Sędzia Piotr Gąciarek: Emilia była narzędziem w rękach sędziów, którzy zapomnieli, co to znaczy być uczciwym człowiekiem

- Kategorycznie trzeba się sprzeciwić temu, co powiedział premier Morawiecki. Dymisja wiceministra Piebiaka jest tylko początkiem, a nie żadnym końcem wyjaśnienia tego skandalu - mówił w TOK FM Piotr Gąciarek, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie i członek Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Sędzia Piotr Gąciarek to jedna z osób, która była celem akcji, jaką miał aprobować były już wiceminister sprawiedliwości. Łukasz Piebiak, przypomnijmy, podał się wczoraj (we wtorek) do dymisji. I zapowiedział, że o dobre imię będzie walczył w sądzie

Sędzia Gąciarek - pytany w Poranku Radia TOK FM, czy czuje satysfakcję, a może ulgę po ujawnieniu całej sprawy - odpowiedział: "Moje poczucie pokrzywdzenia nie jest najważniejsze". - Gdyby to była jakaś tam zwykła osoba, która hejtuje sędziów, no to trudno, trzeba mieć grubą skórę, bo takie rzeczy się zdarzają. Ale istotą tej sprawy jest to, że ta pani [Emilia] działała w porozumieniu z jakąś grupą sędziów powiązanych z Ministerstwem Sprawiedliwości. Jej działania aprobował, a wręcz inspirował człowiek, który był kiedyś naszym kolegą - pan Piebiak, były wiceminister i prawa ręka ministra Ziobry - mówił sędzia Gąciarek. 

Jak dodał, zachodzi "duże prawdopodobieństwo", że wszystko odbywało się "za wiedzą i przyzwoleniem samego ministra". - To jest istota tej sprawy i to jest coś przerażającego - ocenił. 

"Nie sądziłem, że to zaszło tak wysoko"

Kilkanaście miesięcy temu Piotr Gąciarek był bohaterem reportażu przygotowanego przez TVP. Materiał dotyczył jego prywatnego życia i miał być inspirowany pogłoskami przekazywanymi właśnie przez Emilię. Wątek ten był poruszany w ujawnionej przez Onet korespondencji między hejterką i Łukaszem Piebiakiem, który dziękował kobiecie za dobrze wykonaną pracę. Program w TVP miał przesłać "szefowi", żeby "i on się ucieszył". - Ja już wtedy miałem podejrzenia, że za tym stoją jacyś sędziowie współpracujący z ministerstwem [sprawiedliwości]. Chodziły mi po głowie jakieś nazwiska, ale nie sądziłem, że to zaszło aż tak wysoko. Że to aż pan Piebiak koordynuje - dodał Gąciarek.

"Rzecznik interdyscyplinarny reprezentuje interes polityczny"

W rozmowie z sędzią redaktor Karolina Lewicka zwróciła uwagę na komunikat Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych Piotra Schaba, który poinformował, że podejmie czynności wyjaśniające w związku z publikacją Onetu. Jak czytamy w dokumencie, czynności te mają dotyczyć ewentualnego "uchybienia godności urzędu" przez sędziów zatrudnionych w Ministerstwie Sprawiedliwości. Ale - co ciekawe - sędzia zaanonsował też, że przyjrzy się plotkom rozpowszechnianym przez Emilię, dotyczącym rzekomego nakłaniania do aborcji przez Krystiana Markiewicza - szefa Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

W korespondencji ujawnionej przez Onet czytamy, że do doniesień tych ostrożnie podchodził nawet Łukasz Piebiak. Pisał do Emilii, żeby na razie się tym nie zajmować, zostawić to jako ostateczność, ponieważ nie ma na to (nakłanianie do aborcji) żadnych dowodów.  - Sam pan Piebiak nie wierzył w te zarzuty wyssane z palca. To, co zrobił sędzia Schab, nie mieści się w głowie. Ja się zastanawiam, jak ten człowiek patrzy w lustro. To jest już chyba polityk, a nie sędzia - stwierdził Piotr Gąciarek. - Pan Schab jest z tego układu, podlega ministrowi Ziobrze, reprezentuje interes polityczny (...). To jest swoisty układ zamknięty, to jest coś przerażającego - dopowiedział. 

"Emilia była narzędziem w rękach sędziów"

Sędzia Piotr Gąciarek procesuje się z hejterką Emilią. Domaga się wpłaty kilkunastu tysięcy złotych na rzecz WOŚP. W TOK FM sędzia podkreślił, iż w świetle ujawnionych ostatnio informacji liczy, że dojdzie do przeprosin.  - Wychodzi na to, że pani Emilia była narzędziem w rękach sędziów, którzy zapomnieli, co to znaczy być uczciwym człowiekiem - powiedział rozmówca Karoliny Lewickiej.

Jak dodał, "Piebiakgate" to dobre określenie dla całej sprawy, bo "w głowie się nie mieści, żeby wiceminister sprawiedliwości organizował hejt przeciwko grupie sędziów, którzy nie bawią się w politykę, ale bronią konstytucji". - Kategorycznie trzeba się sprzeciwić temu, co powiedział premier. To nie zamyka sprawy. Dymisja Piebiaka jest tylko początkiem, a nie żadnym końcem wyjaśnienia tego skandalu - dodał. 

Przypomnijmy, we wtorek po południu premier Mateusz Morawiecki poinformował, że przyjął rezygnację wiceministra Łukasza Piebiaka. Jak dodał: "Sądzę, że to kończy tę sprawę".

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (58)
Sprawa Piebiaka. Sędzia Piotr Gąciarek gościem Poranka Radia TOK FM
Zaloguj się
  • getz54

    Oceniono 26 razy 18

    Dymisja tylko Berii zadnego problemu bolszewikom nie rozwiązuje. Gdyby miał odrobinę odwagi i przyzwoitości premier Malenkow, powinien zdymisjonowac towarzysza Jezowa. Wyświadczyłby tym ogromną przysługę towarzyszowi Stalinowi. Towarzysz Stalin bowiem zyje w nieustannym strachu przed ,,czekistami,, towarzysza Jezowa, ze przyjdą parę minut po 6.00 rano i zabiorą go z altanki na Zoliborzu na Łubiankę. Za co ? Za oszustwo pana Birgfellnera, za łapówkę wręczoną księdzu Sawiczowi, a przede wszystkim za niepłacenie podatkow przez jego spółkę ,,Srebrna,, jak Al Capone. Premier Malenkow powinien granatem oderwac od fotela ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego towarzysza Jezowa, dla dobra partii bolszewickiej i towarzysza Teda Rydzyka, który tez nie płaci podatków i powinien moim zdaniem na kilkanaście lat zostac kapelanem na Łubiance.
    Ale tego na pewno nie dokonają takie ameby, jamochłony, jak Morawiecki czy Duda. Mogą tego dokonac tylko rozgarnięci wyborcy.

  • andrzej.wald

    Oceniono 7 razy 7

    Premier Morawiecki wyznaje chyba zasadę "psy szczekają, karawana PiS jedzie dalej". Zaraz wyjdzie na mównicę w Sejmie "bez żadnego trybu" Prezes i powie, że to "kasta sędziowska wydała wojnę PiS", a Piebiak i Iwaniec to była "V kolumna w Ministerstwie Sprawiedliwości mająca za zadanie "skompromitować" najlepszą od 30 lat reformę sądownictwa i prokuratury. Potem w TVPiS pojawi się Beata Szydło i powie, że to "wina Tuska, bo przez 8 lat rządów PO ....":-) Na koniec Ziobro w trosce odpowiedzialności za kraj i dobro wymiaru sprawiedliwości poda się do dymisji, a nowym prokuratorem generalnym i ministrem sprawiedliwości zostanie prok. Piotrowicz.:-)

  • endrju1521

    Oceniono 15 razy 7

    Gdy prosty człowiek zostaje radnym, posłem, ministrem,

    przestaje być uczciwym człowiekiem.

    Każda władza deprawuje ! ! ! ! !

  • evergreen111

    Oceniono 12 razy 6

    Pewnie nie tylko w moich oczach i ZIOBRO I MORAWIECKI SĄ ZWYKŁYMI ŁAJDAKAMI!

  • c.t.k

    Oceniono 10 razy 6

    Teraz wiadomo po co potrzebne im są sądy i prokuratura.
    Lokalny np. samorządowiec - niepisowiec, może zostać zgnojony wraz z rodziną, potem powiedzą mu: idź pan do prokuratury, albo oddaj pan sprawę do sądu.....i d*pa blada

  • jarek_na_smietniku

    Oceniono 6 razy 6

    Przecież Emilia Sz. jest chorą psychicznie narkomanką i alkoholiczką (jak twierdzi jej mąż).
    To doskonały profil osób współpracujących z pisiornią.

  • wranek

    Oceniono 5 razy 5

    Wielkie mi mecyje. Wiadomo, że sprzedajni sedziowie, bez honoru, znajda miejsce tylko w PiSie.
    Oni przyjmuja za swoje pisowskie "prawo"i "prawiedliwość".

  • al48

    Oceniono 9 razy 5

    Ta hejterska afera w PiS - ie im się po prostu należała , bez dwóch zdań .

  • byrcyn11

    Oceniono 4 razy 4

    Jak nisko trzeba upaść, by nie szanować "swojej twarzy".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX