Wotum nieufności odrzucone. Zbigniew Ziobro zostaje na stanowisku ministra sprawiedliwości

- Gdyby Zbigniew Ziobro miał odrobinę honoru, sam podałby się do dymisji - przekonywał poseł PO Borys Budka podczas debaty sejmowej dotyczącej wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości. Politycy PiS z kolei bronili Ziobry i przekonywali, że "jest najlepszym ministrem sprawiedliwości po wojnie". Ostatecznie wotum nieufności zostało odrzucone, a Ziobro pozostał na stanowisku.

Wniosek o wotum nieufności był konsekwencją tzw. afery hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości. Jak ujawnił kilka tygodni temu portal Onet, w resorcie miała działać grupa, która organizowała hejt wobec sędziów nieprzychylnych reformom wymiaru sprawiedliwości wprowadzanym przez PiS. Na czele tej grupy miał stać były już wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.

Wniosek został odrzucony. Za jego przyjęciem głosowało 174 posłów, przeciwko było 240, 7 osób się wstrzymało. W efekcie Zbigniew Ziobro pozostał na stanowisku ministra sprawiedliwości.

Budka o Ziobrze: To osoba, która zniszczyła polski wymiar sprawiedliwości

Głosowanie poprzedziła długa i burzliwa debata. Złożenie wniosku o wotum uzasadniał poseł PO Borys Budka. Jak mówił, "przez ostatnie 4 lata zamiast reformy wymiaru sprawiedliwości mamy do czynienia z degradacją systemu". Skrytykował Ziobrę m.in., za to, że: "po raz pierwszy w historii po 1989 roku długość postępowań sądowych zaczęła się wydłużać".

Przekonywał też, że to właśnie "z resortu sprawiedliwości wychodziły największe buble prawne". - Ustawa o IPN, która skompromitowała Polskę na arenie międzynarodowej, kolejne nowelizacje ustaw o Sądzie Najwyższym czy Trybunale Konstytucyjnym - wyliczał.

- Jednak bezpośrednim powodem złożenia wniosku jest informacja dotycząca zorganizowanej fabryki hejtu, którą pod okiem ministra sprawiedliwości zorganizował m.in. jego zastępca - powiedział Budka. Jak dodał, Ziobro ponosi "całkowitą odpowiedzialność" za osoby, które powoływał na swoich zastępców. Przekonywał, że gdyby "minister miał odrobinę honoru - sam podałby się do dymisji".

- Dzisiaj każdy, kto podniesie rękę za tym, by minister utrzymał stanowisko będzie symbolem zgody na hejt, nienawiść i pomawianie niewinnych ludzi - stwierdził Budka. 

Dalej Budka mówił, że "największym zarzutem do obecnego ministra jest to, że zbudował patologiczny system" zarówno w ministerstwie, jak i w prokuraturze. - Stworzyliście polityczną prokuraturę, jakiej nie powstydziłby się nawet rząd w PRL - skomentował poseł PO. - Stajecie po stronie zła i osoby, która zniszczyła polski wymiar sprawiedliwości - dodał odnosząc się do parlamentarzystów PiS.

W podobnym tonie wypowiadała się inna posłanka PO Kamila Gasiuk-Pihowicz. Jak wskazała, "przy tej skali odpowiedzialności obecnego ministra, dymisja to najniższy wymiar kary". - To po prostu kwestia przyzwoitości - skwitowała.

"Minister Zbigniew Ziobro jest najlepszym ministrem sprawiedliwości po wojnie"

W imieniu klubu PiS głos zabrał wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. - Kiedy słuchałem wystąpienia pana Budki, to hipokryzja wylewała się z tej mównicy. Pan zagłuszał swoje sumienie, bo wy jesteście pamiętani głównie z afer - powiedział na wstępie. - To wy doprowadziliście do rozszczelnienia państwa i sprawiliście, że wkroczyły do niego grupy przestępcze. Dlaczego tak atakujecie Zbigniewa Ziobro? Bo wydał zdecydowaną walkę przestępcom - kontynuował Wójcik.

Jako zasługi Ministerstwa Sprawiedliwości pod wodzą obecnego szefa, Wójcik wymienił m.in.: stworzenie rejestru pedofilów, podniesienie kar dla osób znęcających się nad zwierzętami, walkę z alimenciarzami.

W kontekście tzw. afery hejterskiej, wiceminister przekonywał zaś, że była to "kłótnia między sędziami". - Nie było tam żadnego polityka. Byli tam sami sędziowie - podkreślał. Zaznaczył też, że "w sensie politycznym sprawa jest zakończona", a Ziobro natychmiast wyciągnął konsekwencje i przyjął dymisję swojego zastępcy. - Minister Zbigniew Ziobro jest najlepszym ministrem sprawiedliwości po wojnie nie licząc świętej pamięci Lecha Kaczyńskiego - podsumował Wójcik.

"Rycerze hejtu i nienawiści"

Krytycznie wobec Zbigniewa Ziobry odnosili się też przedstawiciele innych opozycyjnych klubów parlamentarnych. - Mieliście być książętami sprawiedliwości, a jesteście rycerzami hejtu i nienawiści - powiedział szef Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz.

- W tej izbie mieliśmy różne wnioski o wotum nieufności - czasem lepsze, czasem gorsze. Ten, nad którym debatujemy dziś jest bardzo dobrym wnioskiem - stwierdził z kolei Maciej Masłowski z Kukiz'15. W swoim wystąpieniu zarzucił Ziobrze, że w Ministerstwie Sprawiedliwości nie skupił się na usprawnieniu wymiaru sprawiedliwości, ale na zmianach kadrowych. W kontekście tzw. afery hejterskiej poseł wskazał, że jeśli minister "wiedział o całej sprawie - to źle, ale jeśli nie wiedział - to jeszcze gorzej". Przyznał, iż ma nadzieję, że Ziobro straci stanowisko.

Ziobro: Dajemy Polakom dobrą zmianę

Zbigniew Ziobro w swoim wystąpieniu przekonywał, że pod jego rządami zarówno ministerstwo, jak i prokuratura działa sprawniej niż za rządów PO-PSL. - Urasta do rangi symboli fakt, że dokładnie wtedy, kiedy państwo z PO wystąpiliście z wnioskiem o wotum nieufności dla mnie, to dokładnie wtedy prokuratorzy pod moim kierownictwem wydawali zabezpieczenia dla największej w historii kwoty 1 mld 400 mln złotych, które odbieraliśmy mafii i tym, którzy piorą brudne pieniądze - powiedział na wstępie. - Było to możliwe dzięki dobrej zmianie - dodał.

Ziobro mówił m.in. o odzyskiwaniu pieniędzy z tytułu uszczelniania podatku VAT i krytykował opozycję za bierność w tej sprawie. - Wiedzieliście, że polskie rodziny, polskie dzieci są okradane na miliardy złotych - stwierdził. - Dajemy Polakom to, co obiecaliśmy w wyborach. Dajemy dobrą zmianę - stwierdził Ziobro. W podobnym tonie wypowiadał się o reprywatyzacji - zarzucał politykom PO, że przez lata była na ten problem obojętna, a dziesiątki mieszkańców traciły dachy nad głową. Przekonywał, że dopiero pod jego rządami prokuratura zaczęła stawiać zarzuty w tej sprawie.

- Wam najwyraźniej nie podobają się te skuteczne działania prokuratury - mówił do posłów opozycji Ziobro.

Na temat tzw. afery hejterskiej Ziobro mówił dopiero na koniec swojego długiego wystąpienia. - Stało się bardzo źle, że znaleźli się sędziowie - również w Ministerstwie Sprawiedliwości - którzy zdecydowali się na prywatnych formach na prowadzenie działań o charakterze mowy nienawiści, o charakterze hejterskim - powiedział minister. Jak dodał, "odwołana została każda z osób, która pojawiła się na tych forach". - Zareagowaliśmy zupełnie odmiennie niż wy w podobnych sytuacjach - mówił. 

Morawiecki: To wy jesteście ojcami założycielami przemysłu pogardy

W podobnym tonie wypowiadał się też premier rządu. - W sprawie tej zadziałaliśmy szybko i bardzo właściwie. Minister Ziobro zareagował w sposób natychmiastowy - powiedział. Całą sprawę określił jako "kłótnia w rodzinie" sędziowskiej. - Jedni bronili starego porządku, ale w całym tym procesie wymiaru sprawiedliwości pojawili się też sędziowie, którzy chcieli naprawiać rzeczywistość - mówił. 

- Wasz wniosek jest bezprzedmiotowy. Odnosicie się do rzeczywistości, która została naprawiona - stwierdził odnosząc się do opozycji. Jak dodał, w debacie o wotum dla Ziobry "często pada słowo 'hejt' i 'nienawiść'. - Ale to wy byliście ojcami założycielami przemysłu pogardy. Od 2005 roku, kiedy zaczęliście niszczyć prezydenta Lecha Kaczyńskiego - powiedział premier. W swoim wystąpieniu odniósł się też do afery w Inowrocławiu, w którą miałby być zamieszany poseł po Krzysztof Brejza.

Morawiecki podkreślał, że Prawo i Sprawiedliwość podjęło się naprawy wymiaru sprawiedliwości i ją konsekwentnie realizuje. - Dalsze reformowanie jest potrzebne dla dobra Polski i Polaków. Reakcja pana ministra na niewłaściwe zachowania była właściwa i szybka - podał na koniec premier. 

Dyskusja w komisji. "Polityczna odpowiedzialność jest oczywista"

Przed debatą na forum całego Sejmu, wniosek o odwołanie Ziobry był omawiany na posiedzeniu komisji sprawiedliwości. Jak przekonywał poseł PO Borys Buda, polityczna odpowiedzialność ministra Ziobry za aferę w resorcie "jest oczywista". Przekonywał, że cała sprawa "jest bulwersująca" i nie została dostatecznie wyjaśniona. - Nie usłyszeliśmy w tej sprawie żadnych rzeczowych wyjaśnień, a jedynie stek niespójnych, nieprawdopodobnych tłumaczeń, w których minister sprawiedliwości odcina się od swojego  zastępcy - stwierdził Budka.

Zastępca Prokuratora Generalnego Bogdan Święczkowski przekonywał z kolei, że wniosek o wotum nieufności dla Ziobry jest "całkowicie polityczny". - Jest całkowicie niezasadny, opary na całkowicie błędnych przesłankach, niewiedzy, niechęci poznania tej wiedzy - wyliczał. 

Ostatecznie komisja odrzuciła wniosek o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości.

Zbigniew Ziobro - oprócz funkcji szefa resortu sprawiedliwości jest też Prokuratorem Generalnym. Opozycja krytykuje takie rozwiązanie i domaga się ponownego rozdzielenia tych dwóch funkcji. 

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
Wotum nieufności odrzucone. Zbigniew Ziobro zostaje na stanowisku ministra sprawiedliwości
Zaloguj się
  • liwia01

    Oceniono 2 razy 2

    Panie Budka,o jakim pan honorze mówi? Było wystarczająco dużo czasu i incydentów po drodze,żeby sobie wyrażnie uzmysłowic,że honor jest dla posłów partii rządzącej pojęciem abstrakcyjnym i całkowicie obcym.Dla nich liczą się zupełnie inne wartości,przede wszystkim prywata przy udawanej miłości do suwerena oraz interes partyjny.Było do przewidzenia,że panu Ziobrze włos z głowy nie spadnie.Jak to leciało," wystarczą cztery ziobra,by Polska była dobra"...a poza tym nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz?

  • rzydeta

    Oceniono 3 razy 1

    Czcigodny panie pośle Budka: mówienie PiS-dzielcom o takich wartościach jak honor czy odpowiedzialność, to jak rzucanie pereł przed wieprze. Takie przemówienie powinien pan wygłosić do swoich kolegów, tych, którzy poprzez swoje zaniechanie uniemożliwili swojego czasu postawienie tego małopolskiego koniotrzepa przed Trybunałem Stanu. Mam nadzieję, że wyciągniecie z tego wnioski i po wyzwoleniu kraju spod kaczystowskiej okupacji postawicie każdego PiS-dzielca przed stosownymi organami, a najlepiej przed plutonem egzekucyjnym.

  • oko2009

    Oceniono 2 razy 0

    Jedyna partia, która opowiadała się za postawieniem Ziobry przed Trybunałem Stanu było SLD. Kiedy była taka możliwość Platforma wzięła w obronę tego (tfu...) ministra. A dzisiaj Platfusy produkują się jako obrońcy sprawiedliwości. Za późno trochę. Zasady prawa w Polsce już nie funkcjonują. Mamy Trybunał Konstytucyjny i KRS jako żałosne marionetki partii PiS. To także dzięki wam Platformiarze.

  • getz54

    Oceniono 1 raz -1

    Ziobro został na stanowisku, ale ze ściągniętymi gaciami, świeci teraz gołą du&ą. Poseł Budka obnazył tego psychopatę bez litości. Pokazał światu a przede wszystkim Stanom Zjednoczonym i Unii Europejskiej, jakim nędznym krajem stała się Polska pod rządami PiS-owskich bolszewików. Jakim koalicjantem, sojusznikiem, partnerem do rozmów, do robienia biznesu, moze byc kraj rządzony przez juntę, dyktaturę, rządzony jednoosobowo przez psychopatę. Trump wyrzucił Boltona, zwolennika dania małpie brzytwy, zeby mogła się obronic przed Rosją.
    Prezydent USA zrezygnował z usług Polaków w celu rozwalenia Unii od środka. Zaden Polak nie sprawuje powaznej funkcji w Europarlamencie, Unia radzi sobie świetnie współpracując z ,,wrogami,, Polski, a tymi są juz chyba wszystkie kraje z Bułgarią włącznie, bo bułgarski rzecznik TSUE śmiał obrazic ,,najjaśniejszą, oskarzając ją o łamanie praworządności i zapisów traktatowych. I to nieszczęście bolszewików, Jezow - Ziobro, najpierw rozwścieczył swoją ustawą o IPN Izrael, USA i połowę świata zachodniego, teraz szczyci się publicznie na jakie wysokie kary więzienia skazuje swoich obywateli, gdy w Europie zamyka się kolejne więzienia i łagodzi kodeksy karne, nie przesłuchuje swojego szefa za oszustwo dokonane na zagranicznym biznesmenie. Wstyd. Na szczęście
    Polacy za miesiąc będą mogli przy urnie odebrac władzę Kaczyńskiemu, Ziobrze, przeprosic za nich Europę, i powrócic do praworządności, odzyskac szacunek i powazanie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX