Premier Morawiecki o proteście Ingi przed Sejmem. "Myślę, że jesteśmy po tej samej stronie"

Mateusz Morawiecki odniósł się do protestu nastoletniej Ingi, której nie podoba się polityka klimatyczna obecnego rządu.

Mateusz Morawiecki był pytany w RMF FM o to, czy spotka się z nastoletnią Ingą, która wczoraj stała samotnie przed Sejmem z transparantem "Wakacyjny strajk klimatyczny". Przypomnijmy, w piątek Inga gościła w studiu TOK FM i tłumaczyła, dlaczego zdecydowała się tak spędzić pierwszy dzień wakacji. 

Czytaj także: To, co powiedział premier mnie zasmuciło - mówi nastolatka, która przed Sejmem protestuje przeciw emisji CO2

Morawiecki o proteście Ingi

- Ja myślę, że jesteśmy po jednej stronie. Tutaj jest zdecydowanie nieporozumieniem, jeżeli ktoś myśli, że my zaciągamy jakiś hamulec - wręcz przeciwnie – odpowiadał premier, tłumacząc się jednocześnie z tego, że Polska i trzy inne kraje zablokowały unijne porozumienie ws. neutralności klimatycznej.

- Ja chciałbym tylko, żeby ta młoda pani i wszystkie jej koleżanki, i koledzy znaleźli pracę w Polsce: w Warszawie, Chełmie, w Łomży, w Suwałkach czy w Strzelinie – a nie musieli wyjeżdżać za chwilę do Londynu czy Paryża na przysłowiowy zmywak albo gdziekolwiek do pracy - bo mnóstwo młodych ludzi wyjechało niestety na stałe – mówił dalej premier.

Jak dodawał, polityka klimatyczna jest "jednym z podstawowych mechanizmów realizacji polityki gospodarczej". - I ona (polityka gospodarcza-red.) zmierza do tego, żeby te rachunki płacili najbogatsi, żeby Polska nie odpowiadała za cudze błędy, cudze grzechy, bez uwzględnienia tego, że to my znaleźliśmy się po II wojnie światowej po niedobrej stronie żelaznej kurtyny i dzisiaj nie możemy odpowiadać za nie nasze błędy – mówił premier.

"Najbiedniejsi nie mogą ponosić kosztów"

Dopytywany, o zablokowanie zapisu dot. dojścia do neutralności klimatycznej do roku 2050, szef rządu wskazał, że Polska jest za tym, żeby "ta transformacja klimatyczna odbywała się sprawiedliwie".

- Ktoś kiedyś mógł się fantastycznie rozwinąć po II wojnie światowej nie mając w ogóle na uwadze względów klimatycznych. My dzisiaj jesteśmy państwem nie tak wysoko rozwiniętym jak Francja, która ma energetykę opartą na atomie czy bardzo bogate Niemcy albo Skandynawowie, którzy na Półwyspie Skandynawskim mają energetykę opartą na elektrowniach wodnych - mówił.

- My dzisiaj potrzebujemy dobrego pakietu kompensacyjnego - dodał premier.

Szef rządu podkreślał, że Polska rozpoczęła "w tym ogromnym obszarze gigantyczne zmiany proklimatyczne". - Będziemy robili wszystko też, żeby zapłacić za to jak najmniejszy rachunek w porównaniu do państw zachodniej Europy. To jest trochę tak jakby najbogatsi ludzie świata powiedzieli: "teraz podnosimy na bilety kolejowe o 500 proc.", ponieważ oni i tak już latają samolotami - powiedział premier.

Mówił też, że nie może tak być, żeby koszty zmian klimatycznych ponosili najbiedniejsi. - Ci, którzy się fantastycznie rozwinęli muszą ponosić największe koszty, a my jednocześnie wskazujemy na to, że jesteśmy tym państwem, które najwięcej zredukowało emisję CO2 od 1988 roku, o ponad 30 proc. - dodał szef rządu.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (9)
Premier Morawiecki o proteście przed Sejmem Ingi. "Myślę, że jesteśmy po tej samej stronie"
Zaloguj się
  • przyganiacz

    Oceniono 3 razy 3

    Premier Morawiecki o proteście Ingi przed Sejmem. "Myślę, że jesteśmy po tej samej stronie"

    Czyny świadczą o czymś całkiem przeciwnym...

  • pn-ski

    0

    "to my znaleźliśmy się po II wojnie światowej po niedobrej stronie żelaznej kurtyny i dzisiaj nie możemy odpowiadać za nie nasze błędy – mówił premier."

    Nie radziłbym składać swojej przyszłości w ręce tego specjalisty od milionowych szemranych interesów z kościołem. Jego główna troska to pomnażanie własnego majątku.
    Jak już z Falenty wyduszą, gdzie schował resztę taśm, to znajdą gościa powieszonego w celi.

  • arctic_amplification

    0

    Sądząc po danych na temat historycznych emisji CO2 i treści kronik filmowych, Polska jak najbardziej należała do krajów, które po wojnie aktywnie korzystały z możliwości nieograniczonego zanieczyszczania atmosfery do rozwoju przemysłu. Zatrzymaliśmy się dopiero wtedy, gdy okazało się, że nasz przemysł przestał być ekonomicznie opłacalny. To już nie wina reszty świata, że tak idiotycznie go rozbuchaliśmy.

  • cmoscmos

    0

    "Ktoś kiedyś mógł się fantastycznie rozwinąć po II wojnie światowej nie mając w ogóle na uwadze względów klimatycznych."

    Ta, bo w Polsce po wojnie tak bardzo uwzględniano klimat, że aż kraj się nie rozwinął. Te dymiące kominy zakładów, którymi się chwalono, to było wszystko dla klimatu.

    Takie pieprzenie obraża moje poczucie logiki i uczucia racjonalistyczne.

  • eski57

    0

    - ale konkretnych powodów nie przystąpienia … premier nie podał , przecież UE wspiera dopłatami .. TO przeciwstawienie bogatym .. nie jest wyborczą zagrywką ….

  • grzegorz.ostry

    Oceniono 3 razy -1

    Przecież ta dziewczyna nawet wizualnie przypomina tą Szwedkę, która zainicjowała podobną akcję. Wczoraj słuchałem Waszej stacji i wywiad z tą dziewczyną. Słuchałem uważnie i doszedłem do wniosku, że nie mówiła tego od siebie. Była do tego przygotowywana przez innych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX