Czy Wiosna ma przyszłość? "Jakby Biedroń zarządzał masą upadłościową"

- Wygląda, jakby Wiosna nie chciała żyć. Chociaż mogłaby żyć - mówił w TOK FM Tomasz Sawczuk. Publicysta "Kultury Liberalnej" krytykował sposób, w jaki lider Wiosny ogłosił, że jest gotów do rozmów o współpracy z PO. - Nie wiem, czy Wiosna przetrwa dłużej niż do jesieni - stwierdziła Eliza Olczyk z "Wprost".

Miał być świetny wynik w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Skończyło się na trzech mandatach. Miał być samodzielny start w wyborach do polskiego parlamentu. Może się skończyć współpracą z tak często krytykowaną Platformą Obywatelską i jej sojusznikami. To bilans Wiosny po kilku miesiącach funkcjonowania na polskiej scenie politycznej.

Chęć do rozmów o współpracy z PO Robert Biedroń zadeklarował w minioną sobotę (29 czerwca). Na razie deklaracja wywołała jeszcze bardziej zdecydowane zapewnienia Polskiego Stronnictwa Ludowego, że ludowcy nie widzą szans na porozumienie w sprawie wspólnego startu w wyborach. Ale wątpliwości mają też inni. - Uderzające jest to, że część działaczy Wiosny mówi już dziś, że nie po to się angażowali w nowy projekt, by teraz do wyborów iść z PO. Więc ta decyzja dla samej Wiosny jest dość kontrowersyjna. Nie wiem, czy Wiosna przetrwa dłużej niż do jesieni - oceniła w Poranku Radia TOK FM Eliza Olczyk z tygodnika "Wprost".

Rozczarowania postawą lidera Wiosny nie krył Tomasz Sawczuk. Publicysta "Kultury Liberalnej" obserwował sobotnią konferencję z bliska. Jak mówił, ku jego zaskoczeniu - wszystko odbyło się na trawniku koło jego domu.

- Jeśli organizuje się w środku soboty konferencję, która zaprzecza całemu dotychczasowemu bagażowi ideowemu partii, którą się prowadziło... Po doświadczonym polityku można się spodziewać czegoś innego - stwierdził. Zdaniem publicysty pozycja negocjacyjna Wiosny byłaby znacznie lepsza, gdyby lider ugrupowania jasno i precyzyjnie wyjaśnił, skąd wzięła się kolejna zmiana kursu. No i gdyby, co podkreślił Sawczuk, Biedroń zrezygnował z mandatu europosła (jak obiecywał w kampanii wyborczej). - Wtedy mogłoby to mieć ręce i nogi. Biedroń powiedziałby, że chce być dalej zaangażowany w polską politykę, że ma coś do powiedzenia, a nie tylko śmieszkuje i co chwila zmienia zdanie. Taki ruch miałby sens. A tak to wygląda, jakby Wiosna nie chciała żyć. Chociaż mogłaby żyć. Tak, jakby Biedroń osiągnął swój cel, czyli dostał się do Brukseli i już nie przejmował się niczym dalej. Jakby zarządzał masą upadłościową, zamiast kontynuować projekt, który - jak ogłaszał - miał zmienić oblicze tej ziemi - podsumował komentator Poranka Radia TOK FM.

Wiosna nie ma szans?

O wyborczych szansach Wiosny mówił w Poranku Radia TOK FM także polityk tego ugrupowania - Krzysztof Gawkowski. Postawił jednoznaczną diagnozę. - Dzisiaj nie ma potencjału, żeby Wiosna wygrała wybory - ocenił w rozmowie z Janem Wróblem.

Sondaż przeprowadzony pod koniec czerwca, dał ugrupowaniu Roberta Biedronia 8 proc. poparcia. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Czy Wiosna ma przyszłość? "Jakby Biedroń zarządzał masą upadłościową"
Zaloguj się
  • kajkokosz

    0

    Zapytajcie Sierakowskiego. Co prawda, mnie lotto jego odpowiedź, ale prawdopodobnie odpowiedziałby, że Biedroń
    się miota, pomiędzy byciem populistą, a nie byciem takowym. Bo, wg Sierakowskiego, każda opcja, która wygrywa wybory, to populiści. Czyli, tylko populiści wygrywają. Ot logika.

  • werner53

    Oceniono 2 razy 0

    Po prostu jest bardzo zle. PiS moze nie tylko wygrac, ale dostac wiekszosc konstytucyjna. Nie ma innego wyjscia jak jeden wspolny blok demokratyczny. Wiosna opornie, ale przyszla po rozum do glowy, PSL na razie rozum odbiera.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX