Adam Bodnar interweniuje w sprawie nieujawnionych list KRS. "Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca"

Rzecznik Praw Obywatelskich włącza się w sprawę ujawnienia list poparcia do Krajowej Rady Sądownictwa. W swoim stanowisku Adam Bodnar stwierdza, że prezes UODO "w precedensowy sposób przyznał sobie prawo do kontrolowania prawomocnych orzeczeń sądu".

"Rzecznik Praw Obywatelskich, stojąc na straży wszystkich praw obywatelskich, w tym zarówno prawa ochrony danych osobowych, jak i prawa dostępu do informacji publicznej, postanowił skorzystać z przysługujących mu uprawnień - w celu zapewnienia ochrony praw obywatelskich  i przystąpić do toczącego się postępowania przed Prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych" - poinformowano na stronie RPO.

Jak dodano, zgodnie z wymogami ustawowymi RPO - po zapoznaniu się z aktami tego postępowania po ich uzyskaniu od prezesa Urzędu - przedstawi stanowisko w tej sprawie oraz rozważy konieczność skorzystania z przysługujących mu środków zaskarżenia.

Przypomnijmy, we wtorek minął termin na ujawnienie list poparcia kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa, związany z orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego. Kancelaria Sejmu podała jednak, że list nie ujawni, ponieważ wątpliwości w tej sprawie zgłosił prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Jan Nowak (były, wieloletni radny PiS). 

>> Czytaj także: Sejm nie opublikuje list poparcia do KRS. Zasłania się UODO. "Prezes Jan Nowak to zaufany człowiek Kaczyńskiego"

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich prezes UODO "w precedensowy sposób de facto przyznał sobie prawo do kontrolowania prawomocnych orzeczeń wydanych przez niezależny sąd".

"Takiego uprawnienia nie przyznają mu ani przepisy RODO, ani przepisy ustawy z 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych, ani też żadne inne przepisy prawa - czy to polskiego czy prawa UE. Zgodnie z przepisami prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe" - podkreślono w komunikacie Rzecznika Praw Obywatelskich.

"Prezes UODO jak królik z kapelusza"

W rozmowie z TVN24 Adam Bodnar powiedział w środę, że cała sytuacja jest "bardzo nietypowa, wręcz nieprzewidywalna". Przyznał, że kiedy w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się pierwsze sygnały o tym, iż Kancelaria Sejmu może nie ujawnić list poparcia, prawnicy zaczęli zastanawiać się, jaką "wymówkę” znajdą rządzący tym razem.

-  Ja myślałem, że może pojawić się jakiś nagły wniosek do Trybunału Konstytucyjnego kwestionujący ustawę o dostępie do informacji publicznej. A tu nagle, jak królik z kapelusza jest prezes UODO, który wszczyna swoje postępowanie i twierdzi, że jest ponad prawomocnymi wyrokami sądów - skomentował RPO.

Bodnar kategorycznie stwierdził, że "takie sytuacje nie powinny mieć miejsca". Posługując się przykładem, podał, że jeżeli ktoś był nam winny pieniądze i - na mocy wyroku sądowego - powinien je oddać, to idziemy do komornika, który taki wyrok wykonuje. - Sądy są władzą - podkreślił RPO. Zaznaczył, że chce włączyć się w postępowanie Urzędu Ochrony Danych Osobowych m.in. dlatego, że chciałby uzyskać dostęp do akt całej tej sprawy.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Adam Bodnar interweniuje w sprawie nieujawnionych list KRS. "Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca"
Zaloguj się
  • endrju1521

    0

    Bezprawny Trybunał Konstytucyjny, bezprawna KRS,

    bezprawni sędziowie, bezprawne wyroki sądów,

    bezprawna RP !,

    ( zainteresowanym, proponuję lekturę naszego wniosku akcesyjnego,

    w sprawie przystąpienia RP do struktór UE i podpisane i ratyfikowane

    w tej sprawie umowy międzynarodowe ! ! ! ! !!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX