Leszek Miller nie kwapi się do krytyki kolegów i koleżanek, którzy porzucają SLD: Sam kiedyś wystąpiłem z Sojuszu

Zdaniem Leszka Millera podróżami Marka Kuchcińskiego i jego rodziny powinna się zająć prokuratura. Szczególnie po tym, jak "Rzeczpospolita" ujawniła, że dzieci marszałka miały bez ojca podróżować rządowymi samolotami (Centrum Informacyjne Sejmu zaprzecza). Były premier skomentował także listy Koalicji Obywatelskiej i obecność na nich polityków przez lata związanych z SLD. Miller do krytyki się nie kwapił.

Kilku znanych byłych polityków Sojuszu Lewicy Demokratycznej - w wyborach do parlamentu - znajdzie się na listach Koalicji Obywatelskiej. To między innymi Katarzyna Piekarska (ma startować z warszawskiej listy do Sejmu), Tadeusz Ferenc czy Jerzy Wenderlich. 

- Jeśli państwo oczekują, że wystąpię tu w roli katona, to nie nadaję się do tego, albowiem sam kiedyś wystąpiłem z Sojuszu Lewicy Demokratycznej i próbowałem tworzyć własną partię. Startowałem też z innej listy niż SLD do Sejmu, więc nie mogę wydawać surowych wyroków - stwierdził były premier.

Chodzi o rok 2007, kiedy to Leszek Miller (niedługo przed wyborami parlamentarnymi) złożył rezygnację z członkostwa w SLD i startował jako "jedynka" z Samoobrony, w okręgu łódzkim. Mandatu nie uzyskał. 

Dopytywany o ocenę działań Grzegorza Schetyny, Miller wskazał, że skoro liderowi PO nie udało się stworzyć koalicji partii, to próbuje zbudować "koalicję ludzi" - znanych i mających już pewien dorobek polityczny. - Zdaje się, że jest na dobrej drodze, żeby to uczynić - stwierdził gość Poranka Radia TOK FM. 

Europoseł zaznaczył też, że "przepływy" z jednego ugrupowania do drugiego nie są w polskiej polityce niczym nadzwyczajnym. Przypomniał m.in. obecnego wicepremiera i polityka Zjednoczonej Prawicy Jarosława Gowina, który jeszcze kilka lat temu był jednym z czołowych przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, a także Pawła Kowala, który w czasach poprzednich rządów PiS (2005-2007) był wiceszefem MSZ, a dziś startującego z list Koalicji Obywatelskiej. 

- Tak samo transfery z lewicy do PO też nie są niczym nowym. Jest pani [Danuta] Huebner, były minister spraw zagranicznych Dariusz Rosati czy Grzegorz Napieralski - dopowiedział Miller. - Można zatem powiedzieć, że teraz mamy nową odsłonę zjawiska, które w naszej polityce występuje nagminnie - stwierdził. 

Leszek Miller przyznał też, że lider SLD Włodzimierz Czarzasty ma rację, mówiąc z żalem o rozpadzie Koalicji Europejskiej. - Ja też uważałem, że gdyby udało się kontynuować ten sojusz, to siły między PiS a opozycją byłyby wyrównane - ocenił były premier. - Ale pierwszą cegłę z tego muru wyjął szef PSL. Szkoda, że to się wszystko rozsypało - dodał.

Loty Kuchcińskiego. Samoloty rządowe jak taksówki dla dzieci marszałka?

Leszek Miller pytany był także o loty marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego - rządowym samolotem - z rodziną na pokładzie. - Mamy kolejny program - "samolot plus" - stwierdził ironicznie europoseł. Podkreślił, że jego zdaniem cała sprawa jest bardzo poważna i natychmiast organa państwa powinny zająć się jej wyjaśnieniem. 

- Z ciekawością przeczytałem w "Rzeczpospolitej", że sytuacja może być jeszcze bardziej dramatyczna, bo może latały [rządowym samolotem - red.] same dzieci marszałka, bez marszałka - powiedział Miller. O tym, że dzieci Kuchcińskiego korzystały z rządowego samolotu, poinformowali gazetę pracownicy lotniska w rzeszowskiej Jasionce. 'Rz" zapytała o sprawę Centrum Informacyjne Sejmu. CIS zaprzeczył. 

Zdaniem Millera sprawą powinna zająć się prokuratura. Jak dodał, chciałby poznać w tej sprawie pełną dokumentację. - Kancelaria Sejmu nie kwapi się do tego [aby ją ujawnić - red.]. Tu prokuratura powinna wszcząć postępowanie - uważa były premier. 

Biedroń na prezydenta?

Karolina Lewicka pytała swojego gościa także o Roberta Biedronia i jego szansę w wyborach prezydenckich (o jego starcie poinformowała "GW"). Miller stwierdził, że dużo zależy od tego, kto jeszcze będzie startował i czy zdecyduje się na to szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

- Biedroń zapewne marzy o ubieganiu się o to stanowisko, uskrzydlony sympatią i poparciem społecznym. Ale wiadomo, że poparcie na pstrym koniu jeździ. Do wyborów wszystko może się zmienić - ocenił ostrożnie gość TOK FM.

Dopytywany natomiast, czy lewicowa koalicja Razem, Wiosny i SLD się sprawdzi i wprowadzi do Sejmu swoich przedstawicieli, Miller wskazał, że "nie przekreśla ich szans". Jak dodał, porozumienie to jest pewnym "planem B" stworzonym przez wzgląd na rozpad Koalicji Europejskiej. Podkreślił, że ewentualny sukces lewicy zależy od sposobu prowadzenia kampanii, zaangażowania poszczególnych polityków, a także samej formuły starty (czy wystąpią pod jednym szyldem, czy stworzą koalicję kilku partii). 

Miller o brakujących listach poparcia ws. KRS: Mam wrażenie, że to koszmarny sen

Prowadząca Poranek Radia TOK FM Karolina Lewicka także o nieujawnione listy poparcia pod kandydatami do Krajowej Rady Sądownictwa. Przypomnijmy, we wtorek minął termin na ich udostępnienie związany z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego. Kancelaria Sejmu podała jednak, że list nie ujawni, ponieważ wątpliwości w tej sprawie zgłosił prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Jan Nowak (były, wieloletni radny PiS). 

- Mam wrażenie, że to jakiś koszmarny sen. Oto urzędnik administracji rządowej mówi, że on będzie weryfikował prawomocne orzeczenia sądu. Staje ponad władzą sądowniczą. To nie ma nic wspólnego z państwem prawa, z podziałem władz ani demokracją parlamentarną - ocenił Miller. Jak dodał, tę datę na pewno trzeba będzie zapamiętać. - To daje kolejny argument instytucjom unijnym (...), aby wpisały ją do swojego rejestru zarzutów do polskich władz - podkreślił były premier. 

Gdy dziennikarka zwróciła uwagę, że politycy PiS zapewne są zadowoleni z tego, że odwlekli ujawnienie list poparcia pod kandydatami do KRS, Miller skomentował: To jest taka "cwaniakowatość" spod budki z piwem i nie ma nic wspólnego z powagą państwa. - To wszystko jest do pewnego czasu i nawet jeśli dziś tym ludziom wydaje się, że czas rozliczeń jest bardzo odległy, to prędzej czy później on i tak nadejdzie - przestrzegał gość TOK FM. 

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (76)
Leszek Miller nie kwapi się do krytyki kolegów i koleżanek, którzy porzucają SLD
Zaloguj się
  • kka69

    Oceniono 13 razy 11

    A z limuzynami służbowymi s jeszcze większe jaja.
    Dzieci ministrów są nimi odwożone do szkoły.
    Można?
    Można.

  • marudna.maruda

    Oceniono 9 razy 9

    SobiePaństwo. Czerpią pełnymi garściami. Wprawdzie ośmiorniczek chyba nie jedzą (trzeba umieć, jak się do tego zabrać, ze schabowym łatwiej), ale umiaru w czerpaniu z dóbr doczesnych nie widać. Rodziny mają się dobrze- rodziny wybrańców narodu.

  • gibbonzlodzi

    Oceniono 10 razy 8

    Pierdo... ny Rząd wymusza na przedsiębiorcach prowadzenie ewidencji pojazdów. Koszty przychodu sprawdza KAS, jakby to było wyłudzenie.
    Kancelaria Sejmu/kancelaria Rządu nie prowadzi ewidencji LOTÓW SAMOLOTAMI. To taki fajny sport, polatać sobie z rodziną.

  • lecho65

    Oceniono 8 razy 6

    Pisowskie kundelki o Schafernakera szczekają znaczy zabolało.

  • vomitorium1

    Oceniono 8 razy 6

    "Karolina Lewicka pytała swojego gościa także o Roberta Biedronia i jego szansę w wyborach prezydenckich ... "
    miller się na tym zna
    (ma doświadczenie
    z ogórek)

  • thadd

    Oceniono 10 razy 6

    Brawo polaki. macie co chcieliscie I co popieracie. Te pojedyncze glosy potepienia nie maja znaczenia. PIS ma wladze I robi co chce. PO chce miec wladze by robic co beda chcieli a ty narodzie jestes tylko narzedziem troche bezmyslnym, zacietrzewionym i troche glupim zmanipulowanym narzedziem. Ale nie martwcie sie polaki tak bylo od zawsze. Nie jestescie stworzeni by rzadzic ale by sluchac I wykonywac polecenia co tez skrzetnie robicie . Nie macie sie komu poskarzyc, nikt wam nie pomoze ale to wy wybraliscie taki model zycia, model ktory nawet niebo nie popiera. Czeka was pieklo.

  • cocpit

    Oceniono 6 razy 6

    "Gdyby wybory mogły coś zmienić już dawno były by zabronione". PO i PIS niby ze sobą walczą i oskarżają się nawzajem o przeróżne przekręty, a po każdej zmianie władzy jakoś nie było kolejek do więzień. To nie naród wybiera tylko szefowie partii. Naród nawet głupi nie wybierał by klanów rodzinnych typu śp. Gosiewski wraz z dwiema żonami, Czarnecki z synem itp. Moim zdaniem wszystko tylko nie PIS i nie PO. Szkoda, że to tak mało prawdopodobne.

  • getz54

    Oceniono 14 razy 6

    Kiedyś byłem pod wrazeniem uporu pewnej Koreanki z południa, która po oblaniu kilkuset egzaminów na prawo jazdy, w podeszłym wieku juz, wreszcie zdała egzamin i otrzymała upragnione prawko. Teraz jestem pod wrazeniem uporu pani Piekarskiej. Z tym samym tekstem od 12 lat, promującym jej program, blizniaczo podobny do programu pana Kononowicza. Jak wygram wybory nie będzie kolejek do lekarzy, nie będzie wysokich podatków, nie będzie smogu, nie będzie ocieplania klimatu, niczego nie będzie. Ta kobieta za wszelką cenę stara się powrócic
    do zycia łatwego, lekkiego i przyjemnego na koszt podatników, jakiego juz doświadczyła od czasów młodziezówki PZPR i do którego się przyzwyczaiła. Do wysokich apanazy, przywilejów dla siebie i rodziny, do splendoru jaki daje
    władza. Do pani Piekarskiej nie dociera, ze jest niewybieralna, ze budzi niechęc ludzi, ze jest fałszywa. PO po odejściu pana Donalda Tuska zeszła na psy, stała się takim wozem asenizacyjnym wciągającym wszelkie odchody.
    Jezli ktoś z elektoratu PO zagłosuje na Napieralskiego, Piekarską, tak jak zagłosował na Millera, zagłosuje nie za tymi ludzmi, tylko przeciwko bolszewikom od Kaczyńskiego. Ale tez odda głos na politycznych cwaniaków, zyciowych nieudaczników, leni, cyników tak jak tamci. Taka jest Polska polityka, a politycy jak ukochane dzieci pana Kononowicza z jego wadami genetycznymi.

  • za_miske_ryzu

    Oceniono 5 razy 5

    Kaczyński po złych doświadczeniach z marszałkiem Dornem drugi raz nie popełnił błędu i na marszałka wybrał największego idiotę i osobę o najsłabszym charakterze w całym klubie parlamentarnym PiS. Jak się okazało, była to decyzja bardzo słuszna, bo pan nowy marszałek słuzy Prezesowi dużo bardziej niż suka panu marszałkowi Dornowi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX