Zaremba o aferze w ministerstwie sprawiedliwości: Żaden przyzwoity człowiek nie może wobec tego zachować neutralności

- Były takie momenty w moim życiu, kiedy miałem poczucie przynależności do szerszej zbiorowości, do pewnego typu środowiska. Teraz nic takiego nie czuję. Mam pełne prawo krytykować obóz rządzący - mówił w TOK FM publicysta Piotr Zaremba.

Piotr Zaremba, dziennikarz znany między innymi z publikacji w „Rzeczpospolitej” i “wSieci” na łamach “Polska The Times” skrytykował niedawno uczestników afery w ministerstwie sprawiedliwości dotyczącej akcji opierającej się na hejcie i pomówieniach. Prowadzona była wobec sędziów krytykujących zmiany, które w sądownictwie wprowadza PiS, a stać z nią miał były już wiceminister Piebiak.  

- Ciekawy tekst. Szokuje tylko, że napisał go człowiek, który dwa lata temu wygłaszał laudację na cześć Kaczyńskiego, gdy ten dostawał od Sieci nagrodę „Człowieka Wolności.” Bez tego „człowieka wolności” zdegenerowany system nigdy by nie powstał - skomentował na Twitterze Tomasz Lis. 

"“Mogę tylko panu Jarosławowi Kaczyńskiemu w imieniu tygodnika „wSieci”, portalu wPolityce.pl, naszego małego medialnego ośrodka, podziękować. Za to, że dał prawdziwy wybór Polakom” - mówił wtedy Zaremba. 

Dziś nie wygłosiłbym takiej laudacji

W rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim w TOK FM stwierdził, że dziś nie wygłosiłby takiej laudacji. - Ona była konsekwencją mojej ówczesnej przynależności, ale podkreślam, że nikt mnie nie zmuszał. Nie odrzuca mnie to, co wtedy mówiłem. Uważam, że Jarosław Kaczyński jest jednym z najwybitniejszych polityków po 1989 roku. (...)  Przy takiej polaryzacji politycznej taki typ wypowiedzi, w takich okolicznościach, zawsze jest odbierany jako zaangażowanie ponad miarę. Jeżeli dzisiaj mówię, że dziennikarze powinni stanąć z boku, to to (laudacja - red.) jest sprzeczne ze stanięciem z boku. (...) Nie jestem pewien, czy możemy grzebać wszystko, co Kaczyński do tej pory zrobił. Zastanawiam się nad tym. Nie czuję się na siłach, nie czuje się zobowiązany, żeby dokonywać tak globalnych ocen. Podjąłbym się wymienić parę rzeczy, w których Polska z PiS jest lepsza niż polska bez PiS. Od lepszej ściągalności VAT po możliwość wyboru - mówił.

- Może prawica bez Kaczyńskiego byłaby lepsza, bardziej mi odpowiadała (...), ale myślę, że byłaby mniej skuteczna, zepchnięta w narożnik - zauważył. 

"Niektórzy boją się komentować"

Piotr Zaremba tłumaczył też, dlaczego nie identyfikuje się z dziennikarstwem tożsamościowym.

- Były takie momenty w moim życiu, kiedy miałem poczucie przynależności do szerszej zbiorowości, do pewnego typu środowiska. Teraz nic takiego nie czuję. Mam pełne prawo krytykować obóz rządzący - stwierdził.

Przypomniał też, że od dawna zdarza mu się pisać rzeczy mocno krytyczne np. wobec TVP albo obozu władzy.

- Zacząłem rozróżniać swoje związki z tym, co wy nazywacie dziennikarstwem tożsamościowym, prawicowym, pod wpływem sporu o sądownictwo, kiedy doszło do uchwalenia pierwszych ustaw reformujących sądy. Wtedy miałem drastycznie inne zdanie niż część moich kolegów - mówił w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim.

Jak dodał, ostatnia afera z udziałem wiceministra Piebiaka potwierdza, że reforma sądownictwa nie zmierza w dobrym kierunku. 

- Ci ludzie mieli być lepsi, a są w jakimś sensie gorsi. Nie sądzę, aby sędziom z innego rozdania kadrowego przychodził do głowy tego typu pomysł, jak pisanie jakichś wulgarnych pocztówek czy zajmowanie się czyimiś kochankami, pieniędzmi. Mam wrażenie, że żaden przyzwoity człowiek nie może wobec tego zachować neutralności - przekonywał publicysta. 

Dodał jednak, że nie oznacza to, że polski rząd jest, jak sugerują niektórzy, faszystowski, albo dąży do zlikwidowania demokracji. - Chociaż w ostatnich miesiącach zacząłem przyjmować argument, że ta demokracja jest rzeczywiście “poprawiana” w złym kierunku. Tworzy się warunki, żeby jedna ze stron konfliktu miała lepiej - zaznaczył. 

Zdaniem Zaremby, część prawicowych komentatorów boi się obecnie wypowiadać w sprawach dotyczących zmian w sądownictwie. - Bo tego ciężko bronić. Widzę raczej tendencję, żeby się o tym wypowiadać wstrzemięźliwie. Zwłaszcza, że jest kampania wyborcza - przypomniał. 

W ocenie publicysty, tego rodzaju obawy są na wyrost, ponieważ publicyści mają coraz mniejszy wpływ na rzeczywistość, a politycy komunikują się z wyborcami własnymi kanałami. - Oni mają (publicyści -red.) stały odruch, że zawsze trzeba być po którejś stronie, bo inaczej jest się nieczytelnym, niewiarygodnym dla czytelników, słuchaczy, widzów. Takie stanowisko wydaje mi się, delikatnie mówiąc, niewygodnie moralnie - wyznał. 

"Mamy prawo do własnych opinii"

Właśnie z powodu swoich przekonań na temat zmian w sądownictwie, Piotr Zaremba zdecydował się przestać pisać o polityce do tygodnika “Sieci”. Jak tłumaczył, nikt go nie cenzurował, ani nie skłaniał do odejścia, jednak miał poczucie, że jego stanowisko było na tyle odrębne, że wydawałoby się “nielogiczne i dziwne”. 

Jeżeli mówimy do ludzi, to - po pierwsze - mamy prawo do własnych opinii, a po drugie, powinniśmy się starać jakoś tę rzeczywistość opisywać. Sytuacja, kiedy każda wypowiedź dziennikarza jest do przewidzenia, wiadomo po czyjej stronie się opowie i można mniej więcej wymyślić jego wypowiedź… Kiedy wybucha jakaś afera, to jestem w stanie moim kolegom po obu stronach napisać tekst, zanim oni sami go napiszą. To jaka wartość dodana wynika z ich działalności? - pytał. 

- Śmieszy mnie, że skoro mam taki a nie inny pogląd na temat związków partnerskich, to mam nagle bronić pana Piebiaka.To, że uważam, że obóz rządzący ma w pewnych sprawach rację, nie znaczy, że muszę się podpisywać pod obrzydlistwami - argumentował.

Zdaniem Piotra Zaremby, publicyści mocno zaostrzyli ton wypowiedzi jeszcze za czasów pierwszego rządu PiS.

- U początków większa ostrość, brutalność była po stronie obecnych mediów opozycyjnych - przekonywał Publicysta. - Dużo się mówi teraz o okładkach prawicowych tygodników. One faktycznie są bardzo kontrowersyjne. Ale myślę, że Newsweek był pionierem takich okładek. Może został przebity, ale był pionierem - ocenił.

Pobierz aplikację i słuchaj na smartfonie

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (17)
Zaremba o aferze w ministerstwie sprawiedliwości: Żaden przyzwoity człowiek nie może wobec tego zachować neutralności
Zaloguj się
  • wlaki100

    Oceniono 11 razy 7

    Przyzwoity człowiek nie powinien mieć wątpliwości już po wydarzeniach w Sali Kolumnowej 13 XII. A jednak, Panie Piotrze, przez 4 lata należał Pan do piewców podłej zmiany. Stał Pan w pierwszym szeregu piejących hymny pochwalne moralnemu karłowi, który zdemolował polski wymiar sprawiedliwości, pozycję Polski na arenie międzynarodowej, który wykopał wielki rów wrogości dzielący dzisiaj Polaków. Nie tak łatwo będzie Panu zetrzeć niesławę, którą sam się Pan okrył. Cieszy oczywiście to, że wreszcie przejrzał Pan na oczy- lepiej późno niż wcale.

  • skandy5

    Oceniono 10 razy 6

    Zaremba zapytał czemu nazywa się go "prawicowym dziennikarzem", a np Żakowskiego nie określa się jako lewicowego.

    W trakcie rozmowy stwierdził, że jest jakiś rodzaj paniki wśród dziennikarzy popierających PiS w sprawie afery hejtowej - bo "nie wiadomo jak tego bronić"

    1. Po pierwsze wielu dziennikarzy "prawicowych" brało w tym udział a Żakowski tak by lewicowego rządu nie wspierał
    2. Po drugie Żakowski w ogóle by tego nie bronił (gdyby organizował to rząd lewicy) ale potępiał

    I dlatego środowisko Zaremby określa się jako "prawicowe" - nieobiektywne, broniące PiS w największych wtopach, kłamstwach i przekrętach

  • glomar

    Oceniono 9 razy 5

    Szanowny Panie Zaremba. Z Pana wypowiedzi zrozumiałem, że twierdzi Pan, że PiS tak daleko posunął się w zwalczaniu opozycji bo PO przed wyborami straszyła, że PiS zdemoluje praworządność. Gdyby, PO nie oskarżało ich o antydemokratyczne ciągotki to nie łamaliby konstytucji ?

    W tej chwili przyznaje Pan, że PiS posunął się za daleko w "reformowaniu" sądownictwa. A gdy PiS demolował TK to uważał Pan to za uzasadnione i usprawiedliwione ? Czy uważał Pan za uzasadnione odmowę wydrukowania orzeczenia TK przez kancelarię premiera ? Czy popierał Pan zerwanie umowy ns Caracale ? Rozumiem , że tamte "osiągnięcia" PiS uważa pan za przyzwoite i potrzebne ? Czy nie uważa Pan wypowiedzi prezesa o uchodźcach i osobach LGBT za skandaliczne ? Czy ja osobiście powinienem się czuć gorszym sortem, zdrajcą Polski, elementem animalnym, komunistą, złodziejem, zomowcem, synem ubeka ? Tak twierdzi "człowiek roku" i "jeden z najwybitniejszych polityków"

    Podsumowując, czy będzie Pan głosował na Koalicję Polską czy na kogoś innego ? Czy chce Pan przedłużenia rządów PiS ?

  • lewyprawydlazabawy

    Oceniono 4 razy 4

    Piotr Zaremba w swoich publikacjach na łamach prawicowych czasopism niszczył demokratyczne instytucje państwa prawa jak sądy czy Trybunał Konstytucyjny poprzez popieranie wyczynów Kaczyńskiego i jego sługusów. Czym więc on różni się od hejterów z ministerstwa sprawiedliwości. Dzisiaj mówi, że niektóre działania PiS są obrzydliwe. Podobno przejrzał na oczy i chce być porządnym człowiekiem. Ja jakoś mu nie wierzę.

  • indan

    Oceniono 10 razy 4

    Rządy "Podłej zmiany":
    #brak publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego
    #wycinka Puszczy Białowieskiej
    #budżet uchwalony ze złamaniem prawa – nie było kworum
    #premie się nam należały
    #„ułaskawienie” Kamińskiego
    #afera KNF
    #afera PCK – p. Zalewska
    #afera „Dwie Wieże”, spółka „Srebrna”
    #loty marszałka i nie tylko
    #szable marszałka
    #morderstwo Stachowiaka
    #grunty premiera Morawieckiego
    #„ministerstwo Hejtu”, afera Piebiaka
    #„deforma” szkolnictwa

  • marudna.maruda

    Oceniono 8 razy 4

    Nawet jeden "obudzony" to już kroczek. Miejmy nadzieję, że przytomnych przybędzie. Najlepsza ze zmian codziennie daje nam przykład, że TKM, a kraj, a Polacy to tylko dodatek do realizacji śmialych wizji prezesa.
    "Nie sądzę, aby sędziom z innego rozdania kadrowego przychodził do głowy tego typu pomysł, jak pisanie jakichś wulgarnych pocztówek czy zajmowanie się czyimiś kochankami, pieniędzmi."- wszyscy obecnie decyzyjni lubują się zajmowaniem czyimś życiem intymnym, bo to kręci naród. Z jednej strony pisi wyznawcy boją się edukacji seksualnej, z drugiej - bardzo ich kręci "temat tabu", życie seksualne innych. Stąd wynika sukces, spowodowany wskazaniem kolejnego"wroga narodu, niszczyciela rodzin prawdziwie Polskich i katolickich", LGBT. Rozwalając rodziny, donosami czy szczuciem na homoseksualistów krzyczą "łapać złodzieja". To podobnie jak z ośmiorniczkami i zalatanym marszałkiem. A "prawo i sprawiedliwość" już dawno znaczy coś zupełnie innego, niż miało znaczenie parę lat wstecz.

  • gebe14

    Oceniono 2 razy 2

    oprócz katolickiego prawicowca. oni zawsze kłamią

  • glomar

    Oceniono 6 razy 2

    Szanowny Panie Zaremba. Z Pana wypowiedzi zrozumiałem, że twierdzi Pan, że PiS tak daleko posunął się w zwalczaniu opozycji bo PO przed wyborami straszyła, że PiS zdemoluje praworządność. Gdyby, PO nie oskarżało ich o antydemokratyczne ciągotki to nie łamaliby konstytucji ?

    W tej chwili przyznaje Pan, że PiS posunął się za daleko w "reformowaniu" sądownictwa. A gdy PiS demolował TK to uważał Pan to za uzasadnione i usprawiedliwione ? Czy uważał Pan za uzasadnione odmowę wydrukowania orzeczenia TK przez kancelarię premiera ? Czy popierał Pan zerwanie umowy ns Caracale ? Rozumiem , że tamte "osiągnięcia" PiS uważa pan za przyzwoite i potrzebne ? Czy nie uważa Pan wypowiedzi prezesa o uchodźcach i osobach LGBT za skandaliczne ? Czy ja osobiście powinienem się czuć gorszym sortem, zdrajcą Polski, elementem animalnym, komunistą, złodziejem, zomowcem, synem ubeka ? Tak twierdzi "człowiek roku" i "jeden z najwybitniejszych polityków"

    Podsumowując, czy będzie Pan głosował na Zjednoczoną Prawicę czy na kogoś innego ? Czy chce Pan przedłużenia rządów PiS ?

  • zmudzin_jozef1

    Oceniono 6 razy 2

    Ten Zaremba nagle się obudził z ręką w nocniku. Udaje,iż został oszukany prze mafię Kaczyńskiego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX