! Od września 2013r z lektur obowiązkowych znikają Sienkiewicz i Mickiewicz, czyli robione jest dokładnie to co robili zaborcy w XIX wieku.
    10.Wzrost skrajnego ubóstwa. Wzrosło ono od 5 do 7,5 procent podczas rządów PO i to wcale nie w okresie, gdy wzrastało bezrobocie.
    11.Przegrana walka z dopalaczami.
    12.Grabież połowy oszczędności emerytalnych Polaków zgromadzonych w OFE (153 mld zł).
    13.Wydłużenie obowiązku pracy (wieku emerytalnego) o 7 lat u kobiet i 2 lata u mężczyzn.
    14.Kredyty w górę, oprocentowanie najwyższe w Europie. Jednocześnie zagraniczne banki działające w Polsce notują rekordowe zyski, każdego roku coraz większe.
    15.Ceny żywności w górę, ceny jak w Europie Zachodniej, część produktów spożywczych w Polsce już droższa niż w Europie Zachodniej.
    16.Podwyżka energii, ceny energii elektrycznej i przejazdy autostradą najwyższe w Europie
    17.Wzrost cen biletów komunikacji miejskiej.
    18.Upadek stoczni gdańskiej i szczecińskiej (katarscy inwestorzy którzy nie istnieli), teraz na bramę Stoczni Gdańskiej obok portretu papieża Jana Pawła II, wrócił napis „im. Lenina” a obecnie w Szczecinie na terenie Stoczni znajduje się sklep Biedronka. Pracę straciło 11 tysięcy osób oraz kolejne 20 tysięcy z firm współpracujących ze stoczniami, łącznie ok. 30.000 osób.
    19.Systematyczne niszczenie polskiego rybołówstwa morskiego, tak jak w przypadku stoczni, aby nie robić Niemcom konkurencji.
    20.Oddanie całego śledztwa Rosjanom w sprawie zamachu w Smoleńsku, mimo, że umowa z 1993 r. podpisana między Polską a Rosją gwarantowała nam udział w śledztwie.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 10 razy 0

    W necie z nami nie wygracie z prostej przyczyny net zezwala na interakcje i riposte, wy potraficie prowadzic jedynie jednostronny przekaz wiecowy, my tu na podwyzszeniu, a wy tam sluchac chamy. Dialog to dla was bardzo niewygodna sytuacja i to dlatego nie dajecie rady w studio z przygotowanym w mare lebskim dziennikarzem, ktory mniej wiecej pamieta co mowiliscie co pisaliscie i co robiliscie 4 latat temu.
    Macie jeszcze olejnikowa TVN czerska onet, jest tego troche, ale chyba pierwszy raz poczuliscie sie zagrozeni majac praktycznie 100% monopol progandowy przed 2015. Skala walenia w obecna TVP to chyba najlepsza laurka wystawiona Kurskienu, ktory nota bene jest atakowany z roznych pozycji.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 6 razy 0

    Tu kiwka tam kiwka jakis faulik jeden drugi byle sprytnie byle sedzia nie zobaczyl i ni dal czerwonej kartki pilkarzykowi.
    Jeszcze pojechal po was czerska z wiertnicza mowiac o koniecznosci walki w internecie, ale w intrenecie to raczej nie dacie z nami rady, jestesmy tam juz od 25 lat od pierwszego modemu podlaczonego do gniazdka i pierwszego wywalonego na smietnik odbiornika TV.

  • tomaselli

    Oceniono 3 razy -1

    Szczerze mowiac, to nie mam pojecia o co Tuskowi chodzi. Przeciez Tok FM , Gazeta Wyborcza, Polsat, TVN , Radio ZET.....zeby dalej nie wymieniac, to media tzw . totalnej opozycji wiec o co Tuskowi chodzi ? Ot, nic nie znaczacy belkocik majacy na celu ponowne sklocenie Polakow, ale mam nadzieje , ze nie dadza sie na to nabrac.

  • robertes777

    Oceniono 3 razy -1

    Politycy powinni mieć przypadłość Pinokio - za każde kłamstwo nos się wydłuża i wtedy byłoby wszystko widać. A tak to my wyborcy w obecnej sytuacji jesteśmy na straconej pozycji … chyba, że przypomnimy sobie jak było, a jak jest. Patrzeć na fakty, a nie na słowa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX