Karol Karski do opozycji: Ile trzeba mieć pychy, żeby sobie tylko przypisać bycie po dobrej stronie?

Pan prezydent zrobił klasyczny unik przesyłając nowelizację Kodeksu karnego do Trybunału Konstytucyjnego, umył ręce - stwierdził w Wyborach w TOKu Krzysztof Śmiszek z Wiosny. Politycy rozmawiali też o przyszłości opozycji w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych. Zdaniem Jana Grabca, w tym tygodniu mogą zapaść kluczowe decyzje.

Gośćmi Dominiki Wielowieyskiej w sobotnich Wyborach w TOKu byli: Karol Karski z Prawa i Sprawiedliwości, Jan Grabiec z Platformy Obywatelskiej, Monika Rosa z Nowoczesnej, Krzysztof Śmiszek z Wiosny i Jakub Stefaniak z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Jednym z tematów rozmowy była nowelizacja Kodeksu karnego, którą Andrzej Duda w piątek odesłał do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent podkreślił, że jego wątpliwości wzbudził głównie tryb (ekspresowy) procedowania ustawy.  >> Czytaj więcej na ten temat

- Myślę, że pan prezydent na pewno nie zrobił tego w interesie obywateli, ale w swoim. Zrobił ucieczkę do przodu. Natomiast nie miejmy złudzeń, Trybunału Konstytucyjnego dzisiaj w Polsce nie ma. Jest budynek, ale to nie jest instytucja wiarygodna - ocenił Jakub Stefaniak z PSL.

Jan Grabiec z PO, dopytywany przez redaktor Wielowieyską, które przepisy nowelizacji Kk są dla opozycji najbardziej bulwersujące przyznał krótko: "właściwie wszystkie". - Zmiana kodeksu jest jak operacja na otwartym sercu. Nie można do niej dopuszczać laików, jacy pracują dziś w Ministerstwie Sprawiedliwości i zostawiać im tego zadania na wyłączność, a tak się niestety stało - stwierdził. O samej nowelizacji powiedział: "To kompletnie absurdalny zlepek pomysłów polityków PiS wrzuconych pod płaszczykiem walki z pedofilią". Zdaniem posła PO, o wielu uchybieniach tej ustawy możemy na razie nie zdawać sobie jeszcze sprawy.  - Dopiero w sądzie może się okazać, że przestępcy będą wychodzili z więzienia wskutek tych przepisów - stwierdził.

Krzysztof Śmiszek z kolei podkreślił, iż jest rozczarowany, że prezydent Duda (w swoim wniosku do TK) zwrócił uwagę głównie na sposób uchwalania nowelizacji, nie zaś na samą jej treść. - Mnie bardzo to zasmuca, że taki fundamentalny zarzut, jakim jest wprowadzenie kary dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości warunkowego zwolnienia, co jest sprzeczne ze wszystkimi standardami, pana prezydenta nie zastanowił. Albo jesteśmy w Europie i przestrzegamy standardów europejskich albo mówimy, że jesteśmy w Europie, ale tylko jedną nogą - ocenił polityk Wiosny.

Samą decyzję przesłania nowelizacji do TK Śmiszek skomentował jako "klasyczny unik". - Pan prezydent nie poszedł na żadne zwarcie. Nie pokazał żadnej swojej jasnej agendy politycznej czy prawnej. Przerzucił wszystko na TK, umył ręce - mówił.   

W podobnym tonie wypowiadała się Monika Rosa z Nowoczesnej. - Gdyby prezydentowi zależało na obywatelach i jakości prawa, to zawetowałby ten projekt - oznajmiła posłanka.

Karol Karski z PiS nie widział w decyzji prezydenta Dudy nic niepokojącego czy zaskakującego. - Mamy do czynienia z normalną procedurą ustawodawczą, kontrolą konstytucyjną. Prezydent miał wątpliwości, więc skierował ją [ustawę] do TK. W państwa głosach pobrzmiewa niezadowolenie z tego, że system jest tak ukształtowany, choć z pewnością byście go akceptowali, gdyby TK był w innym składzie - powiedział do swoich rozmówców.

Polityk PiS przekonywał, że obecny skład TK został wybrany legalnie, co oburzyło pozostałych członków gości TOK FM.

Kto z kim pójdzie do wyborów?

W drugiej części programu politycy dyskutowali o tym, w jakim kształcie opozycja pójdzie do wyborów parlamentarnych. Choć czasu do nich coraz mniej - nadal nie ma decyzji, czy utworzony zostanie jeden duży blok, czy dwa mniejsze.

- Nie jestem wróżką, więc nie wiem jak będzie, ale nasza propozycja (…) dotyczy budowania dwóch silnych opozycyjnych bloków: jednego chadeckiego, a drugiego lewicowego - oznajmił Jakub Stefaniak z PSL. - Myślę, że ta formuła byłaby odpowiedzią też na część głosów niezadowolenia, bo nie wszystkim ta szeroka koalicja odpowiadała - dodał.

Krzysztof Śmiszek poinformował, że Wiosna rozpatruje dwa scenariusze. Pierwszy dotyczący utworzenia lewicowego bloku z SLD, Razem i innymi mniejszymi partiami. Jak zaznaczył - rozmowy liderów trwają. Drugi scenariusz to samodzielny start. - Mamy dobre sondaże, wczoraj na przykład 9 procent, więc to też daje nam mocny mandat. Już się przygotowujemy do wyborów, niebawem zaprezentujemy regionalne sztaby wyborcze - zapowiedział.

Śmiszek jasno zaznaczył też, że "władze Wiosny nie mają mandatu co do rozmów dotyczących włączenia się do bardzo szerokiej koalicji". Dopytywany, czy wobec tego uważa wspólny blok za niemożliwy, powiedział: "Nie uważam to za niemożliwe. Rozmawiać trzeba zawsze".

Monika Rosa poinformowała, że Nowoczesna do wyborów na pewno pójdzie z Platformą Obywatelską i Inicjatywą Polską (już jest m.in. wspólny klub parlamentarny w Sejmie i sztab wyborczy). - Byłabym zadowolona, gdyby rzeczywiście ta koalicja się poszerzyła, ale to jest decyzja liderów partii - powiedziała posłanka. - Natomiast chciałabym, żebyśmy wszyscy - niezależnie od scenariusza - zawarli pakt o nieagresji. Bo wydaje się, że cel mamy jeden - żeby partie demokratyczne miały większość w Sejmie nowej kadencji i mogły przeprowadzić ład i porządek w ramach państwach prawa - dodała Rosa.

- Ile trzeba mieć pychy, żeby sobie tylko przypisywać możliwość realizacji wartości demokratycznych? Żeby sobie przypisać bycie po dobrej stronie i odmawiając innym tego przymiotu - stwierdził w nawiązaniu do słów posłanki Karol Karski z PiS. Dopytywany, czy jego partia otworzy się (w kontekście list wyborczych) na członków Kukiz'15 lub Konfederacji - nie odpowiedział jednoznacznie. - W tej chwili zastanawiamy się nad kwestiami programowymi - uciął.

Na koniec głos zabrał Jan Grabiec z PO, który zapowiedział, że ten tydzień będzie kluczowy, jeśli chodzi o podjęcie decyzji co do tego, jak będzie wyglądała koalicja opozycji. - My chcielibyśmy, żeby znaleźli się w niej przedstawiciele wszystkim partii prodemokratycznych - zaznaczył.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (12)
Karol Karski do opozycji: Ile trzeba mieć pychy, żeby sobie tylko przypisać bycie po dobrej stronie?
Zaloguj się
  • corey999

    Oceniono 5 razy 3

    Namnożyło sie tych pisowskich pseudoprofesorów. Tak po cichu mianują sie na potęgę. Będziemy ich utrzymywać do końca ich życia słuchając bełkotu kłamstw i beszczelności.

  • rbik53

    Oceniono 11 razy 3

    .
    taaaa…….. ile trzeba mieć bezczelności, obłudy i braku szacunku dla prostych, ufnych ludzi, i jak nisko trzeba upaść by traktować ich jak bezrozumną trzodę, której byle g.... można bezkarnie wrzucić do koryta, tak jak to robi niejaki Karski i jemu podobni…..
    .

  • stef0909

    Oceniono 11 razy 3

    Zakuty łbie od gorącej blachy odleciałeś na melexie!!! jedż i pozwól odpocząć od swojej bolszewickiej mordy!!!

  • villk

    Oceniono 2 razy 2

    to doskonały przykład na to jak tytuły zepsiały...

  • villk

    Oceniono 2 razy 2

    Panie Karski - zadaj to pytanie pańskiemu PREZESOWI on najlepiej zna odpowiedz na pańskie pytanie.

  • eski57

    Oceniono 10 razy 2

    - ile trzeba mieć służalczości wobec guru PiS-u i jakie pustki w profesorskiej głowie , żeby każdą decyzję akceptować …..

  • przyganiacz

    Oceniono 10 razy 2

    Karol Karski do opozycji: Ile trzeba mieć pychy, żeby sobie tylko przypisać bycie po dobrej stronie?

    To pytanie trzeba kierować nie do opozycji ale do siebie samych. Sami nazwaliście się "dobrą zmianą" bez poczekania na oceny innych - to właśnie jest PYCHA+++++. Skutki tej "zmiany" są niestety po części katastrofalne, z czego zapewne dobrze zdajecie sobie sprawę. A coraz to nowe wyroki na wasze prawodawstwo i łamanie demokracji będą się sypać i sypać...

  • gruppe

    Oceniono 1 raz 1

    Pycha i Szmal - tego nikt nie przebije

  • endrju1521

    Oceniono 3 razy 1

    A ile trzeba mieć pychy,

    żeby ryczeć, "tak mi dopomóż buk" ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX