"Jutro może być lepsze", czyli co by było, gdyby Obama szedł do wyborów z hasłem "Perhaps we can" [KOMENTARZ]

Trudno porwać tłumy hasłem, które komunikuje coś w rodzaju "może nawet się uda, kto wie?". Takie "Perhaps We Can" - w ten sposób hasło wyborcze Koalicji Obywatelskiej komentuje Piotr Kubica z TOK FM.

Nie uważam, że hasłem wyborczym można wygrać wybory. Nie przepadam też za przerzucaniem się w politycznej debacie chwytliwymi sloganami. Jednak kariery, jakie zrobiły - biorąc z brzegu - hasła takie jak: "Make America Great Again", "Yes We Can" czy brexitowe "Take Back Control" pokazują, że warto się przyłożyć podczas ich wymyślania, bo naprawdę mogą być skuteczne.

Jeżeli Koalicji Obywatelskiej zależy na zerwaniu z wizerunkiem ugrupowania pozbawionego wizji i niemrawo prowadzącego kampanię, to - w moim odczuciu - zaprezentowany w piątek slogan wyborczy "Jutro może być lepsze", nie jest krokiem w tym kierunku.

Wydaje mi się, że trudno porwać tłumy hasłem, które komunikuje coś w rodzaju "może nawet się uda, kto wie?". Takie "Perhaps We Can".

Nie od dziś wiadomo, że w polityce ważne są emocje. Jaką właściwie emocję ma wywoływać slogan KO? U mnie nie wywołuje żadnej. Średnio mobilizujące, ale budzi refleksję. Czy jutro może być lepsze?

Samuel Pereira z tvp.info niedawno poprosił jednego z polityków, żeby na jego pytanie "odpowiedział w procentach". Przyjmując taką konwencję, szanse na lepsze jutro dla KO oceniam na mniej więcej 20-25 procent.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
"Jutro może być lepsze", czyli co by było, gdyby Obama szedł do wyborów z hasłem "Perhaps we can" [KOMENTARZ]
Zaloguj się
  • barbarakoss

    Oceniono 1 raz 1

    Jeszcze dodam.
    Haslo „Jutro moze byc lepsze“ to nie jest odpowiednik „Perhaps we can“.
    „Perhaps we can“ znaczy „byc moze (?) mozemy“.
    A polskie haslo znaczy „mozemy to zrobic“, tzn. wlasnie - „damy rade“. Poza tym jutro MOZE byc lepsze, ale nie musi. To wlasnie od nas zalezy, czy bedzie.
    Kto to jest p. Kubica?

  • barbarakoss

    Oceniono 1 raz 1

    Diabli mnie biora. Jak prezes pier..., przepraszam, pusci baka, to wszyscy wpadaja w zachwyt, jak ladnie pachnie. A na opozycje (cala) wszyscy - takze przyjaciele - gremialnie narzekaja. Prezes zle mowi po polsku, mowi glupoty, usmiecha sie szczerbatymi zebami (jesli to w ogole mozna nazwac usmiechem), nosi sie jak menel. Ale czy slyszal ktos pisowca, co go krytykuje. Jak przegral wybory jedne, drugie, trzecie, to jego zaplecze mowilo, ze wygral (odsylam do Muzeum IV RP). A p. Kidawa-Blonska, okazuje sie, „musi sie jeszcze duzo nauczyc“. Koniec! Nie wygramy! Z malkontentami w druzynie nie da sie wygrac. Wszystkiego najlepszego!

  • stork40

    Oceniono 1 raz 1

    znowu myślą, że ludziom "opatrzył" się pis. kolejny błąd niestety.

  • dirspacha

    0

    Hasło beznadziejne, słabe wymyślone ad hoc.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX