Wicepremier Sasin tłumaczy, co stało się w Białymstoku: To scenariusz opozycji, która chce kampanię wyborczą przenieść na ulicę

Jacek Sasin stwierdził, że politycy opozycji "nie sprowokowali" wydarzeń w Białymstoku, ale "postanowili wykorzystać je w kampanii politycznej". Zdaniem wicepremiera próba obciążania rządu i PiS za wydarzenia z Białegostoku jest "idiotyczna" i "niegodna".

O wydarzenia w Białymstoku Jacek Sasin pytany był w radiowej Trójce. Po atakach, do jakich doszło na uczestników Marszu Równości oraz na policję, politycy opozycji domagają się dymisji szefami MEN (min. Piontkowski sugerował, że powinno zakazać się organizowania marszów równości). A prezydent Białegostoku (PO) składa doniesienie do prokuratury ws. "sprawstwa kierowniczego przy wywoływaniu zamieszek z policją" - tego czynu mieli się dopuścić lokalni działacze PiS

- Zachowania polityków przekonują mnie, że wydarzenia tego typu, jak w Białymstoku, to jest jakiś scenariusz opozycji, która chce kampanię wyborczą przenieść na ulicę - ocenił wicepremier Sasin. I przywołał internetowy wpis Janusza Palikota. Jak cytował Jacek Sasin, były założyciel Ruchu Palikota, napisał: "Robić Marsze Równości non stop. I dać się pobić. Stać i czekać, aż cię zjedzą biciem. Zero reakcji. Milczenie. Być pobitym w milczeniu. To da zwycięstwo".

- To nie jest dobra droga, ja bym chciał zaapelować do polityków opozycji, żeby tą drogą nie szli - powiedział polityk Prawa i Sprawiedliwości. Dopytywany, czy jego zdaniem to opozycja sprowokowała wydarzenia w Białymstoku, Sasin odpowiedział: "Nie sprowokowali, ale postanowili wykorzystać w kampanii politycznej. Być może właśnie rodzi się pomysł, żeby to powtarzać". Jak dodał, w tym kontekście ocenia także żądanie dymisji szefa MEN.

Sasin stwierdził, że kampania wyborcza prowadzona na ulicy, gdzie dochodzi do eksplozji emocji, które przeradzają się w zamieszki, to nie jest dobra droga uprawiania polityki. - My, jako PiS, jesteśmy za dyskusją, która nigdy nie przeradza się w przemoc i będziemy zawsze z tą przemocą zdecydowanie walczyć, niezależnie od tego, kto jest jej autorem - dodał.

Sasin ocenił, że wydarzenia z Białegostoku były karygodnym incydentem, na które państwo odpowiedziało bardzo zdecydowanie.

Odnosząc się do wypowiedzi ministra edukacji narodowej, Sasin mówił, że traktuje ją jako apel do organizatorów marszów równości, by nie próbowali narzucać siłą innym obywatelom "ideologii LGBT". - Ja to odczytałem jako apel do organizatorów, żeby nie iść ta drogą. Epatowanie swoją orientacją seksualną wydaje mi się czymś nie na miejscu. Myślę, że to są prywatne sprawy każdego człowieka i powinien w prywatnym życiu kierować się swoimi przekonaniami, natomiast organizowanie tego typu imprez, ja osobiście nie podzielam poglądu, że one powinny się odbywać - stwierdził.

Zdaniem wicepremiera próba obciążania rządu i PiS za wydarzenia z Białegostoku jest "idiotyczna" i "niegodna". 

Komendant główny policji gen. insp. Jarosław Szymczyk poinformował we wtorek, że w białostockiej policji powołano specjalną grupę w związku z wydarzeniami podczas Marszu Równości. Do tej pory policja  zatrzymała już w sprawie wydarzeń w Białymstoku 36 osób, a kolejnych trzynaście zostało ustalonych.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (2)
Jacek Sasin o wydarzeniach w Białymstoku: To scenariusz opozycji, która chce kampanię wyborczą przenieść na ulicę
Zaloguj się
  • getz54

    Oceniono 1 raz 1

    Doskonała ilustracja do artykułu. Sasin i Suski. Flip i Flap, Głuchy i Ślepy, ,,Sąsiedzi,, z czeskiej kreskówki, Wulkany intelektu PiS. Wspólnie mają 2,5 zwoja na cm2, IQ 8, faworyci prezesa, są tak głupi, ze az nie grozni. Made in PiS.

  • andrzej1.61

    0

    Podobnie "kolaboranci i zdrajcy" Michnik z Kuroniem siedzieli w więzieniach żeby donosić a bracia Kaczyńscy dostawali od SB wille na Żoliborzu, główne role w filmach i możliwość studiowania prawa. Po prosty "prawdziwi" Polacy, tylko całkowity kretyn w coś takiego uwierzy lub taki sam Polak on ta dziwna rodzinka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX