Minister Ziobro rezygnuje. Nie będzie pozwu przeciwko profesorom z UJ. "Społeczeństwo widzi, kto boi się prawdy"

- Nie ma już potrzeby kierowania pozwu przeciw profesorom Uniwersytetu Jagiellońskiego w związku z ich krytyczną opinią dotyczącą noweli Kodeksu karnego - poinformował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Władze uczelni stanęły murem za pracownikami Wydziału Prawa.

Zbigniew Ziobro stwierdził, że "w tej sprawie wszystko jest jasne i społeczeństwo widzi, kto boi się prawdy". Ministerstwo zapowiedziało w ubiegłym tygodniu, że złoży pozew po tym, jak grupa profesorów i doktorantów z Uniwersytetu Jagiellońskiego opracowała krytyczną ekspertyzę do nowelizacji Kodeksu karnego. Ich zdaniem zawarte w noweli przepisy antykorupcyjne mogą nie mieć zastosowania do osób zarządzających największymi, strategicznymi spółkami handlowymi Skarbu Państwa. Według resortu sprawiedliwości, opinia ta "jest nieprawdziwa; jest kłamstwem". Zapowiedź złożenia pozwu w tej sprawie wywołała szeroką dyskusję i sprzeciw niektórych środowisk.

- W związku z tym, że debata się przetoczyła, dla wszystkich jest jasne, że nerwowa reakcja tych, którzy tę opinię przygotowali i strach przed tym, żeby stanąć przed niezwisłym sadem cywilnym (...) jest wystarczającą już informacją i sygnałem, że nie ma potrzeby kontynuować tej sprawy - powiedział dziś Zbigniew Ziobro. Według ministra "prawda w tej sprawie wyszła na jaw i wszyscy widzą, jak jest". - To, że ktoś jest akademikiem, nie znaczy, że może kłamać. Dziś po przetoczeniu się tej dyskusji każdy może wyrobić sobie zdanie, kto w tej sprawie boi się prawdy, a kto manipulował - dodał.

Władze UJ murem za naukowcami

Zapowiedź złożenia pozwu zmobilizowało kadrę Uniwersytetu Jagiellońskiego. Władze uczelni stanęły murem za pracownikami Wydziału Prawa, a informację o szykowanym pozwie przyjęły z niepokojem i niedowierzaniem. Działania MS odebrano jako naruszenie wolność wypowiedzi i formułowania opinii.

Dziekan wydziału prawa UJ, profesor Jerzy Pisuliński ocenił w rozmowie z reporterką TOK FM, że mamy do czynienia z groźnym precedensem. - Jeśli kolejny raz będzie przestawiany kontrowersyjny projekt ustawy, to może się zdarzyć tak, że część osób, która chciałaby zabrać głos w sprawie, będzie się powstrzymywać właśnie z uwagi na ewentualną reakcję władz - stwierdził. Jak dodał prof. Pisuliński, nie przypomina on sobie podobnej reakcji polityków na krytyczne uwagi przedstawicieli środowiska naukowego.

Przypomnijmy, prawnicy z Instytutu Prawa Karnego stwierdzili między innymi, że nowe przepisy dotyczące przestępstw łapownictwa mogą nie mieć zastosowania do osób zarządzających największymi, strategicznymi spółkami handlowymi z udziałem Skarbu Państwa. - A to nie jedyny problem tej nowelizacji -  mówi dziekan wydziału prawa UJ, profesor Jerzy Pisuliński. - Ustawa zawiera rozwiązania, które są niezgodne z naszymi zobowiązaniami i z naszą konstytucją, czyli z zakazem tortur. A za takie uznaje się karę bezwzględnego pozbawienia wolności - podkreślił.

Kolejny zarzut związany jest ze sposobem procedowania samej ustawy. - Była ona procedowana jak zwykła ustawa, a tymczasem to ustawa zmieniająca Kodeks karny. I dlatego uważam, że prezydent powinien bardzo poważnie rozważyć, czy nie skierować do TK wniosku o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów tej ustawy, bądź też o zawetowanie tej ustawy. 

Pomimo negatywnej opinii prawników, w czwartek Sejm przyjął 41 poprawek Senatu do tej nowelizacji. Teraz czeka na podpis prezydenta. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Zbigniew Ziobro rezygnuje. Nie będzie pozwu przeciwko profesorom z UJ
Zaloguj się
  • getz54

    Oceniono 2 razy 0

    Towarzysz Jezow przeszedł kolejne załamanie nerwowe. Tym razem jednak nie naraził Polski na śmiech i pogardę i nie zmusił Izraela, USA, ani Brukseli do napisania nam przeprosin do odczytania w głównym wydaniu dziennika przez premiera rządu lub któregoś z licznych wiceministrów. To prawda, społeczeństwo widzi kto boi się prawdy, nie wie tylko co to za prawda i dlaczego ma się jej bac. Prawdy boi się Zbynio Jezow, który w przypadku przegrania wyborów przeprowadzi się na parę lat do M-4 na Rakowieckiej. Boi się jego pryncypał archetyp, była i obecny premier, prezydent, kilku ministrów. Kwiat dobrejzmiany, wulkany intelektu, fachowcy od stadnin koni arabskich po
    leśników wyklętych walczących przy pomocy pił łańcuchowych z kornikiem drukarzem, i handlarzy bankami za złotówkę. Te niedouczone podłe kreatury ustalają poziom zycia intelektualnego i kulturalnego w tym kraju. Zgroza.

  • krytek-7

    Oceniono 2 razy 0

    Widac,ze wladze UJ-otu sa wielkimi smakoszami gesiny.Stad niespotykany wysyp roznych doktorow i profesorow,ktorzy prawdopodobnie mieli spore problemy z ukonczeniem szkoly podstawowej.

  • endrju1521

    Oceniono 4 razy 0

    Najmądrzejszy szczyl, walnął pustym łbem w mur...

  • barbarakoss

    Oceniono 1 raz -1

    Tlumaczenie wycofania sie ze skladania pozwu przeciw profesorom UJ jest tak prymitywne, ze brak slow na jakikolwiek komentarz.

  • musa-kusa

    Oceniono 5 razy -1

    Parciana retoryka trójkowego magistra...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX