Prawnik o Kuchcińskim: To jest kolejna oczywista ściema, że przyjąłem model, że chcę być bliżej ludzi

Kancelaria Sejmu od kwietnia twierdziła, że nie istnieje problem lotów rodziny Kuchcińskiego. Przeszarżowano. To bardziej ludzi dotyka niż takie rzeczy jak spółka Srebrna - na antenie TOK FM stwierdził Krzysztof Izdebski, prawnik z fundacji ePaństwo.

W lipcu Kancelaria Sejmu zapowiadała, że do "Rzeczpospolitej", która jako pierwsza informowała, że rodzina marszałka Kuchcińskiego latała rządowymi samolotami, wyśle sprostowanie w związku "z nieprawdziwymi informacjami" publikowanymi przez dziennik.

Minęło kilka dni, a szef Centrum Informacyjnego Rządu, Andrzej Grzegrzółka mówi tak: - Wówczas w temacie lotów mieliśmy okazję przedstawić państwu informację, że według naszej wiedzy takich połączeń nie było i chciałbym podkreślić i przypomnieć, że rzeczywiście wówczas takich informacji nie posiadaliśmy, to znaczy przekazaliśmy informację taką, jaką mieliśmy wówczas dostępna. Zdajemy sobie sprawę z pewnych potrzeb redakcyjnych, z pewnej presji czasu. Szanujemy państwa pracę i staramy się dzielić takimi informacjami, jakie posiadamy, wówczas takich informacji nie mieliśmy.

- Przeszarżowano. To bardziej ludzi dotyka niż takie rzeczy jak spółka Srebrna. To chyba była pycha i to z tego wynika - tak to skomentował Krzysztof Izdebski, prawnik z fundacji ePaństwo, który był gościem Analiz. 

Odniósł się również do poniedziałkowego wystąpienia marszałka Kuchcińskiego. - Loty do Rzeszowa, jak i na każde inne lotnisko, były związane z moją pracą. Mam świadomość, że liczba lotów była duża, ale wynikała głównie z modelu pracy, jaki przyjąłem - stwierdził w Sejmie Marek Kuchciński. Przypomnijmy, że lotów do Rzeszowa i w okolice było 96 w ciągu 18 miesięcy.
- Zazdroszczę mieszkańcom Podkarpacia, że mieli okazuje konsultować tyle rzeczy - ironizował Izdebski na antenie TOK FM. 
- To też jest kolejna oczywista ściema, że przyjąłem model, że chcę być bliżej ludzi. Tego typu rzeczy są niespotykane. Zdecydowana większość lotów wydaje się, ze była powodowana chęcią zobaczenia rodziny lub z walki o powiększenie elektoratu i wtedy faktycznie, nasuwa się pytanie czy zgodne z prawem , z instrukcją HEAD marszałek miał prawo do wykonywania lotów. Mniej kompromitujące byłoby korzystanie z krajowej komunikacji lotniczej, która mu przysługuje za darmo. Jeżdżenie tylko do jednego regionu uważam też za bardzo nieuczciwe i niewiarygodne - stwierdził też prawnik. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny