Minister edukacji twierdzi, że pytania RPO nie są do niego. "Do samorządowców"

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar ostrzega, że sytuacja z brakiem miejsc w liceach może naruszać konstytucję. Minister edukacji odsyła go do samorządów.

Rzecznik Praw Obywatelskich zabiera głos w sprawie "podwójnego rocznika" i pyta ministra edukacji,  jak zamierza rozwiązać ten problem. Bo tak trudna sytuacja nie miała w Polsce precedensu. Zwłaszcza, że jak podkreśla dr Adam Bodnar, problemy dotykają nawet uczniów, którzy mają świetne wyniki w nauce i zdobyli wysoką liczbę punktów z egzaminu, ale nie dostali się do wybranej przez siebie szkoły - albo do szkoły w ogóle.

Minister edukacji odpowiada rzecznikowi, że to nie on jest adresatem tych pytań i radzi skierować je do tych samorządowców, którzy nie poradzili sobie z zapewnieniem odpowiedniej liczby miejsc dla tegorocznych absolwentów.

Na biurko RPO trafiają skargi od rodziców i uczniów. Stąd szereg pytań i wątpliwości, czy - jak pisze dr Adam Bodnar - biorąc pod uwagę skumulowane roczniki,  polskie szkoły są w stanie zagwarantować młodzieży edukację na miarę ich potrzeb, ambicji i możliwości.

Co na to minister edukacji? - Prawo do nauki gwarantuje, że uczeń będzie mógł kontynuować naukę, natomiast nie mówi o tym, że uczeń dostanie się do konkretnej szkoły. A panu rzecznikowi (RPO) warto przypomnieć, żeby czytał prawo ze zrozumieniem,a jest chyba, z tego co pamiętam, prawnikiem - odpowiada Dariusz Piontkowski.

To nie koniec uwag pod adresem RPO. Minister radzi także, aby rzecznik poszukał adresatów tego pisma wśród samorządowców i z nimi rozwiewał swoje wątpliwości.

Według rzecznika praw obywatelskich, sytuacja, w jakiej znaleźli się tegoroczni absolwenci gimnazjów i szkół podstawowych, może  prowadzić do naruszenia konstytucyjnego prawa do nauki. 

Przypomnijmy: W tym roku do walki o miejsca w szkołach średnich stanęło ponad 700 tysięcy uczniów - dwukrotnie więcej, niż w poprzednich latach. Tak zwany podwójny rocznik stanowi młodzież z ósmych klas szkół podstawowych i zlikwidowanych przez Annę Zalewską, byłą minister edukacji, gimnazjów. Po ogłoszeniu wyników pierwszego etapu rekrutacji, okazało się, że tysiące uczniów nie dostało się do żadnej szkoły.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
RPO pyta ministra edukacji o to, jak rozwiąże problem rekrutacji do szkół. "To pytanie do samorządowców"
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    0

    Tak żeby było sprawiedliwie- ten facet z fotografii (uroda rzecz dana, więc się nie wypowiadam) pije piwo, ktorego nawarzyła uśmiechnięta ministra, pobierająca już zdaje się wynagrodzenie w euro... On biedaczek wystawiony przez najlepszą ze zmian na pożarcie, a we wrześniu się go zmieni (obdarowawszy odprawą na otarcie łez). Przyjdzie kolejny "fachowiec" i też będzie reformował, bo edukacja to takie wdzięczne pole do eksperymentów. A rodzice jesienią znowu zagłosują na 500 + 300+ matczyna emerytura. Po co dzieciarnia ma się uczyć, przecież na utrzymaniu państwa (czyli nas, podatników) da się całkiem spoko żyć.

  • stork40

    0

    ta twarz mówi wszystko, choć milczy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX