Marszałek Sejmu o Banasiu może mówić tylko pozytywnie. To do Elżbiety Witek trafi podanie o urlop prezesa NIK

Najpewniej jeszcze dziś prezes Najwyższej Izby Kontroli złoży na ręce marszałek Sejmu wniosek o bezpłatny urlop. Marian Banaś zapowiedział, że na urlopie chce być do czasu "dogłębnego wyjaśnienia sprawy przez CBA". Czyli raczej niezbyt długo, bo w poniedziałek Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało, że badanie oświadczenia majątkowego prezesa NIK skończy się w drugiej połowie października.

"To wielka manipulacja i prowokacja przeciwko mnie i rządowi, któremu miałem zaszczyt służyć" - tak Marian Banaś ocenił w poniedziałek informacje ujawnione przez "Superwizjer" TVN. Prezes NIK zapowiedział, że pójdzie na bezpłatny urlop do czasu, gdy CBA wyjaśni sprawę jego oświadczeń majątkowych. 

Jak informuje reporter TOK FM Roch Kowalski, najpewniej jeszcze dziś Marian Banaś złoży do marszałek Sejmu wniosek o bezpłatny urlop. Sama Elżbieta Witek przekonuje, wzorem innych polityków Prawa i Sprawiedliwości, że prezesa Najwyższej Izby Kontroli zna od lat i  może się o nim wypowiadać tylko pozytywnie. I zapewnia, że ani w trakcie sprawowania funkcji szefowej MSWiA, jak w czasie pracy na stanowisku marszałka, nie dotarły do niej informacje o powiązaniach Mariana Banasia z krakowskimi przestępcami. - Byłam szefem MSWiA dwa miesiące z kawałkiem, na temat tego rodzaju spraw nie wiedziałam - podkreśliła. 

O możliwych związkach obecnego szefa NIK ze światem przestępczym informowali w swoim reportażu dziennikarze TVN. To znani policji mężczyźni mieli stać za działającym w kamienicy, której właścicielem miał być Banaś, hotelem z pokojami na godziny. Wczoraj sam szef NIK przyznał, że to on odbierał telefony od mężczyzn z hotelu. Dzwonienie "do Banasia" widzieliśmy w materiale "Superwizjera".

Skoro Marian Banaś przyznał, że telefony od osób z półświatka odbierał, to trudno sobie wyobrazić, by nie wiedział, jaką działalność prowadzili oni w kamienicy, która miała do niego należeć. 

Ale marszałek Witek nie chce ferować wyroków, z oceną wstrzymuje się do zakończenia prac przez CBA. - Badanie oświadczeń majątkowych jest rzeczą naturalną. CBA ma prawo sprawdzić każdego, kogo zechce - mówiła. 

Przedmiotem działań Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie są jednak znajomości Mariana Banasia tylko majątek byłego ministra finansów, a obecnie szefa Najwyższej Izby Kontroli. Warto przypomnieć, że w poniedziałkowym wywiadzie dla TVP Info, Banaś wyjaśnił, że stał się właścicielem kamienicy dzięki kombatantowi. - Trzydzieści lat temu poznałem pana z AK, z Kedywu, zasłużonego ogromnie, wielkiego patriotę, z którym się zaprzyjaźniłem jeszcze w latach Solidarności, w latach 80. i później w podziemiu, kiedy poszedłem niestety do więzienia. Ten pan był samotny, zaprzyjaźniliśmy się i w 2007 roku, prawie po 30 latach, w umowie dożywocia przekazał mi starą kamienicę (...), którą ja wyremontowałem - tłumaczył. 

Czytaj też: "Miał chłop szczęście". Karnowski o prezesie NIK, który dzięki kombatantowi stał się właścicielem kamienicy>>>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Kamienica Mariana Banasia. Do marszałek Sejmu trafi podanie o urlop
Zaloguj się
  • oko2009

    Oceniono 1 raz 1

    Pancerny Alfons mówi, że miał zaszczyt służyć rządowi. A zawsze myślałam, że ministrowie służą narodowi. Jak to teraz wszystko się szybko zmienia.

  • getz54

    Oceniono 1 raz -1

    A jak się Marian z Witkiem dogadają to pójdą razem na piwo. Kuflowe.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX