W podziale unijnych stanowisk nie ma nikogo z Europy Wschodniej. "Z nami w Unii trudno się rozmawia"

Na najważniejszych stanowiskach w UE znajdą się ludzie wyłącznie z Europy Zachodniej i z krajów Strefy Euro. To jest pula kandydatów skrojona na budowę czegoś nowego, jakiegoś nowego projektu - mówił w TOK FM Łukasz Wójcik, dziennikarz tygodnika "Polityka".

Parlament Europejski ma nowego szefa - w środę został nim Włoch David Sassoli. We wtorek z kolei, późnym popołudniem, Rada Europejska ogłosiła nominacje na przywódców najważniejszych instytucji unijnych. I tak kandydatką na szefową Komisji Europejskiej została Niemka - Ursula ven der Leyen, na czele Europejskiego Banku Centralnego ma stanąć Francuzka - Christine Lagarde, a nowym szefem Rady Europejskiej będzie od grudnia Belg Charles Michel.

- Patrząc na te nominacje, nasuwa się jeden wniosek. Mianowicie, że to jest pula kandydatów skrojona na budowę czegoś nowego, jakiegoś nowego projektu. Nie dość, że mamy ludzi, którzy są wyłącznie z Europy Zachodniej i wyłącznie z krajów Strefy Euro, to na czele KE stanie osoba, która wielokrotnie wypowiadała się o swoim marzeniu stworzenia zjednoczonych stanów Europy - mówił na antenie TOK FM Łukasz Wójcik z tygodnika "Polityka".

Dodał, że również wybór Francuzki Christine Lagarde na szefową europejskiego banku wskazuje na to, że realizowana będzie nowa wizja w ramach UE, oparta w znaczniej mierze na współpracy w ramach Strefy Euro.

Gość TOK FM podkreślił, że nowe rozdanie pokazuje też jasno, że takie państwa jak Francja i Niemcy "przechodzą na ręczne sterowanie". - Widocznie uznały, że najbliższe cztery czy pięć lat będzie bardzo ważne dla Unii Europejskiej i nie odpowiada im już model, w którym kandydat przez nich wysunięty, ale niekoniecznie z dużego kraju, będzie kierował Unią. Nawet jeśli jest to zaufana osoba. Uznano, że trzeba tam postawić kogoś, kto jest związana bezpośrednio z tymi krajami - podał.

"Z Europą Wschodnią w UE trudno się rozmawia"

Dziennikarz "Polityki" zwrócił także uwagę, że w nowym rozdaniu stanowisk nie znalazł się żaden z kandydatów z naszej części Europy, w tym z Polski. Taka sytuacja ma miejsce pierwszy raz od kilku lat. Przypomnijmy bowiem, że od 2014 roku szefem Rady Europejskiej jest były polski premier Donald Tusk (jego kadencja skończy się 1 grudnia 2019 roku). Wcześniej zaś, w latach 2009-2012, Jerzy Buzek był szefem Parlamentu Europejskiego.

Jak wskazał Łukasz Wójcik, z Europą Wschodnią dziś w UE "trudno się rozmawia". - Wiem z rozmów z ludźmi, którzy wokół tych negocjacji jakoś funkcjonowali w ostatnich dniach, że tam [w Brukseli] jest straszna wściekłość na Europę Wschodnią i taki brak konstruktywnego myślenia o tym, co z tą Unią zrobić - mówił dziennikarz.

Przypomnijmy, Polska i inne kraje Grupy Wyszehradzkiej stanowczo oponowały przeciwko powołaniu obecnego wiceszefa KE Fransa Timmermansa jako kandydata na przewodniczącego KE. W poniedziałek Donald Tusk musiał zawiesić rozmowy na szczycie i szukać nowego rozwiązania, które zapewniłoby konsensus co do podziału stanowisk.

- Mamy ogromny problem z takim codziennym funkcjonowaniem obok siebie ludzi w Brukseli. Ci urzędnicy, którzy często realizują większość zadań w Unii Europejskiej, są w większości tak uprzedzeni do polskiego rządu i Europy Wschodniej, że to negocjacje praktycznie w każdej sprawie idą trudno - stwierdził Wójcik.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (11)
W podziale unijnych stanowisk nie ma nikogo z Europy Wschodniej. "Z nami w Unii trudno się rozmawia"
Zaloguj się
  • gblo

    Oceniono 1 raz 1

    W ogóle mnie to nie dziwi, zachodni politycy zewrą szeregi i właściwie już machnęli ręką na wschodnią reżimową mentalność. Strefa euro pójdzie do przodu a Morawiecki może rozmawiać sobie już tylko z Orbanem. Te bzdury typu, jaki to sukces z von Leyden czy Timmermansem to niech opowiada na parteitagu pisowskim dla kolesi z sekty pisowskiej. Okręt znosi na skały , a poza tym nie takie już tonęły okręty. Rasowiec okazał się być kundlem

  • getz54

    Oceniono 1 raz 1

    Bal juz się skończył, drugi raz nie zaproszą nas wcale. Politycy zachodni pozostawili swoich kolegów ze wschodu z głowami na zarzyganych obrusach, w resztkach jedzenia, z potłuczoną zastawą. Bawiły się chłopaki jak potrafią. Takiej awantury Parlament Europejski nie pamięta odkąd przyjęto do wspólnoty tę postsowiecką swołocz. Unia juz się wybrała, politycy europejscy posprzątają gabinety po swoich kolegach z byłych kolonii ZSRR, wzmocnią strefę euro, i wyznaczą limity zatrudnienia dla robotników fizycznych z Europy wschodniej, to zrobi nowa komisarz Szydło.
    Z unijnych dotacji dostaniemy to co pozostanie po odjęciu kar, które juz od jesieni zaczniemy płacic za nieprzestrzeganie dyrektyw unijnych, łamanie zapisów traktatowych, za azbest, za co2, za wycinkę Puszczy Białowieskiej, za dyrektywę gazową itd. itd. Unia Europejska przejzała wreszcie na oczy, zadbała o interes swoich obywateli, nie będzie wydawała ich pieniędzy na awanturników z bloku wschodniego. Dla nich bal juz się skończył.

  • endrju1521

    Oceniono 3 razy 1

    Jeżeli demonstracyjnie siedzi się podczas hymnu,

    to nie można skarżyć się na traktowanie przez innych.

  • rastablaster

    0

    Fajne te demokratyczne wybory euro mandarynów. Demokracja jest najwyższą wartością.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 5 razy -1

    Przynajmniej rozmawia, a nie wydaje polecenia to zmiana jakosciowa, choc trudno zmienic panskie nawyki to z czasem jest szansa na uznanie nas za partnerow starej UE.

  • tomaselli

    Oceniono 7 razy -1

    Jakie korzyści odniosła Polska z tego, że przez pół kadencji Jerzy Buzek był przewodniczącym PE? Jakie korzyści odniosła Polska z Elżbiety Bieńkowskiej jako komisarza UE? Jakie korzyści z przewodniczenia Donalda Tuska? Proszę pokazać te korzyści.

    cyt.prof Zybertowicz do M.Olejnik

  • emery47

    Oceniono 5 razy -1

    Jeśli PO naprawdę chcę wygrać wybory jesienne 2019r to powinna zmusić do działania w tym kierunku swoich kandydatów na posłów. Działania na 100% a nie na 20%-30% jak w wyborach europejskich.
    Wpisanie ich już dzisiaj na listy wyborcze gwarantuje klęskę- dlaczego, o tym niżej.

    Art. 212 § 6. KODEKSU Wyborczego stanowi, że po dokonaniu zgłoszenia - uzupełnianie listy o nazwiska kandydatów lub zmiana kandydatów albo ich kolejności na liście - są niedopuszczalne.
    Czyli jeśli już dzisiaj, jeszcze przed ogłoszeniem terminu wyborów, kandydaci PO są pewni, że zostaną umieszczeni na górnych pozycjach listy, to tym samym mają gwarancję, iż zostaną wybrani bez względu na to czy ruszą palcem w tym kierunku czy też nie. Gwarantuje to im wielkość bloku antyPiSu. Czyli mogą nic nie robić a i tak mają gwarancję, że zasiądą w ławach sejmowych i kaska będzie ciurkiem przez 4 lata płynęła do kieszeni.
    To, że partia czy koalicja przegra wybory mało ich interesuje. Taka sytuacja jest w PO.
    Ale jest sposób na to, aby zmusić kandydatów na posłów do zawalczenia o głosy wyborców a tym samym do zawalczenia o wygraną PO.
    W tym celu :
    1. Już dzisiaj należy podzielić Polskę, w okręgach wyborczych, na jednostki: parafie, wsie, miasteczka, miasta, gminy, powiaty, itd i przyporządkować je poszczególnym kandydatom na swoich posłów. Na każde jedno miejsce na liście musi być co najmniej 3 kandydatów. Kandydaci wymuszą na Schetynie sensowny program, skoro mają pokonać opozycję. Kandydaci na posłów biorą się ostro do roboty.

    2. 26 sierpnia należy zrobić badania poparcia dla kandydatów PO w w/ jednostkach.

    3. Na listy wyborcze w okręgach wyborczych w okolicy 2 września wstawić tylko tych kandydatów, którzy osiągną najlepsze wyniki w badaniu z p-tu 2, którzy mają największe poparcie lokalnych wyborców. Nie patrzeć na zasługi dla partii, liczy się tylko wynik jaki zapewnić może kandydat w okręgu wyborczym. Suma poparcia dla wszystkich kandydatów PO w skali kraju musi dać, z zapasem, taką liczbę głosów, która da wygraną PO w wyborach. I tylko tych kandydatów należy umieścić na listach! Zero sentymentów!

    Ponieważ PiS zawdzięcza sukces właśnie takim działaniom to i PO też tak powinna działać.
    Proste jak konstrukcja cepa a wygrane wybory w zasięgu ręki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX