Marek Sawicki: Nasze rozmowy z PO zakończyły się definitywnie. Dość tej opery mydlanej, dość tej dyskusji

Zdaniem Marka Sawickiego, dobrze się stało, że do wyborów opozycja pójdzie prawdopodobnie w trzech oddzielnych blokach. - Niech każdy łowi swoimi sieciami w swoich łowiskach - powiedział w TOK FM wiceprzewodniczący Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Polskie Stronnictwo Ludowe deklaruje, że do wyborów parlamentarnych idzie jako PSL-Koalicja Polska, bez Platformy Obywatelskiej. Wiceszef ludowców Marek Sawicki - pytany, na jaki wynik wyborczy liczy - odparł, że "PSL już nie bawi się w numerki, ale układa listy i finalizuje program". - Wszystko po to, żeby wygrać - podkreślił.

Jak dodał, "ziszcza się właśnie plan", o którym mówił jakiś czas temu w naszym studiu. - Żeby wygrać z PiS, potrzebne są trzy bloki: lewicowy, liberalny i ludowo-konserwatywny - wyjaśnił. 

"Niech każdy łowi w swoich łowiskach"

Zdaniem wiceszefa PSL to dobrze, że każda ze stron idzie do wyborów osobno. Polityk przekonywał, że przy takim podziale "będzie jasna scena polityczna i spójne oferty dla wyborców". - Niech każdy łowi swoimi sieciami w swoich łowiskach i z pewnością będziemy mieć więcej wyborców, idąc na trzech listach, niż na jednej - ocenił były minister rolnictwa. 

Marek Sawicki podkreślał, że rozmowy z Platformą Obywatelską "zakończyły się definitywnie". - Zdecydowaliśmy: dość opery mydlanej, dość tej dyskusji. Dziękujemy za współpracę przed wyborami, ale otwarci jesteśmy na rozmowy o nieagresji i w sprawie Senatu - mówił wiceszef PSL. Jak dodał, ludowcy są także otwarci na współpracę z Platformą Obywatelską po wyborach, bo uważa, że "tylko koalicja PO-PSL po wyborach ma szansę odsunąć Prawo i Sprawiedliwość od władzy".

Karolina Lewicka zwróciła uwagę, że znaczną część elektoratu ludowców przejęło właśnie Prawo i Sprawiedliwość, co pokazuje m.in. raport o stanie wsi z 2018 roku autorstwa Jerzego Bartkowskiego. - Wszystko płynie. Poparcie też się zmienia. Było silne dla PSL, jest dla PiS. Skończy się PiS, wróci poparcie dla PSL - stwierdził Marek Sawicki. I podkreślił, że przez ostatnie cztery lata rządzący nie zrealizowali żadnej obietnicy, którą obiecali rolnikom.

Kiedy zaś prowadząca Poranek Radia TOK FM przytoczyła słowa Mariusza Witczaka z PO, że "w kierownictwie PSL zwyciężyła opcja porozumienia z Prawem i Sprawiedliwością", Sawicki odparł: "pan Witczak niech się zajmie PO i ocenia swoje kierownictwo, niech nie wtrąca się do PSL". Pytany więc, czy w kampanii wyborczej PSL będzie atakował PO (i odwrotnie), zapewnił: "My nie idziemy do wyborów po to, żeby walczyć z PO czy z PiS. My chcemy zebrać jak największą grupę elektoratu". 

W środę "Rzeczpospolita" opublikowała sondaż, z którego wynikało, że najlepszą opcją dla opozycji byłoby pójście w dwóch blokach. Pierwszym - będącym odtworzeniem Koalicji Europejskiej z majowych wyborów (tj. PO, PSL, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni i SLD) i drugim utworzonym z Wiosny i Razem. Marek Sawicki, komentując wyniki, stwierdził, że w ostatnich dwóch tygodniach sondaże były tworzone po to, aby skłonić liderów partyjnych do stworzenia określonej konfiguracji. - Dziś już tej konfiguracji nie ma, więc i sondaże są nieaktualne - mówił. 

Kto przystąpi do Koalicji Polskiej?

Pytany natomiast, kto znajdzie się w zapowiadanej przez ludowców Koalicji Polskiej, polityk odpowiedział, że będą to "gospodarze, przedsiębiorcy i Polacy". - Będą też nazwiska i pewne środowiska, ale nie chcemy mówić o nich za wcześnie (...), ale wiele ciekawych nazwisk jest zainteresowanych startem z PSL - przekonywał Sawicki. Jako przykład wskazał Marka Biernackiego, byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji, który kilkanaście dni temu przeszedł do klubu PSL.  

Były minister rolnictwa przyznał też, że ciągle trwają rozmowy z Kukiz'15 ws. ewentualnego wspólnego wyborczego startu. - Problem Kukiz'15 polega jednak na tym, że część jego polityków jest już w PiS, część w Konfederacji, a sam Paweł Kukiz chyba jeszcze nie wie, gdzie jest. Może zdecyduje do końca tygodnia - skomentował. - My jesteśmy otwarci, ale wiemy, że nie wszyscy są gotowi w formule startu jako Polskie Stronnictwo Ludowe - dodał. 

Na koniec Karolina Lewicka pytała swojego gościa o związki partnerskie. Przewodniczący PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał ostatnio w TVN24, że w programie ludowców nie ma na nie miejsca. - Kosiniak-Kamysz jasno powiedział, że PSL nie pozwala na usankcjonowanie związków jednopłciowych, bo to będzie kolejny etap do adopcji dzieci, zawsze i wszędzie tak jest - powiedział Sawicki.

Wiceszef PSL stwierdził, że obecna debata o związkach partnerskich to tylko narracja nakręcana politycznie, która do samej sprawy nic nie wnosi. Gdy gospodyni Poranka Radia TOK FM  zwróciła uwagę, że prawica celowo mogła "wpędzić" ludowców w ten temat, Sawicki zarzekał się, że tak się nie stało. - Czy pan nie widzi, że PSL gra tak, jak Kaczyński zagra? - pytała dziennikarka.

- Politycy to nie są nauczyciele, którzy mają wychowywać społeczeństwa, ale słudzy, którzy mają słuchać społeczeństwa, odczytywać jego oczekiwania i je realizować - powiedział na koniec Sawicki.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (1)
Marek Sawicki: Nasze rozmowy z PO zakończyły się definitywnie. Dość tej opery mydlanej, dość tej dyskusji
Zaloguj się
  • krytek-7

    Oceniono 2 razy 2

    No i bardzo dobrze.Wreszcie nastanie kres tej obskurnej bandy karierowiczow jakim jest PSL.
    Wreszcie przyszly koalicjant nie wygra wyborow.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX