Minister edukacji będzie rozmawiał z samorządami o braku miejsc w szkołach. Dziś spotkanie z Trzaskowskim

Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski będzie spotykał się z samorządami w sprawie braku miejsc w szkołach. - Mam nadzieję, że wspólnie będziemy starali się rozwiązać problemy, które się pojawiły - powiedział szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. W środę planowane jest spotkanie szefa MEN z prezydentem Warszawy.

Trwa rekrutacja do szkół średnich. Ze względu na kumulację roczników setki uczniów w całej Polsce nie dostało się do żadnej ze szkół. Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk - pytany w PR24 - co rząd zamierza z tym zrobić odparł, że problem ten dotyczy przede wszystkim dużych miejscowości.

- Minister edukacji narodowej zapowiedział już spotkania z samorządami, bo to one prowadzą placówki szkolne i to one powinny przygotować placówki do przyjęcia uczniów - stwierdził szef KPRM. Jak dodał, "bardzo duża część samorządów doskonale wywiązała się z tego obowiązku".

Zapewnił, że tam, gdzie są problemy, szef MEN będzie spotykał się z włodarzami miast i z zarządami samorządów. - Mam nadzieję, że wspólnie będziemy starali się rozwiązać maksimum problemów, które się pojawiły - zaznaczył Dworczyk.

Spotkanie ministra z prezydentem Warszawy

Dziś (10 lipca) po południu planowane jest spotkanie ministra Dariusza Piontkowskiego z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim. O spotkanie poprosił kilka tygodni temu sam Trzaskowski, który chce rozmawiać m.in. o kumulacji roczników i finansowania skutków reformy. 

Kilka dni temu była minister Anna Zalewska - w rozmowie z naszym reporterem - powiedziała, że odpowiedzialność za rekrutację do szkół ponoszą właśnie samorządy. W podobnym tonie wypowiadał się zresztą sam minister Piontkowski, który podkreślał, że lokalne władze od kilku lat wiedziały, że w 2019 roku będziemy mieli dwa razy więcej absolwentów, więc powinny się na to przygotować.

Samorządy bronią się i przekonują, że miejsc w szkołach jest znacznie więcej niż w poprzednich latach (np. w Warszawie przygotowano 43 tys. miejsc, dwa razy więcej niż rok temu), ale i tak okazuje się, że jest ich za mało.

Między innymi w Lublinie do żadnej placówki nie dostało się około 600 osób - wielu z nich z doskonałymi świadectwami. Lubelscy uczniowie kilka dni temu protestowali w tamtejszym kuratorium oświaty. Od pani kurator Teresy Misiuk usłyszeli jednak, że "marzenia nie zawsze się spełniają".

Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Andrzej Stanisławek z Prawa i Sprawiedliwości - we wtorek, w rozmowie z "Kurierem Lubelskim" radził uczniom, którzy nie dostali się do żadnej placówki, aby poszukali szkoły za granicą. Wypowiedź wywołała duże kontrowersje, tego samego dnia Stanisławek podał się do dymisji, która została już przyjęta przez premiera Morawieckiego. 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (3)
Minister edukacji będzie rozmawiał z samorządami o braku miejsc w szkołach. Dziś spotkanie z Trzaskowskim
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    Oceniono 1 raz 1

    Ściągnąć natychmiast uśmiechniętą europosłankę i niech sprząta. W końcu niezłą kasę brała za robienie burdelu w oświacie. Problemem jest to, że nie ma odpowiedzialności władz. Wystarczy zmienić stołek i wszystko idzie w niepamięć. Raz a porządnie wyciągnąć konsekwencje z radosnej działalności, a byłaby to nauczka na przyszłość la meblujących nam życie.

  • getz54

    0

    Tak działa dobra zmiana. Zaczęło się od stadnin koni arabskich, pózniej czas przyszedł na TK, SN, KRS , Sądy powszechne, afery z lekami refundowanymi, wreszcie reformy Ziobry i Zalewskiej. Minister edukacji narodowej, który przyszedł w maju a z całą pewnością odejdzie w listopadzie, z pomocą samorządów chce spróbowac ogarnąc ten bałagan który po sobie pozostawiła Zalewska. Chce to zrobic wcale nie dla dzieci, dla polepszenia im warunków nauczania, tylko zeby w listopadzie załapac się w nagrodę za odwagę na jakąs placówkę dyplomatyczną, albo do rady nadzorczej spółki skarbu państwa. Tak działa dobrazmiana. Pan Trzaskowski nie powinien zgodzic się na udzielanie korepetycji Piontkowskiemu, p.o. ministra na okres 5 miesięcy, tylko napisac list otwarty do Kaczyńskiego, który zabunkrował się na Nowogrodzkiej i stamtąd wydaje polecenia, i organizuje nasze
    zycie, z pytaniem, jak zamierza naprawic to co zepsuł przez 4 lata ? Zalewska była przeciez jego pierwszym odkryciem towarzyskim, druga była Przyłębska, ale o nią pytania prejudycjalne sami sędziowie zadali, nie jednak temu głąbowi tylko TSUE. Apeluję, proszę więc te 50% Polaków, którzy uparcie nigdy nie chodzą na wybory, bo nie będą dawali zarobic sępom, nie będą tuczyc polityków i ich rodzin, bo są zazdrośni o to, ze im się uda i załapią się na państwową posadę na 4 lata, ze staną się bogaci et cetera. Idzcie do wyborów zeby zmieśc dobrązmianę, tę patologię która dręczy i was i wasze rodziny. Prędzej czy pózniej dotknie was reforma Zalewskiej, reforma Ziobry,
    nie otrzymacie znowu dopat unijnych do rolnictwa, nie będzie juz listy leków refundowanych, będziecie dusic się smogiem z pieców węglowych i elektrowni, kobiety będą pozbawione dostępu do środków antykoncepcyjnych, badań prenatalnych, będą zmuszane rodzic kaleki ocięzałe umysłowo, bo skoro matka boska mogła to one tez, bo tak chce pleban i jego koledzy pan i wójt.

  • indan

    0

    Nie rozmawiać z PiS przestępcami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX