Iwona Hartwich zapowiada: Jeśli Senat nie przyjmie ustawy o 500 zł dla niepełnosprawnych, to możliwy "spontaniczny protest"

W sprawie ustawy o 500 złotych dla niepełnosprawnych wszystko rozbija się o jedną poprawkę, dzięki której zwiększa się grupa osób, które z nowych przepisów skorzystają. Na decyzję Senatu czekają niepełnosprawni i ich opiekunowie. - Liczymy na to, że senatorowie zachowają się honorowo - powiedziała w rozmowie z TOK FM Iwona Hartwich.

We wtorek senacka komisja (a w środę rano już cały Senat), ma zająć się projektem 500 plus dla niepełnosprawnych. Sejm - w połowie lipca - przyjął ustawę przyznającą dodatek w wysokości 500 złotych dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji.

Rządowy projekt zakładał, że o wypłatę 500 złotych będą mogły wnioskować te osoby, które nie mają prawa do żadnych świadczeń pieniężnych finansowanych ze środków publicznych lub otrzymują świadczenia nieprzekraczające kwoty 1100 zł brutto. Ale podczas głosowania ponad 40 posłów PiS poparło poprawkę zgłoszoną przez opozycję, która zwiększała kryterium dochodowe umożliwiające uzyskanie dodatku z 1,1 tys. zł do 2,2 tys. zł oraz zakładała, że do tej kwoty nie byłby wliczany m.in. dochód z emerytur, rent z tytułu niezdolności do pracy i rent rodzinnych.

Senatorowie naprawią "wpadkę"?

Praktycznie od momentu poselskiej pomyłki spekuluje się, że PiS będzie chciał sprawę poprawki odkręcić. Taką możliwość dają obrady Senatu

- Jeszcze dziś na naszej stronie internetowej "Rodzice Osób Niepełnosprawnych" zawiśnie list do wszystkich senatorów, w którym będziemy prosić, aby bez względu na swoją przynależność polityczną [zagłosowali za ustawą - red.], aby ta poprawka jednak przeszła - zapowiedziała w rozmowie z reporterką TOK FM Iwona Hartwich.  

Jak dodała, rodzice "z ogromną niecierpliwością czekają na to, co zrobi Senat". - Liczymy na to, że senatorowie w naszym kraju zachowają się honorowo - podkreśliła.

Matka niepełnosprawnego Jakuba Hartwicha podkreślała, że kryterium dochodowe wyznaczone na poziomie 1,1 tys. zł jest zdecydowanie za niskie. - Nie może być tak, że osoba niepełnosprawna, która na przykład straciła ojca i z tego tytułu dostaje rentę rodzinną, która jest niewiele wyższa od tego kryterium, nie dostanie tych 500 złotych - przekonywała.

Będzie protest przed Sejmem?

Iwona Hartwich zapowiedziała, że jeżeli Senat wycofa się z korzystnej dla niepełnosprawnych poprawki  i ustawa wróci do Sejmu, to należy się liczyć z protestem. - Jeśli tak się stanie, to my spontanicznie przyjedziemy 31 lipca, z całej Polski, przed Sejm, aby zaprotestować przeciwko takiemu traktowaniu i przeciwko dyskryminacji osób z niepełnosprawnościami - zapewniła. Choć jak dodała, ma nadzieję, że protestować nie trzeba będzie. 

31 lipca na dodatkowym posiedzeniu zbiera się też Sejm, który - jeśli Senat wprowadziłby poprawki do ustawy - od razu mógłby się tym zająć.

Iwona Hartwich mówiła, że rodzice osób niepełnosprawnych liczą na to, że senatorowie "nie pozwolą na dyskryminację osób najbardziej poszkodowanych przez los". - To są osoby, które zachorowały w dzieciństwie albo są chore od urodzenia. Nigdy nie miały normalnego życia, bo jego większość spędziły na łóżkach szpitalnych, na zabiegach lub na operacjach - wyliczała. Kobieta, która brała udział w 40-dniowym proteście w Sejmie, nie kryje oburzenia całą sprawą.

Przypomniała też, że w przypadku programu 500 plus nie obowiązuje żadne kryterium dochodowe. Przyznała, że nie rozumie, czemu w przypadku sztandarowego rządowego projektu pieniądze wypłacane są bez względu na dochody, a w przypadku osób niepełnosprawnych wprowadzono ograniczenia. - My przez 40 dni w imieniu naszych niepełnosprawnych dorosłych już dzieci prosiliśmy o te 500 złotych dodatku na życie - stwierdziła. I dodała, że "500 złotych to jest taki symbol, bo tak naprawdę osoby niepełnosprawne "powinny prosić o znacznie więcej".  

Ubiegłoroczny protest osób niepełnosprawnych i ich rodziców trwał w Sejmie od kwietnia do końca maja. Ich głównym postulatem było właśnie 500 złotych dodatku wypłacanego co miesiąc. Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego premier Mateusz Morawiecki złożył obietnicę, że takie środki zostaną przyznane. Wówczas nie wspomniał jednak jeszcze o kryteriach.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (28)
Iwona Hartwich o 500 złotych dla niepełnosprawnych: będzie protest, jeśli Senat zmniejszy kryterium dochodowe
Zaloguj się
  • 1group

    Oceniono 14 razy 10

    Ktoś zamknie gębę tej babie żerującej na cudzym nieszczęściu?

  • czerski.fake

    Oceniono 11 razy 7

    chytra baba "to nie jest protest polityczny" znow w akcji

  • gosia721

    Oceniono 7 razy 7

    Jak osoba całkowicie niezdolni do pracy i samodzielnej egzystencji otrzymuje zdolność do pracy i pracuje na pełny etat to znaczy że jest coś nie tak z tym niepełnosprawnym

  • anonimowy83

    Oceniono 9 razy 7

    tak spontaniczny jak "nie polityczny" protest

  • Tucsontdp

    Oceniono 6 razy 6

    Tak "spontaniczny", jak "niepolityczny"?

  • popieramkukiza

    Oceniono 10 razy 6

    Nie dość że paskudna jak noc listopadowa to na dodatek głupia jak but.

  • gosia721

    Oceniono 6 razy 6

    Dać po 500 pod warunkiem że przyjadą ponowne weryfikacje od razu się okaże że więcej niz połowa zrezygnuje

  • borsuk07

    Oceniono 7 razy 5

    wybory się zbliżają. Trzeba przyznać że zagrywa jak " STARY " wyjadacz polityczny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX