Prezydent Duda: Drodzy żołnierze naszej wolności - z całego serca Wam dziękujemy

- Ludzkość za mało wyciągnęła wniosków ze straszliwej lekcji, wciąż zdarzają się czystki etniczne, ludobójstwo - ocenił prezydent Andrzej Duda podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, które zakończyły się w Warszawie. - Pamiętamy, by nigdy nie dochodziło do takich zdarzeń, cierpienia, bestialstwa - podkreślił Duda.

- Składamy dzisiaj wielki hołd wszystkim ofiarom II wojny światowej. Chylimy głęboko czoła i z wdzięcznością całujemy ręce kombatantów, naszych wspaniałych obrońców ojczyzn, tych, którzy walczyli za wolność naszą i waszą, na wszystkich frontach ówczesnego świata. Drodzy kombatanci, drodzy żołnierze naszej wolności - z całego serca Wam za to dziękujemy, dziękujemy Wam, gdziekolwiek jesteście – mówił prezydent, przemawiając podczas uroczystości z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Andrzej Duda podkreślał, że "ludzkość za mało jeszcze wyciągnęła wniosków ze straszliwej lekcji, którą przeżyła". - Wciąż na tym świecie i to wcale nie tak dawno, zdarzają się czystki etniczne, zdarza się ludobójstwo. Teraz w czasach nam współczesnych przecież mieliśmy z tym do czynienia nie tak dawno w krajach byłej Jugosławii, mieliśmy z tym do czynienia też w Rwandzie – mówił. - Po to właśnie pamiętamy, by nigdy już na świecie nie dochodziło do takich zdarzeń, takiego cierpienia, takiego bestialstwa; po to także musimy pamiętać; po to także musimy działać, wyciągając wnioski z tamtych zdarzeń – dodał prezydent.

Andrzej Duda wskazał, że "dla niektórych narodów tamta wojna miała szczególny wymiar, który pozostawił po sobie w wielu miejscach niezatarte znamię i piętno - takie, które cały czas tkwi w wielu duszach, takie, które widać także w wielu miejscach, niezabliźnionej architektury, piękna, które utraciły miasta zburzone w czasie wojny, których nie dało się potem odbudować według tych samych wzorców z uwagi na brak środków, z uwagi na traumę wojenną". - Naród, do którego ja należę, naród polski, jest właśnie jednym z takich narodów – podkreślił.

- To u nas 1 września 1939 r. zaczęła się II wojna światowa, od ataku hitlerowskich Niemiec na polską strażnicę wojskową na Westerplatte, ale także jednocześnie od ataku na śpiące miasto - ataku na miasto, które nie broniło się i kompletnie było nieprzygotowane, w którym nie było żadnych oddziałów wojskowych, w którym nie było żadnych instalacji militarnych, w którym po prostu spokojnie spali zwykli ludzie. Niewielkie polskie miasto Wieluń – mówił Duda. 

- Ta wojna dla nas była cały czas walką; wojna, podczas której nigdy nie poddaliśmy się jako naród, chociaż Polska zniknęła z mapy, bo najpierw zaatakowały nas hitlerowskie Niemcy i spychały polską armię ku wschodowi, a potem zdradziecko 17 września zaatakował nas Związek Sowiecki, jak się okazało sojusznik hitlerowskich Niemiec. I polskie wojska znalazły się w kleszczach. Wtedy wszyscy wiedzieli, że sami nie damy rady – powiedział.

- Nie będę już dzisiaj wracał, że liczyliśmy wtedy na pomoc naszych aliantów, i choć wypowiedzieli wojnę, faktyczna pomoc nie nadeszła. Gdyby była, może historia potoczyłaby się inaczej. Ale Polska zniknęła z mapy, a wielu polskich żołnierzy dostało się do niewoli niemieckiej i sowieckiej – dodał prezydent Duda, który wcześniej wziął udział - razem z prezydentem Niemiec - w uroczystościach rocznicowych w Wieluniu. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny