Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z apelem do opozycji: Muszą przyjść nowi ludzie, nowe myślenie, nowa energia!

- Grzegorz Schetyna i inni liderzy opozycji powinni dopuścić do siebie myśl, że jesteśmy w momencie dziejowym, a ich odpowiedzialność jest ogromna - przekonywała w TOK FM Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, dyrektorka forum Idei Fundacji Batorego i była wiceminister spraw zagranicznych.

Poranną rozmowę Jacek Żakowski rozpoczął od listu do Grzegorza Schetyny, który kilka dni temu Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz opublikowała w "Gazecie Wyborczej". Była wiceminister pisze w nim m.in.: "Jeśli wy, politycy, nie zrobicie wszystkiego, by powstrzymać rękę podniesioną na wolność, staniecie się grabarzami demokracji. Musicie dokonać niemożliwego. Wywrócić stolik".

W TOK FM Pełczyńska-Nałęcz zaznaczyła, że napisała list nie po to, by oskarżać czy krytykować opozycję, ale po to, by mobilizować. - Nie chcę powiedzieć: "jesteście wszyscy beznadziejni i nic nie zrobicie". Taki nurt dominuje, ale jest niesłuszny. Ja chcę powiedzieć: "możecie, zróbcie" - mówiła. 

Była wiceminister spraw zagranicznych podkreśliła, że "gdybyśmy żyli w normalnych czasach, to nigdy by takiego listu nie napisała". - Ale żyjemy w czasach naprawdę przełomowych - stwierdziła. - Zmiany, które toczą się na całym świecie, są nieodwracalne. Można im ulec albo można zrozumieć, że świata [takiego] jaki był już nie będzie. Trzeba się zmieniać i budować nowe - mówiła Pełczyńska-Nałęcz. 

Pełczyńska-Nałęcz o braku zaufania do opozycji

Jacek Żakowski podkreślił, że jest poruszany słowami byłej minister, która w liście do Schetyny zwraca uwagę, że opozycji trudno jest dziś ufać. Przyznaje, że w pełni się z nią zgadza. - Ale co przez te trzy miesiące może się stać, żeby to się zmieniło? - dopytywał dziennikarz. Była wiceminister przyznała, że "rozczarowanie opozycją jest ogromne". - Dotyczy ono braku gotowości do zmian, co w dzisiejszych czasach oznacza brak gotowości do wzięcia odpowiedzialności za to, co się dzieje - mówiła.

Zdaniem rozmówczyni Jacka Żakowskiego, jeśli ktoś zdecydował się na bycie w polityce, zaszedł w niej wysoko i przewodniczy dużej partii politycznej, to nie może obawiać się odpowiedzialności. Powinien być gotowy na podejmowanie odważnych decyzji, na zmiany i zupełnie inne prowadzenie polityki. - Muszą przyjść nowi ludzie, nowe myślenie, nowa energia - wyliczała Pełczyńska-Nałęcz. 

Była ambasador kilkukrotnie podczas rozmowy podkreślała, że analizując politykę w Polsce, należy patrzeć na zmiany zachodzące na całym świecie. Wówczas można się przekonać, że "rzeczy niemożliwe stają się możliwe". - Okazuje się, że [wybory] wygrywają ludzie, po których byśmy się tego zupełnie nie spodziewali - wskazała, odnosząc się m.in. do Ukrainy i zwycięstwa Wołodymyra Zełeńskiego. 

Podobnie w Polsce - zdaniem Pełczyńskiej-Nałęcz każdy - nie tylko politycy - "musi siąść, zastanowić się, co można w danej sytuacji zrobić". - Do ekspertów należy myśleć, jakie są dziś najlepsze niekonwencjonalne działania na Polskę. Do dziennikarzy należy z kolei promowanie tych pomysłów - radziła ekspertka. 

"Możemy zawalczyć o demokrację"

Na koniec była wiceminister przekonywała, że to, co się obecnie dzieje w polskiej polityce i polskim systemie prawnym "jest niezwykle poważne". - Przez 30 lat polskich rządów przestrzegano jednak pewnych norm systemowych. Było mnóstwo wypaczeń, (...) ale inna jest rzecz, jeśli ktoś wypacza i popełnia błędy, ale się z tym ukrywa, a inną rzeczą jest systemowa zmiana z otwartą przyłbicą - zmiana państwa prawa na państwo, które zmierza w kierunku autorytarnym. Takie rzeczy się łatwo nie zatrzymują - mówiła Pełczyńska-Nałęcz. I przestrzegała: "Jeśli dziś zawalczymy, mamy szansę na to, żeby praworządność i demokracja była w Polsce utrzymana". 

Dopytywana na koniec, jak brzmiałby jej jednozdaniowy apel do Grzegorza Schetyny i innych liderów opozycji powiedziała: "Żeby naprawdę dopuścili do siebie, że to jest moment dziejowy, a ich odpowiedzialność jest ogromna".

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (9)
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z apelem do opozycji: Muszą przyjść nowi ludzie, nowe myślenie, nowa energia!
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy 3

    Dziejowe to jest ta duchota w ktorej nie wiesz ci CBA wlasnie nie zaklada podsluchu w zwiazku z twoja dzialalnoscia vatowska. No tak sie po prostu nie da pracowac w panstwie w ktorym zlodziej jest nazwany zlodziejem a kur.. kur, my nie o takie Polskie walczyli. Porazac moze skala zlodziejstwa w postpeerelu i nie jest pocieszeniem dla narodu na dorobku, ze gdzie indziej kradli jezcze wiecej. Kolejne pozlacane klamstwa zlotoustych w miejsce starych, opowiesci dla ciemnego czerskiego wala, ktory przez te wszystkie lata choc przez moment nie zadal obie pytania - skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak zle?

  • ojabol

    Oceniono 3 razy 3

    eh pani nie rozumie ze to nie sa uklady dla spoleczenstwa, to sa uklady dla swoich i to dotyczy wszystkich partii. No chyba ze pani nie wie co jest najwazniejsze w dazeniu do rzadzenia.

  • edwardrydz

    Oceniono 3 razy 3

    Smiech bierze jak sie slucha tych pipiskiwan postkomuny.

  • maj61

    0

    Parole,parole taka piosenka jest.Nie da się mieć ciastko i zjeść ciastko.Tu nie ma kultury politycznej,rządzą najniższe instynkty. Chleba i igrzysk-to właśnie mają ci co popierają obecną władze. Jak wieszczyl kiedyś pewien kandydat na prezydenta ,że niczego nie będzie i tak się dzieje niestety

  • przyganiacz

    Oceniono 1 raz -1

    Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z apelem do opozycji: Muszą przyjść nowi ludzie, nowe myślenie, nowa energia!

    To nastapi automatycznie, gdy obecnie rządzący staną się opozycją...

  • getz54

    Oceniono 3 razy -3

    Wysoko Pani sobie ceni Polaków. Nieco na wyrost jak sądzę. Politycy, bez wyjątku z jakiej opcji, są jak przypadkowi świadkowie wywrotki ,,tira,, z telewizorami. Kazdy z tych ludzi rzuci się natychmiast wyszukiwac całego telewizora dla siebie, dla córki, syna, jest to niebywała okazja. Oczywiście robią to w trosce ,,zeby się nie zniszczyło,, Na biednego nie trafiło, jak nie my to inni rozkradną, to są argumenty za tym zeby się ześwinic. Dla polityka w tym kraju nie ma znaczenia czy jego partia rządzi, czy jest w opozycji. Co miesiąc dostaje taką samą kasę, korzysta z tych samych ulg, zyje sobie dostatnio i się bogaci. Co 4 lata wyjdzie na ulicę zbratac się z plebsem, podac rękę po pańsku, pochylic się z troską nad losem suwerena. Widac tę determinację u pani Piekarskiej, z jaką silną wolą, ciezko pracuje w kampaniach wyborczych zeby ponownie wrócic do Sejmu. Po panu Millerze, jak nie z SLD to z Samoobrona, obojętne, z tym samym od 20 lat programem i obietnicami. Za co odpowiadają politycy w Sejmie ? Jakimi wybitnymi zdolnościami są obdarzeni, jaką kulturę sobą reprezentują ? Masakra. I te gęby pełne frazesów,
    o bogu, o honorze i ojczyznie, o słuzbie zdrowia, o szkolnictwie, o godnym zyciu i te de, i te pe.

  • atyn

    Oceniono 3 razy -3

    To społeczeństwo nie chce demokracji i praworządności, o czym świadczy wybór PIS i sądarze. Chce Pana, który pogardza wrogami narodu, daje jakąś tożsamość i jałmużnę. Jedyna zaś strategia Schetyny to "jesteśmy nie obciachwym PiSem, też rozdajemy 500plus", więc głosujcie na nas. Jaki moment dziejowy Droga Pani ? Proszę wyjść z uniwersytetu i jechać na polską prowincję...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX