Tomasz Lis dobitnie o sukcesach PiS: Jesteśmy w oślej ławce. Jesteśmy pogardzanym i śmiesznym państwem

- Tak błyskawicznej degradacji pozycji polskiej jeszcze nie było - ocenił w TOK FM Tomasz Lis. Zdaniem redaktora naczelnego "Newsweeka" jeszcze niedawno Polska mogła trafić do grupy najważniejszych państw UE, ale dziś "jesteśmy w oślej ławce".

Przez ostatnie pięć lat Polak był szefem Rady Europejskiej. Wcześniej Jerzy Buzek przez pół kadencji był przewodniczącym Parlamentu Europejskiego

Nowe rozdanie w UE nie tylko nie przyniosło kontynuacji tej passy, ale pokazało, jak słabą pozycję na europejskiej arenie ma PiS. Wystarczy przypomnieć, że kandydat partii Jarosława Kaczyńskiego z kretesem przepadł w wyborach na wiceszefa PE. Prof. Zdzisław Krasnodębski zdobył - w ostatniej turze głosowania - zaledwie 85 głosów

Jak ocenił w TOK FM Tomasz Lis, polskie władze - wbrew temu, co same mówią - poniosły "klęskę absolutną". Podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość samo jest sobie winne. - Cztery lata pokazywania środkowego palca Unii Europejskiej, cztery lata zachowań politycznie nieracjonalnych albo wręcz chamskich - mówił, przypominając usunięcie ze stanowiska wiceszefa Parlamentu Europejskiego poprzedniej kadencji - Ryszarda Czarneckiego. Przypomnijmy, polityk PiS został odwołany z tej funkcji w lutym 2018 roku za to, że porównał europosłankę PO Różę Thun do "szmalcownika". 

Zamiast ekstraklasy... ośla ławka

Jak podkreślił Lis, jeszcze niedawno była perspektywa, by nasz kraj zajął miejsce "wśród pięciu najważniejszych państw Unii Europejskiej". - Które liczą się w każdej rozgrywce - podkreślił. Obecnie Polska o takiej pozycji nie ma co marzyć. - Dzisiaj jesteśmy w oślej ławce. Jesteśmy pogardzanym i śmiesznym państwem. Bardzo mi przykro. Ta degradacja nastąpiła w ciągu 3,5 roku. Tak błyskawicznej degradacji pozycji Polski jeszcze nie było - ocenił.

Zdaniem dziennikarza opozycja powinna uświadomić Polakom, jak ważna jest pozycja naszego kraju w Unii Europejskiej. - Obowiązkiem opozycji będzie uświadomienie wyborcom, że na stole leżą kwestie fundamentalne: czy chcemy być w tej Europie na serio, czy chcemy być traktowani tak jak państwo z PiS i pan Krasnodębski - stwierdził dziennikarz, nawiązując w ten sposób do przegranej Zdzisława Krasnodębskiego w głosowaniu na wiceszefa europarlamentu. 

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (398)
Tomasz Lis dobitnie o sukcesach PiS: Jesteśmy w oślej ławce
Zaloguj się
  • justas32

    Oceniono 34 razy 22

    Suwerenowi nie można mówić ze jest głupi i śmieszny bo się obraża ...

  • justas32

    Oceniono 42 razy 22

    Suweren uważa że jesteśmy krajem wielkim i mądrym. Więc kto ma rację - jak suwerena jest więcej i może sobie wybierać takich polityków, którzy mu będą dalej to wmawiali ...

  • edek40

    Oceniono 34 razy 20

    To, że garstka rządzących to chamy i buraki, z trudem, ale akceptuję. Jednak poparcie dla nich oraz liczne dupolizne wpisy świadczą o tym, że żyje w kraju chamów i buraków. A to o wiele mniej zabawne. PiS bowiem w końcu przeminie, a chamy i buraki zostaną...

  • jac_l_w

    Oceniono 24 razy 14

    Suweren tak naprawdę ma w dudzie pozycję Polski, interesuje go tylko, ile dostanie w gotówce teraz i zaraz. A co będzie za 10, czy 20 lat? Ludzie bardzo prości nie sięgają wzrokiem tak daleko, a zresztą Bóg nie da przecież dobrym ludziom umrzeć z głodu. Tak więc nie ważne, że dzisiejsze 500+ dzisiejsze dzieci będą same spłacały przez pół dorosłego życia, że emeryci nacieszą się swoją trzynastką, a potem do śmierci doczekają w kolejce do lekarza itd.

    Niestety, skłonienie suwerena do myślenia o przyszłości nie rokuje dobrze jako program wyborczy - i to jest największa słabość opozycji. Miejmy nadzieję, że PiS przewróci się na jakiejś przypadkowej aferze, zanim pośle nas wszystkich na dno. Dzisiaj nie sposób zgadnąć, co może wywrzeć na tyle silne wrażenie na suwerenie, by odsunąć PiS: teksty być może nagrane przez Falentę, czy może strach młodych przed śmiercią na pustyni, czy jakiś głupi film Vegi, skoro wszystkie dotychczasowe afery, z których PiS nie powinien wyjść żywy, spłynęły po nim jak po kaczce.

    Nie widzę też szans na samoogarnięcie się pisowskiej wierchuszki. Jeśli po 3,5 roku pisowskich rządów premier potrafi pojechać do USA i opowiadać tam o Polsce jako o europejskiej Krzemowej Dolinie, to znaczy, że odjazd jest totalny, a śmieszność, czy przyzwoitość w obozie władzy nie istnieją.

  • mrmarmark

    Oceniono 20 razy 14

    trolnia pilnuje każdego mocniejszego politycznie wpisu - prymitywne to i nachalne aż oczy bolą... :(

  • getz54

    Oceniono 43 razy 13

    To prawda panie redaktorze, nadal nie mamy urlopu od pogardy. Znany pisarz austriacki urodzony w Holandii,
    Thomas Bernhard, napisał te mądre słowa ,, Polska jest jak śmiertelna choroba, którą mieszkańcy zarazają się, lub nabywają od urodzenia. Jeśli nie uciekną w pewnym momencie, prędzej czy pózniej popełnią samobójstwo, lub zemrą podłą śmiercią na ziemi zatrutej bezmyślną mieszanką ksenofobii i katolicyzmu,,

  • justas32

    Oceniono 43 razy 13

    I znów suweren wyleje falę hejtu na Lisa - przecież nie można mówić że jesteśmy śmieszni i pogardzani jak suweren chce wstać z kolan ...

  • lastm10

    Oceniono 36 razy 12

    Szambo pisowskich trolli wybiło w komentarzach. To oznacza jedno - Tomasz Lis trafił w punkt.

  • cim_cum

    Oceniono 25 razy 11

    Niestety Lis ma sporo racji. Dotyczy to jednak chyba wszystkich państw postkomunistycznych. Ubodzy krewni ze wschodu nie sprawdzili się w coraz trudniejszej sytuacji nie tylko w Europie. Unia się rozpadnie, tzn. wróci stary podział, początkowo będzie to ukrywane, potem już jawne. A co potem? Nie mam pojęcia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX