"Skoro musiał mówić oczywistości, to w KE jest bardzo źle". Komentatorzy rozczarowani wystąpieniem Tuska

- Nie powiedział nic zaskakującego, ani nie określił swojej pozycji w tej układance - tak publicyści ocenili w TOK FM wtorkowe wystąpienie Donalda Tuska w Gdańsku z okazji rocznicy wyborów z 4 czerwca 1989 roku.

Donald Tusk wystąpił na wiecu na Długim Targu w Gdańsku zorganizowanym w ramach Święta Wolności i Solidarności z okazji 30. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 roku. - Musimy w najbliższych miesiącach odnaleźć w sobie gotowość, nie tylko do odwagi i determinacji, ale także do dobrych pomysłów – mówił szef Rady Europejskiej. - Nie można dać się ograć, nawet jeśli pierwszy mecz się przegrało - dodał.

Zdaniem Michała Szułdrzyńskiego Donald Tusk nie powiedział nic zaskakującego. - Było trochę zagrzewania do boju. Jednak pamiętam Tuska jako polityka niezwykle wytrawnego i pomysłowego. Wczoraj niczego takiego nie słyszałem – mówił publicysta "Rzeczpospolitej" i dodawał, że "raziły" go porównania historyczne obecnej sytuacji w Polsce do roku 1989. - Porównywanie PiS do komunistów jest bez sensu, bo przecież tydzień temu oni wygrali wybory i rozgromili opozycję – mówił publicysta. Jego zdaniem "samozadowolenie opozycji po przegranych wyborach jej nie pomaga". - Twierdzą tylko, że jest super, bo mają moralną rację. Opozycja sama nie wie, jak ma iść do wyborów i po co – ocenił Michał Szułdrzyński.

Z kolei Paweł Wroński z "Wyborczej" stwierdził, że znów oczekiwania wobec przemówienia Donalda Tuska były bardzo dużo. - A to nie był występ, którzy coś zmienia i przede wszystkim, nie określił jasno, jaką pozycję zajmuje Tusk w tej układance. Widać, że wynik wyborów utrudnił byłemu premierowi podjęcie decyzji i pewnie zmienił scenariusz przemówienia – ocenił Wroński. W jego opinii Tusk mówił głównie do zwolenników Koalicji Europejskiej. - Pocieszał ich – dodał dziennikarz "Gazety Wyborczej".

- W pierwszej chwili wystąpienie Donalda Tuska łapało za serce – oceniła Agata Szcześniak z oko.press. Jak przypomniał, szef Rady Europejskiej nadal ma umiejętność ładnego i wiecowego mówienia. - Jednak skoro on musi mówić takie rzeczy, powtarzać oczywistości o wyjściu na ulicę w kampanii, to w KE musi być bardzo źle – podkreśliła dziennikarka. Szcześniak była też zdziwiona słowami Tuska, że opozycja "nie jest żadnym antypisem, negatywną siłą, która nie ma żadnego pomysłu, która jest tylko przeciw." - Przedziwne stwierdzenie. Nie wiem, gdzie Donald Tusk widzi w opozycji program pozytywny. Rozumiem jednak, że chciał wlać nadzieję w serca – podsumowała dziennikarka.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (10)
Czym nie zaskoczył w Gdańsku Donald Tusk. "Skoro musiał mówić oczywistości, to w KE jest bardzo źle"
Zaloguj się
  • mrpens

    Oceniono 3 razy 1

    Ryży Złodziej pięknie przemówił

  • 2bxornot2b

    Oceniono 5 razy 1

    Zamiast pieperzyc w caly swiat niech w koncu wyjasni gdzie jest 250 mld z VAT. Przypomne ze rudokudly menel mial byc na przesluchaniu przed komisja VAT ii to jest jedyne miejsce, w ktorym mam ochote go uslyszec.

  • mjg06

    0

    PiS-do trolle w natarciu, wiadomo "odrzeczy" pada więc trzeba gdzieś pisać swoje objawione brednie

  • ehi

    Oceniono 4 razy 0

    Drodzy POBLICYśCI, czy Wy moglibyście przestać już dzielić każdy włos na czworo? To jest takie ględzenie dla ględzenia.
    Powiedzcie coś motywującego i konstruktywnego, co posunie nas o choćby 1 krok do przodu. A nie ciągle tylko ANALIZA ANALIZY, takie bla, bla, bla.

  • tomaselli

    Oceniono 1 raz -1

    Przeciez to polityczny trup, wiec czego oczekujecie ! Pomijajac fakt, ze nigdy nie byl politykiem z prawdziwego zdarzenia , to na dodatek strasznie sie postarzal i nic nie zrozumial , a przede wszystkim tego, ze w Polsce juz nikt nie chce wladzy nieudacznikow, klamcow i zlodziei.

  • getz54

    Oceniono 5 razy -1

    Z pewnością kolega Szułdrzyński byłby usatysfakcjonowany gdyby Donald Tusk zdradził chociaz cud z Kany Galilejskiej, albo 7 tajemnicę fatimską. Skoro razi go na uroczystościach z okazji podpisania porozumień sierpniowych w 1989r. porównywanie do tamtego okresu, powinien moze pojechac do Lednicy a nie do Gdańska, ale to jego problem. Oczekiwania w stosunku do Donalda Tuska są ogromne, jak do wizerunku Lecha Wałęsy czy logo ,,NSZZ Solidarnośc,, w telewizji publicznej w stanie wojennym. Po prostu Polacy mają wielką nadzieję, ze okres wielkiej smuty PiS wkrótce minie, ze dokona tego właśnie Donald Tusk. On uosabia nowoczesnośc, światowe maniery, oczekiwaną racjonalnośc myślenia, jest tym który sprawił kilkanaście razy łomot Kaczyńskiemu. Trudno wymagac, zeby tak doświadczony polityk schlebiał gustom politycznych komentatorów tylko dlatego, ze nastał okres ogórkowy i nie za bardzo mają o czym pisac. Donald Tusk bada ostroznie to pole minowe, na którym byc moze zdecyduje się rozegrac bitwę. Nie moze wystawic się na ostrą krytykę, na granicy krytykanctwa, pozwolic na obrazanie jego pozycji w Unii, słuchac nie kończących się oskarzeń o Smoleńsk, o WAT, o AmberGold, o syna, o zone, o dziadka z Wermachtu. On z tego bagna wyszedł i pamięta jak ono wciąga, zaskoczy nas jak gospodarka siądzie, skończą się pieniądze w budzecie, Unia zastosuje przeciwko nam artykuł 7 traktatu, obetnie środki unijne,
    zabierze prawo głosu, będzie nakładała na nas karę za karą, za niestosowanie się do traktatu lizbońskiego, itd. itd.
    Wtedy pan Szułdzyński tez będzie niezadowolony, bo zabraknie mu w wypowiedziach pana Tuska pojednania, łączenia Polaków a nie dzielenia, ekumenizmu w działaniach itd. itd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX