Były minister sprawiedliwości o śmierci Kosteckiego: Nie wierzę w zbiegi okoliczności. Dziwić może milczenie Ziobry w tej sprawie

Borys Budka jest zaskoczony milczeniem Zbigniewa Ziobry. Minister sprawiedliwości, który jest też prokuratorem generalnym i nadzoruje Służbę Więzienną, nie zabiera głosu ws. informacji dotyczących śmierci Dawida Kosteckiego. Zdaniem Budki, gdyby Ziobro objął Kosteckiego "specjalnym statusem - więźnia szczególnego nadzoru", to nie doszłoby do śmierci byłego pięściarza.

Posłowie Platformy Obywatelskiej-Koalicji Obywatelskiej domagają się pilnego zwołania posiedzenia sejmowej Komisji sprawiedliwości i praw człowieka, które miałoby być poświęcone śmierci byłego boksera Dawida Kosteckiego, który był kluczowym świadkiem ws. afery podkarpackiej. To dzięki niemu w 2016 r. został rozbity przestępczy układ pomiędzy policjantami z rzeszowskiego CBŚ a braćmi R., którzy zajmowali się handlem ludźmi i czerpali korzyści z prostytucji. W tle zaś są nagrania z prowadzonych przez nich agencji towarzyskich, na których pojawiają się m.in. politycy PiS-u.

W poniedziałek "Gazeta Wyborcza" napisała, że prokurator, który pierwszy oglądał ciało Dawida Kosteckiego, odkrył dwa maleńkie - jak po igle - nakłucia na szyi Kosteckiego. Podejrzewał, że mógł zostać najpierw odurzony, a potem uduszony, tak, by wyglądało to na samobójstwo. Podczas sekcji zwłok tych śladów nie zbadano.

- To nie był zwykły świadek, to nie był zwykły przestępca odsiadujący karę pozbawienia wolności, tylko on formułował konkretne zarzuty w tzw. aferze podkarpackiej. To nie jest pierwsza śmierć świadków w tej sprawie - komentował Borys Budka. Były minister sprawiedliwości przyznał, że jest zdziwiony, że jego następca - Zbigniew Ziobro - nie skorzystał z tego, co zagwarantowano w Kodeksie postępowania karnego, czyli  "objęcia tego typu osób specjalnym statusem - więźnia szczególnego nadzoru". -  Gdyby skorzystał z takiej możliwości, to nie byłoby tej śmierci. Jak najszybciej trzeba wyjaśnić kwestie, o których mówił prokurator badający zwłoki, o tych śladach - stwierdził gość TOK FM. I dodał, że prokurator, który dokonywał pierwszych oględzin zwłok Kosteckiego ma 20-letnie doświadczenie w zawodzie. - Prokurator jest odsuwany od sprawy. Niedoświadczona prokurator idzie na sekcję zwłok - nie ma zastrzeżeń. Nie wiemy, czy było badanie pościeli. Ja nie wierzę w zbiegi okoliczności. Dziwić może milczenie Ziobry w tej sprawie. A gdy to mu potrzebne, to potrafi wymachiwać szabelką w każdej innej sprawie - podkreślił poprzednik Zbigniewa Ziobry.

Śmierć Dawida Kosteckiego. Dymisji brak

Budka przyznał, że nie wierzy, żeby prokuratura, pod rządami prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, cokolwiek wyjaśniła w sprawie śmierci Dawida Kosteckiego. - Prokurator generalny Ziobro nadzoruje też służbę więzienną. Jeżeli więc w toku śledztwa czy postępowania wyjaśniającego  "wyjdzie", że były niewłaściwe działania służby więziennej, to de facto obciąża to politycznie Ziobro. Który więc prokurator odważy się stawiać zarzuty swojemu własnemu szefowi? - pytał polityk PO.

Piotr Kraśko przypomniał, że ponad 10 lat temu, kiedy doszło do śmierci w więzieniu jednego z zabójców Krzysztofa Olewnika, do dymisji podali się m.in. ówczesny minister sprawiedliwości - prof. Zbigniew Ćwiąkalski, jeden z wiceszefów resortu, szef Służby Więziennej, dyrektor więzienia, w którym doszło do śmierci. 

- Bo w przeciwieństwie do ludzi PiS politycy PO swój honor mają - ocenił Borys Budka. 

Opozycja wspólnie do Senatu?

Partie opozycyjne, choć osobno startują w wyborach do Sejmu, rozmawiają o wystawieniu wspólnych kandydatów do Senatu. Jak zapewnił Borys Budka, lewica, KO i PSL dyskutują od pewnego czasu. - Jestem przekonany, że rozmowy zakończą się pozytywnym rezultatem, tzn. że w każdym ze stu okręgów będzie jeden kandydat wspierany przez całą opozycję. To jest plan PO-KO - mówił były minister sprawiedliwości. I przekonywał, że chodzi o wystawienie jak najlepszych kandydatów, a nie o matematyczne dziele, w ilu okręgach poszczególne partie wystawią swoich kandydatów. 

- To w pewnym momencie SLD powie: najlepszym w tym okręgu będzie Jerzy Jaskiernia (minister sprawiedliwości w latach 1995-96, a w latach 80. szef Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej - red.). Na co KO powie świetny pomysł, czy pojawi się znak zapytania? - pytał Piotr Kraśko. 

- Mamy to szczęście, że Senat "przebadaliśmy" razem z samorządowcami: wiemy, jakie są potrzeby wyborców w każdym z okręgów, wiemy, jakie są preferencje. I mamy odpowiedni profil kandydatów. Jestem przekonany, że każde z opozycyjnych ugrupowań chce tego samego, tylko jest kwestia spotkania w odpowiednim punkcie. Mamy wstępną listę kandydatów, pokazujemy, w których okręgach mamy najlepsze osoby, w których oczekujemy propozycji ze strony naszych partnerów. Wiem, że politycy SLD czy PSL mają taka krótką listę osób, na których im zależy - odpowiadał bardzo ogólnie Budka.

- Pytam o Jaskiernię, bo to jeden z pana poprzedników na stanowisku ministra sprawiedliwości. Widzi go pan na stanowisku kandydata zjednoczonej opozycji w wyborach do Senatu? - dopytywał Kraśko. - Nie chciałby rozmawiać o konkretnych nazwiskach, dyskredytować czy popierać. Ale problemem rzeczywiście,  w niektórych okręgach do Senatu, może być to, że lewica upiera się przy tym, żeby wyciągać kandydatów, którzy w przestrzeni publicznej od lat nie istnieją albo, co do których rzeczywiście po stronie opozycji solidarnościowej mogą być wątpliwości. Ale nie będziemy rozmawiać za pośrednictwem mediów, nikogo nie przekreślamy, bo uważamy, że rozmowy powinny być prowadzone z prostym założeniem: szukamy najlepszych z najlepszych, rozmawiamy na argumenty i tworzymy listę stu osób, które będą mogły skutecznie zawalczyć o Senat - odpowiedział poseł Platformy. I dodał, że przy takim założeniu możliwy jest do zrealizowania plan minimum, jaki stawia sobie KO, czyli zdobycie 51 miejsc w Senacie. 

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (43)
Śmierć Dawida Kosteckiego. "Nie wierzę w zbiegi okoliczności"
Zaloguj się
  • taka_jest_prawda

    Oceniono 19 razy 15

    Dziwi milczenie Ziobry ? A co ma powiedzieć "Ten pan już nigdy nikogo z naszych nie zakabluje" ?

  • czechy11

    Oceniono 16 razy 12

    13 października musimy powstrzymać seryjnego samobójcę z Nowogrodzkiej. Mimo rzeszy przekupnych imbecyli

  • refio

    Oceniono 15 razy 11

    Za dużo wiedział o dziewczynkach Kuchcińskiego

  • tadian

    Oceniono 17 razy 11

    Mam nadzieje ze bada filmy z kuchcinskim i mlodymi ukrainkami.

  • zielony_wesolek

    Oceniono 17 razy 11

    Czy to nie był prawdziwy powód odsunięcia Kuchcinskiego? Chcemy poznać prawdę. Ale to możliwe będzie dopiero po 13 października, Polska potrzebuje prawdy i uczciwości.

  • wycofany

    Oceniono 14 razy 10

    Nie dziwi. Sprawa jest tak śmierdząca, że mogą ją już tylko próbować wyciszyć.

  • czechy11

    Oceniono 14 razy 10

    Zbyszek Ziobro nie ma głowy. Walczy aby nie spaść z dywanu pod którym wypiętrzyły mu się Himalaje afer PiS.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX