B. zastępca Gowina zarzuca dziennikarzowi brak autoryzacji kontrowersyjnej wypowiedzi. "Powiedział, co powiedział, zacytowałem wiernie"

Prof. Andrzej Stanisławek podał się do dymisji po tym, jak stwierdził, że ci, którzy nie dostali się do żadnego liceum, mogą wyjechać za granicę. Premier dymisję wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego przyjął, ale sam prof. Stanisławek napisał na Twitterze, że nie utożsamia się z treścią zamieszczonej w "Kurierze Lubelskim" wypowiedzi. Rozmawiamy więc z dziennikarzem, który słynną rozmowę przeprowadził.

Były już wiceminister we wpisie na Twitterze przekonuje, że wywiadu nie autoryzował, jednocześnie "przeprasza wszystkich, którzy poczuli się dotknięci publikacją prasową (...). W poczuciu odpowiedzialności za dobro obozu Zjednoczonej Prawicy złożyłem dymisję z funkcji wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego".

Autorem publikacji jest Sławomir Skomra, dziennikarz "Kuriera Lubelskiego", który od wielu lat pisze o lokalnej polityce.

Anna Gmiterek-Zabłocka Radio TOK FM: Czego dotyczyła Twoja rozmowa z prof. Andrzejem Stanisławkiem i jak zareagowałeś na jego mocno kontrowersyjną wypowiedź?

Sławomir Skomra: Przygotowywałem artykuł o skutkach reformy edukacji dla uczniów w Lublinie, gdzie około 600 osób pozostało bez miejsca w szkole średniej, nie dostali się do żadnej placówki. Zadzwoniłem m.in. do senatora, a od niedawna także wiceministra Andrzeja Stanisławka z prośbą o komentarz. Kilka razy zaznaczał, że akurat w rządzie tym się nie zajmuje, jest wiceministrem nauki, ale podzielił się swoimi spostrzeżeniami na ten temat. Powiedział, że może rozwiązania studenckie dotyczące nauki za granicą kraju, wchodziłyby w tym przypadku w rachubę.

Jak zareagowałeś na te słowa?

Gdy je usłyszałem, byłem trochę zdziwiony, jednocześnie - uznałem, że minister dzieli się swoimi przemyśleniami. Chcę podkreślić, że odniosłem wrażenie, że minister jest bardzo zaniepokojony sytuacją w Lublinie (z którego pochodzi - przyp. red.) i osobiście bardzo go to boli. Natomiast powiedział, co powiedział i zostało to w ten sposób przyjęte.

Wiceminister zdecydował się po tym wywiadzie z Tobą podać do dymisji. Jak to oceniasz?

Decyzja wiceministra jest dla mnie zaskoczeniem. Z reguły każda podobna wypowiedź, różnego rodzaju afery nie spotykały się z reakcją. A padały też słowa bardziej ostre, bardziej skandaliczne i to się wszystko rozchodziło po kościach. Myślę, że prawdą jest to, że to pan minister podał się do dymisji, a nie była ona na nim wymuszona. Bo - w mojej ocenie - pan senator ma w sobie taką dozę odpowiedzialności i przyzwoitości, że zrozumiał, że popełnił polityczny błąd, za który - chcąc nie chcąc - trzeba zapłacić.

Pan senator twierdzi, że wypowiedzi nie autoryzował, że nie miał na myśli tego, co znalazło się w Twoim tekście. Jak się do tego odniesiesz?

Nie autoryzował, nie prosił też o to. Znamy się i współpracujemy już od jakiegoś czasu i nigdy nie zgłaszał chęci autoryzacji. Co więcej, jakiś czas temu była sytuacja, zdarzyła się mojemu redakcyjnemu koledze,  kiedy pan profesor orzekł, że wie, co mówi i nie wymaga autoryzacji. Stanowczo podkreślam: pan senator powiedział, co powiedział, a ja zacytowałem go wiernie. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Andrzej Stanisławek podał się do dymisji. I zarzuca dziennikarzowi brak autoryzacji
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    0

    Wina Tuska, wina lewicy, wina dziennikarza, wina samorządów (zwłaszcza tych tworzonych przez PO)... Skoro nie powiedział co poszło w świat, dlaczego od razu nie zareagował jak oburzony, tylko podał się do dymisji? Nowe rozporządzenia otrzymał ? A dziennikarza szkoda, dostanie za swoją dokładność.

  • oko2009

    0

    Podał się sam do dymisji więc poczucie godności, honor i przyzwoitość posiada. Natomiast co zaskakuje to fakt jak taki człowiek uchował się w PiS-ie. Takich cech jak on w tej partii nikt nie tylko, że nie ma ale nawet ich nie rozumie..

  • getz54

    0

    Pan Stanisławek zrobił to co na jego miejscu zrobiłby kazdy minister z krajów Europy Zachodniej. Jest człowiekiem z poczuciem honoru. Niestety zabrakło go pani Czerwińskiej, która przehandlowała swoje odejście z MF. Poczucia
    honoru i godnoąci osobistej za grosz nie ma Adrian Dudek, który jako, jak zwał tak zwał ,,doktor,, nauk prawnych, nie liczy się z tym prawem, z konstytucją i do tego bezczelnie kłamie, kłamie wbrew najbardziej oczywistym faktom. W dobrej zmianie zobowiązuje do takiego zachowania zajmowane stanowisko. Nie honoru i godności Morawiecki. Przydałaby mu się terapia w ośrodku zamkniętym w Tworkach. Te podróze po Polsce PiS w kampaniach wyborczych strasznie mu zryły beret. On juz dawno odleciał nadrugi krąg. Kręci z sobą filmy historyczno - geograficzne, kreskówki, przed świętami bozego narodzenia tvp wyemituje serial ze stajenki betlejemskiej z Morawieckim w roli osiołka. Swoją drogą panu STanisławkowi bez trudu przyszło się chyba pozegnac z tak rozmontowanym, zniszczonym przez Zalewską ministerstwem. Tytuł naukowy posiada, wiek tez słuszny, nie będzie robił z siebie na starośc idioty jak minister Czaputowicz. Tylko niesmak budzi we mnie robienie z dziennikarza amatora, z prowincjonalnego ,,Kuriera lubelskiego,, gwiazdy na miarę Boba Woodwarda i Carla Bernsteina z Washington Post. Człowieka tak potęznego, ze ministrów dobrejzmiany wyrzuca z pracy. Cała zasługa po stronie pana Stanisławka, który roztargniony nie doprecyzował odpowiedzi i za to miał odwagę podac się do dymisji. Koniec i kropka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX