"Bałamutny" wniosek odrzucony. Min. Henryk Kowalczyk zostaje na stanowisku

Henryk Kowalczyk nadal ministrem środowiskiem. Głosami Zjednoczonej Prawicy odrzucono wniosek opozycji o wotum nieufności.

Wniosek, który złożony został przez klub Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej, poparło 170 posłów, 246 było przeciw, a 9 wstrzymało się od głosu.

Najmocniejszym argumentem opozycji było to, że to Henryk Kowalczyk jest odpowiedzialny za możliwe stracenie przez Polskę środków na walkę ze smogiem. 

Agnieszka Pomaska (PO-KO) mówiła, że bezczynność ministra Kowalczyka oraz rządu spowodowała, że do tej pory zlikwidowano niewielki procent z ponad 4 mln kopcących pieców. Jak poinformowała, eksperci wskazują, iż w ciągu roku w Polsce wymienianych powinno być ok. 400 tys. starych pieców. Według niej "nieudolność" ministra może doprowadzić do utraty 35 mld zł z funduszy UE na realizację tego programu.

Posłanka zwróciła ponadto uwagę, że wątpliwości co do skuteczności realizacji programu, kanałów jego dystrybucji, ma Komisja Europejska oraz Bank Światowy. Komisja zarekomendowała m.in., by do programu wprowadzić samorządy, aby przyjmowały wnioski i dystrybuowały środki. 

Posłowie PO-KO krytykowali też działania resortu środowiska ws. Puszczy Białowieskiej. Według nich program ratowania Puszczy przed kornikiem jest realizowany przez MŚ "piłą i siekierą".

Krytycznie o pracy Kowalczyka wyrażali się również przedstawiciele innych klubów opozycji - PSL-KP oraz Kukiz'15. Szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz nazwał Kowalczyka "ministrem gruzowiska", a nie środowiska.

Nic złego się nie dzieje. Minister Henryk Kowalczyk zostaje

Zdaniem PiS-u i jego sojuszników minister i cały rząd skutecznie walczą ze smogiem. Anna Paluch (PiS) oceniła wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra jako "kłamliwy, bałamutny i sprzeczny z realiami".

Ministra środowiska bronił premier Mateusz Morawiecki. - Państwo (zwracając się do PO-KO - PAP) żadnego takiego programu nie zaproponowaliście, a szeroko zakrojony program termomodernizacji, na który my angażujemy w najbliższych latach dziesiątki miliardów złotych, jest programem, który nabiera tempa (...). Państwu kojarzą się wszystkie programy z programami unijnymi, a to jest program realizowany wyłącznie ze środków krajowych, budżetowych. Ciężko zatem odebrać coś, czego się nie otrzymało - mówił do opozycji szef rządu. 

Morawiecki przypomniał, że oprócz dotacji na termomodernizację i wymianę pieców, rząd wprowadził także normy jakościowe dla kotłów na paliwa stałe, co też ma przyczynić się do poprawy jakości powietrza. Szef rządu przyznał, że rozmawiamy z Komisją Europejską w sprawie dodatkowego finansowania walki ze smogiem w Polsce ze środków UE. 

Sam zainteresowany, czyli Henryk Kowalczyk ocenił, że dla poprawy jakości powietrza w kraju, obecny rząd przez 2-3 lata zrobił dziesięć razy więcej niż poprzednia ekipa przez osiem lat.

Odnosząc się do zarzutów dotyczących importu śmieci, Kowalczyk oświadczył, że w 2018 r. sprowadzono 443 tys. ton surowców wtórnych, ale nie odpadów komunalnych, bo od zeszłego roku jest zakaz ich importu. W latach 2009-2010 sprowadzano po milionie ton odpadów rocznie, w dodatku nie wiadomo jakiego typu - dodał.

Mówiąc o imporcie węgla z Rosji, minister pytał, czy opozycja chciałaby, aby Polacy "marzli, bo zamknęliście kopalnie". - Ten import był i za waszych czasów i co roku jest malejący - przekonywał. Według niego, za czasów poprzedniej koalicji PO-PSL sprowadzany z Rosji węgiel był najgorszej jakości, a dzięki wprowadzonym przez rząd PiS normom "mamy pewność, że ten sprowadzany węgiel jest dobrej jakości".

Czytaj też: "Min. Kowalczyk - nowe wcielenie Szyszki. Dziki to kozły ofiarne niechlujstwa i niedbalstwa ludzi">>>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny