Celiński: Falenta nigdy nie wyglądał na mózg operacji. On nie ma opinii geniusza

Mija pięć lat od wybuchu afery podsłuchowej. Gościem Radia TOK FM był wydawca książki Grzegorza Rzeczkowskiego "Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami". - Falenta nigdy nie wyglądał na mózg operacji. On nie ma opinii geniusza - mówił Marcin Celiński.

17 czerwca (w najbliższy poniedziałek) premierę będzie miała książka Grzegorza Rzeczkowskiego "Obcym alfabetem. Jak ludzie z Kremla i PiS zagrali podsłuchami". - Dowodzi ona, że łańcuszek powiązań ws. afery podsłuchowej prowadzi do Rosji, a konkretnie do osób związanych z Kremlem i jego tajnymi służbami - czytamy na stronie wydawnictwa Arbitror. 

Marcin Celiński, wydawca książki, opisywał, że znajdzie się w niej podsumowanie tego, co wiemy o aferze podsłuchowej. - A czym nie zajęły się organy państwa. Autor podążył śladami wątków, które ABW i prokuratura zupełnie odrzuciła. Skupiono się na samym Marku Falencie i wykonawcach kelnerach, a odrzucono wątki większej organizacji całego procederu – wyjaśniał Celiński i przyznał, że lektura książki nie napawa optymizmem. - Wyłania się z niej obraz państwa polskiego, które jest nieporadne, co momentami zakrawa o dywersję i sabotaż. To przerażające – mówił.

Dodał, że służby specjalne nie zapewniały politykom podstawowej ochrony kontrwywiadowczej. - Nie interesowały się tym, gdzie politycy spędzali czas. Jak wynika z dokumentów, nikt nie sprawdził powiązań właścicieli restauracji, gdzie dokonano nagrań. Gdyby to zrobiono, od razu wyszłoby, że działalność jednej z nich jest finansowana z pożyczek od ludzi wprost związanych z Rosją – przekonywał Celiński.

Czytaj także: Dominika Wielowieyska: Marek Falenta, jak widać, trzyma coś jeszcze na deser

Jacek Żakowski dopytywał też o rolę w całej aferze podsłuchowej Marka Falenty, który został za nią skazany. Jak ujawniły w tym tygodniu media, biznesmen napisał list do prezydenta Andrzeja Dudy, w którym domaga się ułaskawienia, bo w innych przypadku ujawni swoich mocodawców. Falenta prosił też w piśmie o pomoc szefa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. - Marek Falenta nigdy nie wyglądał na mózg tej operacji. Oglądanie rzecz ujmując nie uchodził za geniusza. Zawsze był przez kogoś sponsorowany czy w inny sposób "ciągnięty" – ocenił Marcin Celiński.

Jego zdaniem moment ujawnienia pierwszych taśm, czyli czerwiec 2014 roku, nie jest przypadkowy "jeśli weźmiemy pod uwagę kontekst polityczny, agresję Rosji na Ukrainę czy próby blokowania zakupów rosyjskiego węgla"

- Marek Falenta najpewniej został użyty jako łącznik między kelnerami a tą częścią polskich służb specjalnych, które pracowały na rzecz osłabienia ówczesnego układu rządzącego, czy wręcz obalenia rządu - stwierdził Celiński.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Komentarze (65)
Nowa książka o aferze podsłuchowej. Celiński: Falenta nigdy nie wyglądał na mózg operacji. On nie ma opinii geniusza
Zaloguj się
  • qnqn

    Oceniono 21 razy 13

    Człowiek który potrafi analizować fakty i wiązać je ze sobą, dawno już wie, że za całą sprawą stali ruskie i pis. A co do kontrwywiadu. Przepraszam, a kto rozpieprzył kontrwywiad jak nie maciora, piesek kremla i wiceprezes pis?

  • sertoriusz1

    Oceniono 18 razy 10

    To jasne, że mamy tu do czynienia z tzw. nieprzypadkową koincydencją. Radek Sikorski jeździł wtedy ze Steinmeierem na Ukrainę i był najbardziej antyrosyjski z całej grupy unijnej. No i nagle pojawia się nagranko, no i "sam wiesz Radek, musisz się wpierw zająć swoimi sprawami". I do Mińska pojechali bez Radka. Powtarzam się, ale analogia jest trafna - Pis to tacy spadkobiercy duchowi konfederacji barskiej, co też niby byli tacy antyrosyjscy, a koniec końcem okazali się koniem trojańskim Katarzyny Wielkiej do rozbioru Polski.

  • kajaanna

    Oceniono 16 razy 6

    Czyli była tajna organizacja mająca na celu obalenie rządu? I za zdradę stanu dostaje się 2,5 roku?

  • lupus.y

    Oceniono 8 razy 4

    "Wyłania się z niej obraz państwa polskiego, które jest nieporadne, co momentami zakrawa o dywersję i sabotaż. To przerażające". Suweren ma to gdzieś. Jego oburza, że ktoś je ośmiorniczki. Spójrzmy prawdzie w oczy: mamy dziś dyktaturę motłochu. Politykowi nie wolno czegoś takiego powiedzieć. Mi wolno i właśnie mówię.

  • wujek_mirek

    Oceniono 8 razy 4

    Książki, filmy, broszury, plakaty, latawce, Kaczor kocha Putina za to że zabił mu brata w Smoleńsku.

  • biuletyn_beztytulu

    Oceniono 12 razy 4

    Nie spodziewam się po PiS człowieczeństwa. Po trupach do celu.

  • vanlig

    Oceniono 2 razy 2

    Nie sądzę, by suweren był tym interesowany.

  • bylypisior

    Oceniono 18 razy 2

    No tak, facet zarobil 450 mln za Platformy handlujac dlugami panstwowych szpitali. Skoro nie byl geniuszem, to znaczy ze był pupilkiem Platformy.
    Znaczy sie porachunki we wlasnym mafijnym gronie?

  • kaszynap985

    Oceniono 14 razy 2

    Całkowicie z tym się zgadzam, dlatego PiS nienawidzi UE, bo bliżej im do Moskwy. Zresztą, sam fakt wujka prezesa, prokuratora stalinowskiego mówi wiele.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX