Jarosław Kaczyński o "wódczanej fraternizacji". Prezes PiS oskarża Donalda Tuska o kłamstwo

Jarosław Kaczyński odniósł się do słów Donalda Tuska wypowiedzianych podczas wiecu w Gdańsku. Przewodniczący Rady Europejskiej wspomniał o zdjęciach, na których widać, jak m.in. gen. Wojciech Jaruzelski, Lech Wałęsa i Lech Kaczyński piją w Magdalence wódkę. Prezes PiS uznał je za kłamstwo.

Donald Tusk we wtorek (4 czerwca) w swoim wystąpieniu na wiecu na Długim Targu w Gdańsku nawiązał do doświadczeń z lat 80. i czasów ówczesnej działalności opozycyjnej.  Mówił także o lekcjach, które wynikają z tamtego okresu.

- Jest trzecia lekcja z tego 1988 i 1989 roku. Tam nikt nikogo nie wykluczał. Fenomen polskiego zwycięstwa polegał na tym, że Polacy nie podzielili się wówczas na wschód i zachód, wieś i miasto, biednych i bogatych. To w ogóle nikomu do głowy by nie przyszło - mówił Tusk. Jak dodał, wtedy "ludzie nawet mieli tak wielką wyobraźnię, że potrafili zbudować porozumienie na rzecz bezkrwawej rewolucji z rządem komunistycznym".

Donald Tusk w Gdańsku: Trzeba być sprytnym. Nie można dać się ograć, nawet jeśli pierwszy mecz się przegrało

Jarosław Kaczyński: Donald Tusk ma obyczaj kłamać

- Oglądamy dziś te zdjęcia (...) generałowie Kiszczak, Jaruzelski i Lech Wałęsa, Kaczyński piją wódkę - mówił. - To znaczy Kaczyńskiego teraz na tych zdjęciach nie ma, ale uwierzcie mi, ja widziałem te prawdziwe zdjęcia. A mówię o tym, nie żeby dokuczać, ale żeby powiedzieć rzecz najbardziej oczywistą: a co mieli robić, strzelać do siebie, poprowadzić ludzi na siebie, czołgi? - mówił podczas wiecu Donald Tusk.

Do tych słów odniósł się w środę (5 czerwca) w Radiu Wnet Jarosław Kaczyński.

- Mój świętej pamięci brat świetnie znał Donalda Tuska, ale nie ma to dzisiaj znaczenia. Ale skoro dzisiaj Donald Tusk był na przykład łaskaw powiedzieć, że mój brat pił razem z Kiszczakiem i z kimś tam jeszcze w Magdalence, to ja od razu wyjaśnię, że było tam wtedy trzech ludzi, którzy się wtedy tam nie fraternizowali w tych wydarzeniach w Magdalence. To był właśnie mój śp. brat, to był - przyznaję - Tadeusz Mazowiecki i to był też - przyznaję - Władysław Frasyniuk. Natomiast inni poszli na taką daleko idącą wódczaną fraternizację, no i słusznie sa z tego powodu krytykowani. I to wywoływało absmak już wtedy - powiedział prezes PiS.

- Ja o tym wiedziałem, wiedziałem o tym oczywiście od brata. Więc Donald Tusk ma obyczaj kłamać i kłamie w każdej sprawie, także i w tej, chociaż oczywiście on w Magdalence nie był, był po prostu wtedy człowiekiem no powiedzmy nie specjalnie ważnym - podkreślił Kaczyński. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (8)
Jarosław Kaczyński o "wódczanej fraternizacji". Prezes PiS oskarża Donalda Tuska o kłamstwo
Zaloguj się
  • rbik53

    Oceniono 8 razy 8

    .
    .....taaaaaa....... skoro prezes mówi, że Tusk kłamał to znaczy, że Tusk mówił prawdę...

  • bihepi

    Oceniono 7 razy 7

    "Prezes PiS oskarża Donalda Tuska o kłamstwo..."
    Czy TO się naprawdę dzieje?!?
    *
    Cała Polska słyszała, jak karzeł przekręca Birgfellnera co najmniej na kwotę 1,58 mln złotych brutto,
    a teraz karzeł chce udowodnić, że Placek przez całe życie pił tylko wodę święconą i to w małych ilościach (z małpek), tylko z najuczciwszymi ludźmi na świecie, czyli z Chrystusem, Rydzykiem i Ziobrem???
    **
    Jaką pogardę trzeba mieć dla ludzi, żeby być takim sqr**synem?

  • bihepi

    Oceniono 5 razy 5

    Taaa
    Każdy, kto chciał, widział to zdjęcie.
    Ale oczywiście, Ministerstwo Prawdy (IPN), przy pomocy swoich "ekspertów" stwierdzi, że zdjęcie jest fałszywe.
    Ewentualnie zawezwą "ekspertów" od trotylowych paróweczek, a ci w razie potrzeby stwierdzą nawet, że zimnego nawet tam nie było. I znajdą świadków, że przebywał on wtedy w kazamatach Tuska, w lochu, w którym non stop leciał TVN.
    Ale on się nie złamał, bo on niezłomny jest. U nich to rodzinne.

  • lekur

    Oceniono 4 razy 4

    pił ale nie połykał

  • getz54

    Oceniono 4 razy 4

    Jest jeszcze na szczęście film z tej zakrapianej alkoholem imprezy, pokazywany był jakiś czas temu w tvn-24. Tak jak to zapamiętałem, przy stole obok siebie siedzieli główni bohaterowie z wodzirejem panem Kiszczakiem, wszyscy zajęci rozmową, zadowoleni, na końcu stołu po przeciwległej stronie na rogu siedział Lech Kaczyński. Nie brał udziału we wspólnej rozmowie z władzą i z liderami opozycji. Pan Kiszczak wzniósł toast, panowie Michnik, Mazowiecki, Wałęsa wypili, ale Kaczyński się zagapił i dopiero jak się zorientował ze oni juz wypili, sam walnął kielonka na szybko, nie podarował. I nie ma co kłamac panie Kaczyński, ze pańskiego brata tam nie było. Obaj byliście jak kurz, dym z papierosa, nie mozna was się było pozbyc, nieufni pilnowaliście zeby was nie spuszczono do kibla. Moze pan co najwyzej powiedziec panie Kaczyński, ze pański brat co prawda pił wódkę z Kiszczakiem ale się nie cieszył. Zdarza się.

  • jahodovy

    Oceniono 2 razy 2

    Pan Nikt się wypowiedział. To jest właśnie PiSobolszewizm. Stopień bezczelności i kłamstwa jest niebotyczny. Realizacja "przejęzyczenia": "„I żadne płacze i żadne krzyki nie przekonają nas, że białe jest białe a czarne jest czarne.”

  • pn-ski

    Oceniono 1 raz 1

    Pierwsze, co Rosjanie podali po katastrofie w Smoleńsku, to zawartość alkoholu we krwi Lecha Kaczyńskiego i generała Błasika.
    Po naleganiach prezesa i wstawiennictwie Donalda Tuska wiadomość tę utajnili (ale tylko jeśli chodzi o prezydenta Kaczyńskiego, którego zwłoki cudownie wytrzeźwiały). Błasik w kabinie pilotów pozostał pijany.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX