Zgoda PiS i KO ws. finansowania TVP z budżetu? "Na obecnym etapie nie ma innego wyjścia"

- Mamy do czynienia z katastrofą mediów publicznych. Straciły całkowicie wiarygodność i profesjonalizm, dlatego trudno byłoby proponować, żeby ludzi płacili na nie abonament - mówił w TOK FM Krzysztof Luft, były członek KRRiT i kandydat KO do Sejmu.

Naprawimy media publiczne, aby naprawdę były publiczne, zlikwidujemy abonament – zapowiedziała w piątek Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera.

Krzysztof Luft, były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, kandydat do Sejmu z list KO, przekonywał, że takie rozwiązanie jest rozsądne, bo mamy do czynienia z "katastrofą mediów publicznych". - Straciły całkowicie wiarygodność i profesjonalizm, dlatego trudno byłoby proponować, żeby ludzi płacili na nie abonament – mówił Luft.

Prowadząca "Wywiad Polityczny" Karolina Lewicka przypomniała, że kilka dni temu wiceminister kultury Paweł Lewandowski stwierdził, że w razie wygranej PiS jesienią, media publiczne w kolejnej kadencji będą finansowe z budżetu państwa. - To skoro PiS chce iść w tę stronę, a PO proponuje likwidację abonamentu, to PO też chciałaby finansować media z budżetu państwa? - pytała Lewicka. - Wygląda na to, że na obecnym etapie nie ma innego wyjścia – odpowiedział Luft.

Jak tłumaczył, dopiero kiedy uda się odbudować media publiczne, odzyskać ich wiarygodność, to wówczas można myśleć o wprowadzeniu opłaty audiowizualnej.

Luft przedstawił też swoją wizję reanimacji TVP. Podkreślił, że trzeba znacząco ograniczyć liczbę reklam. Jego zdaniem, należałoby też zlikwidować wszystkie spółki działające w ramach mediów publicznych. - Powinno się powołać nową strukturę, która byłaby lepiej dopasowana to potrzeb misji. Należy podkreślić związek telewizji z regionem, bo to zbliża do ludzi. Teraz ośrodki regionalne TVP są w pełni podporządkowane centrali i to błąd – mówił Luft.

Gość "Wywiadu Politycznego" stwierdził, że przez ostatnie cztery lata w mediach działy się rzeczy "absolutnie dramatyczne". - Bywało, że świat polityki wpływał na nie, ale to się teraz dzieje, nie da się porównać do czegokolwiek innego. Nigdy przedtem nie kwestionowano zasad niezależności i pluralizmu. W 2015 roku przyszła nowa ekipa i usłyszałem, że media publiczne są po to, żeby ułatwić rządowi docieranie do ludzi i realizację jego programu – ubolewał były członek KRRiT.

Dziennikarka zapytała, czy jeżeli jesienią zmieni się ekipa u władzy, to czy, wzorem poprzedników, również nie będzie miała zakusów do upolitycznienia TVP. - Nie wyobrażam sobie, żeby teraz znaleźli się normalni twórcy telewizyjni, dziennikarze, którzy chcieliby robić tak ordynarną propagandę. Dziwię się skąd się ci ludzie teraz wzięli – skomentował Krzysztof Luft.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny