Bodnar pyta: A gdyby radykalny lewicowy tygodnik rozdawał naklejki "Strefa wolna od kleru" albo "Strefa wolna od zwolenników PiS-u"?

Zdaniem gościa Poranka Radia TOK FM "najważniejsze, żebyśmy nie zapominali" za szybko o tym, co działo się w minioną sobotę w Białymstoku. Bo, jak tłumaczył Adam Bodnar, bolączką naszego życia publicznego jest to, że szybko zapominamy o poruszających nas wszystkich wydarzeniach.

Sędzia ściągnęła na siebie kłopoty?

Warszawski sąd zdecydował w czwartek, że wydawca "Gazety Polskiej" ma wycofać z dystrybucji naklejki "Strefa wolna od LGBT". Jak zapowiedział zaraz po ogłoszeniu decyzji jeden z przedstawicieli Inicjatywy Wolne Sądy, organizacja będzie się przyglądać, czy sędzi, która podjęła decyzję, nie spotkają służbowe nieprzyjemności.

- To bardzo odważny wyrok. Wiadomo, że sędzia będzie mieć "bałagan" na głowie, wszystkie służby się pewnie na niego rzucą - ocenił Jacek Żakowski. 

- To, co pan powiedział, że media i służby rzucą się na sędzię, pokazuje, gdzie my jesteśmy. Już jak się obserwuje media, internet, to jest oburzenie na sędzię. Ale wyobraźmy sobie, że mamy radykalny lewicowy tygodnik, który dystrybuuje naklejki typu "Strefa wolna od kleru", "Strefa wolna od zwolenników PiS-u", to jakbyśmy reagowali? - pytał Bodnar, podkreślając, że trzeba trzymać się zapisów konstytucyjnych, które zabraniają dyskryminacji bez względu na to, kto jest atakowany. 

Adam Bodnar pytany był o przyczyny tego, co wydarzyło się w Białymstoku. W minioną sobotę zaatakowano uczestników Marszu Równości oraz policjantów, którzy ochraniali zorganizowaną legalnie imprezę. Do tej pory policja zidentyfikowała pod 100 osób, które brały udział w tych zdarzeniach. 

"Narastająca fala nienawiści"

Gość Poranka Radia TOK FM zwrócił uwagę, że w większości przypadków, podczas tego typu imprez, nie dochodzi do tak spektakularnych zdarzeń. - Jak był Marsz Równości w Bydgoszczy, w którym uczestniczyło znacznie więcej ludzi, to okazało się, że wszystko można zorganizować poprawnie - nic się nie dzieje. W zasadzie jedyne poważne wydarzenie, podczas którego dochodziło do przemocy ze strony kontrmanifestantów, to był Marsz Równości w Lublinie. Czyli okazuje się, być może przygotowanie tego typu marszu, zabezpieczenie, aktywność policji może mieć znaczenie - stwierdził Adam Bodnar. 

Rzecznik Praw Obywatelskich nie ma wątpliwości, że do białostockich wydarzeń nie doszłoby, gdyby nie "narastająca fala nienawiści". - Przejawia się ona uchwałami samorządów, dość niejednoznacznym podejściem Kościoła katolickiego do poszanowania praw osób LGBT. To wszystko się gromadziło i być może przerodziło się w to, co zobaczyliśmy na ulicach (Białegostoku) - ocenił rozmówca Jacka Żakowskiego.

Przypomnijmy, uchwały samorządów, głównie z Polski południowo-wschodniej, przyjęto w kilkudziesięciu gminach. Jak podkreślił Adam Bodnar, z opinii prawnej przygotowanej przez dr. Dawida Sześciłę z UW wynika, że rzecznik ma podstawy, by skarżyć uchwały do sądów. - Bo to uchwały, które wykraczają poza normy kompetencyjne jednostek samorządu, uderzają w porządek konstytucyjny - głównie w zakaz dyskryminacji. Więc tak jak zapowiedziałem, będę je skarżył do sądów administracyjnych - powiedział Adam Bodnar.

Uchwały będą przez RPO zaskarżane, choć wojewodowie mają kompetencje, by kwestionować tego typu dokumenty. Ale tego nie robią. 

"Najważniejsze, żebyśmy nie zapominali"

Zdaniem gościa Poranka Radia TOK FM "najważniejsze, żebyśmy nie zapominali" za szybko o tym, co działo się w minioną sobotę w Białymstoku. Bo, jak tłumaczył Bodnar, bolączką naszego życia publicznego  jest to, że szybko zapominamy o poruszających nas wszystkich wydarzeniach. 

- Po zabójstwie prezydenta Pawła Adamowicza mieliśmy wzmożenie ws. walki z hejtem. Teraz, jakby się przyjrzeć, to jest jedna osoba, która się tym zajmuje. "Chodzi" koło tego tematu, to Magdalena Adamowicz. Ona stała się najważniejszą "twarzą" tej sprawy, z osobistym cierpieniem i traumą. Ale czy my, jako całe społeczeństwo, ją wspieramy, angażujemy się w tę sprawę? - pytał RPO. 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Bodnar pyta: A gdyby radykalny lewicowy tygodnik rozdawał naklejki "Strefa wolna od kleru" albo "Strefa wolna od zwolenników PiS-u"?
Zaloguj się
  • gblo

    Oceniono 5 razy 1

    Strefa wolna od kleru, pedofilów w sutannach, lasów krzyży, lekarzy i aptekarzy z "sumieniem" agresywnych fanatyków religijnych i innego jadu zatruwającego życie. To byłby piękny kraj.

  • marudna.maruda

    Oceniono 7 razy 1

    Nie można dzielić obywateli? Ależ można, publicznie, bez konsekwencji: " My jesteśmy tu gdzie wtedy, oni tam gdzie stało ZOMO", "gorszy sort Polaków".... Przykład idzie z góry.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 6 razy 0

    To ze synek lata ze scyzorykiem po ulicach wymusza kase, to tez wina kosciola.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX