Dlaczego zmiany klimatu i ekologia nie są sexy w polityce? "Takie sprawy zawsze przegrają z 500 plus"

Zmiany klimatu, choć coraz bardziej widocznie, nie należą do głównych tematów życia politycznego w Polsce. Dlaczego? - Zimą w Przasnyszu jest taki smród, że przy nim powietrze w Warszawie, Krakowie czy Nowej Hucie jest krystaliczne. Wali tymi piecami, tymi palonymi kaloszami. Każdy elektorat musiałby zrozumieć, że to ich truje i to kwestia życia i śmierci - mówił w TOK FM Marcin Meller, publicysta TVN i "Newsweeka".

Wśród najważniejszych tematów debaty politycznej łatwo znaleźć LGBT, Unię Europejską, czy ochronę zdrowia. Znacznie mniej uwagi poświęca się kwestią coraz bardziej zauważalnej dla każdego - zmianom klimatu, ochronie środowiska.  - Mam wrażenie, że politycy nie umieją o tym dobrze opowiedzieć – ocenił w Poranku Radia TOK FM Piotr Kraśko.

Czytaj także: Świat w obliczu katastrofy klimatycznej. Ile czasu zostało i co możemy zrobić?

Marcin Meller stwierdził z żalem, że to nie są tematy, które rozgrzewają Polaków. - Ludzi to nie interesuje. Nawet w elektoracie wielkich miast temat smogu nie działa. Były na to badania. W prawicowych mediach teraz jest histeria na środowiska LGBT. Na Zachodzie ten temat jest dla prawicy zamknięty. Więc, co my mówimy o klimacie – ocenił publicysta TVN i "Newsweeka".

Jak dodał, to w społeczeństwie oddolnie musi się zmienić stosunek do spraw klimatu. - Często jeżdżę z Warszawy na Mazury. Zatrzymuje się po drodze, żeby zrobić zakupy. Zimą w Przasnyszu jest taki smród, że przy nim powietrze w Warszawie, Krakowie czy Nowej Hucie jest krystaliczne. Wali tymi piecami, tymi palonymi kaloszami. Dlatego to musiałoby zadziałać "od dołu". Każdy elektorat musiałby zrozumieć, że to ich truje i to kwestia życia i śmierci – przekonywał Marcin Meller.

Czytaj także: Zbłąkany miś polarny na ulicach miasta. "Wygląda na bardzo głodnego, ledwo otwiera oczy"

W odpowiedzi na słowa publicysty TVN dr Anna Materska-Sosnowska z Uniwersytetu Warszawskiego dodała, że "łatwiej jest mówić o LGBT niż o klimacie". - LGBT to jest fantastyczna pałka. Jednak pewien poziom i temat debaty publicznej powinien być narzucony przez polityków. Powinniśmy tego wymagać – uważa politolożka.

Jacek Niznikiewicz z "Rzeczpospolitej"zwrócił uwagę na to, że na Zachodzie sytuacja wygląda inaczej niż w Polsce. - Bo tam społeczeństwa się bogatsze i ludzie mogą sobie pozwolić, żeby zajmować się takimi sprawami – mówił dziennikarz. I ocenił,  że choć trzeba podnosić ten temat, bo jest bardzo ważny, to na razie nie będzie kluczową kwestią. - Ekologia, czyste powietrze, klimat, przyroda zawsze przegra z 500 plus, wiekiem emerytalnym, czy innymi kwestiami doczesnymi. Jak opozycja to weźmie na sztandary, to przerżnie z kretesem – ocenił Niznikiewicz. - To przepis na katastrofę – podsumował Marcin Meller.

Czytaj też: "Panie ministrze, to nie Unia Europejska jest zła, tylko CO2". Kraśko krytykuje min. Tchórzewskiego>>>

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM